Dodaj do ulubionych

walka z tasiemcem!!!

27.01.11, 08:13
Witam- prosze o informację i opinie na temat środków dostępnych do walki z tasiemcem, może ktoś się z tym zmagał?? Moje dwa koty załapały tasiemca ( nie wychodzą z domu, wiec nawet nie wiem gdzie) dostały tabletki drontal, w tym tygodniu będzie druga dawka- poznałam po tym, iż na ogonie przy odbycie wychodziły małe człony i tam gdzie kotek spał było tego mnustwo, po pierwszej dawce już sytuacja się nie powtórzyła- skąd mam wiedzieć że go już tam nie ma, badanie kału na 100 proc. nie określi, słyszałam że są badania krwi na jakieś antyciała ale kompletnie zielona jestem w tym temacie- proszę o opinie borykających się z tym problemem- marzepe smile
Obserwuj wątek
    • mary4 Re: walka z tasiemcem!!! 27.01.11, 08:40
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,121159292,121159292,Co_z_tymi_glistami_no_ile_mozna_.html
      zerknij sobie w ten wątek, niby o glizdach ale my walczylismy niby z tasiemcem tez
      moze info sie przyda wink
      • salimis Re: walka z tasiemcem!!! 27.01.11, 10:53
        Moja Miśka miała kiedyś taką walkę z tasiemcem.Odrobaczałam ją właśnie Drontalem.Pierwszy i drugi dzień a potem po dwóch tygodniach powtórka.Pozbyliśmy się na szczęście w porę robactwa.
        • salimis Re: walka z tasiemcem!!! 27.01.11, 10:57
          Aha dodam jeszcze że to że koty nie wychodzą na dwór wcale nie gwarantuje iż robaka nie załapią.Wystarczy że skonsumują jakiegoś owada w domu.Z reguły koty niewychodzące odrobacza się co pół roku,wychodzące co trzy miesiące.Wyjątkiem są silnie zarobaczone gdzie trzeba zastosować drastyczne środki i przywalić z grubej rury.
          • marzepa Re: walka z tasiemcem!!! 27.01.11, 11:49
            dzieki, moze uda nam sie zwalczyc to paskudztwo, zakładam, ze w doniczce na balkonie cos załapały bo ostatanio tam buszowały w piachu, została nam jeszcze jedna dawka drontalu, wiec mam nadzieje ze bedzie ok, salimis- małe pytanko,skąd wiedzieliście ze nie ma już tasiemca??on go wadali czy co, bo u moich to po pierwszej dawce wydalone zostały człony, czy ten tasiemiec jest w takiej formie jak glisda- długi ??
            • br0mba Re: walka z tasiemcem!!! 27.01.11, 18:19
              a nie dawalas im czasem miesa wieprzowego surowego?
              pchły też są nosicielami larw tasiemca

              obserwuj czy w okolicach tyłka nie mają tzw segmentow tasiemca wygladaja podobnie do ziarenek sezamu
              widzialam tego jego robala, bo tak sie zorientowalam ze go ma, na kupie w kuwecie znalazlam, zapakowalam do pudelka po kremie i pojechalam do weta smile))
              jest bialy (glisty są szarawe), raczej niedlugi, ale tak sie dziwnie rusza fuj fuj

              moj Grubuch mial tasiemca, ale juz wyleczony jest więc sie nie przejmuj bedzie dobrze, ale pilnuj i obsewuj smile


              -
              wyszło szydło z wora i zrobiło stwora
            • salimis Re: walka z tasiemcem!!! 27.01.11, 23:27
              Miśka była do tego stopnia zarobaczona że z tyłeczka robactwo samo jej wyłaziło i miała ich pełno na portkach.Poza tym gdzie by nie usiadła tam były martwe człony tasiemca przypominające wyglądem ziarenka ryżu z tym że brązowe , takie jak siemię lniane.Gdy odkurzałam toto w rurze odkurzacza strzelało aż miło.Po tych trzech dawkach o których wspomniałam , dostała kolejną ale dopiero po miesiącu.Oczywiście takie podawanie zalecił mój weterynarz.Druga sprawa że koteńka miała wtedy 3-4 miesiące i jednorazowa dawka była adekwatna do jej wagi,tak więc tabletka była dzielona na części.
              W kupiszonach dziadostwa nie było,portki czyste,zero "ryżu" na fotelach czy kanapie no i najważniejsze płuca czyste.Przed kuracją groziło jej uduszenie robalami,wet po osłuchaniu stwierdził że ma je nawet w płucach.
              Tasiemiec wygląda jak złączone pestki ogórka,każda taka "pestka" to człon.

              https://www.odrobaczanie.pl/images/zagrozenia/fragment_strobili_dipylidium_caninum.jpg https://www.odrobaczanie.pl/images/zagrozenia/czlony_maciczne_dipylidium_caninum.jpg
    • marzepa Re: walka z tasiemcem!!! 28.01.11, 08:55
      10 dni temu kotek dostał drontal w tabeltce i przez te 10 dni nic się już nie pojawia, ale dla pewności miał dostać drugą dawkę, tylko że się okazało że trudno go w chwili obecnej dostać, choć ja osobiście zawsze kupowałam go w necie, wet zaproponował zastrzyk anipracit, wczesniej podałam im preparat przeciw pchielny wiec mam nadzieję, że już się "gada"pozbedziemy na zawsze, mam też nadzieję, że my się tym świństwem nie pozarażaliśmy, pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka