on mnie wykończy...

02.03.11, 22:58
hej, pozwolę sobie skopiować mój miauczący tekst z sąsiedniego kociego forum - im więcej obeznanych osób, tym większa szansa, że ktoś mi skuteczne pomoże... zanim on mnie wykończy.

on, ten kot.
to już trzeci w naszej rodzinnej historii, pierwszy, który sprawia taki kłopot.
otóż - od początku (czyli pięć miesięcy, trafił do nas jako osesek) załatwia się głównie poza kuwetą.
wykładzina za biurkiem, kąt pokoju, w końcu nawet OBOK kuwety, do niej samej - z rzadka.

zapach kocich sików w wełnianej wykładzinie - nie muszę chyba opisywać.

jak go tego oduczyć????

żeby było zabawniej, kiedy ląduje z przyczyn wyjazdowych na kilka dni do zaprzyjaźnionej rodzinki, bezbłędnie sika do TEJ SAMEJ kuwety i nigdy nie robi obok.

nikt go nie karze za te postępki, ale moment, kiedy z powodu rozsiewanego smrodu będę się go chciała ostatecznie pozbyć, zdaje się być całkiem bliski.

CZEMU ON TAK ROBI???
    • wadera3 Re: on mnie wykończy... 02.03.11, 23:28
      Czy na czas wyjazdów on ląduje u przyjaciół razem z dwoma pozostałymi kotami?
      • jottka Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 09:36
        nooo, pierwsze, co się nasuwa, skoro kot jest zdrowy (?), to niełatwe relacje z resztą kociejstwasmile jak one się między sobą dogadują?

        a ile masz kuwet i gdzie poumieszczanych?
        • seidhee Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 09:44
          Na innym forum autorka tego wątku pisze, że kota ma tylko jednego, zatem te pozostałe dwa pewnie już nie żyją. Więc to nie o relacje z kotami tu chodzi smile

          forum.gazeta.pl/forum/w,25085,122759342,122759342,on_mnie_wykonczy_.html
          • dorotaniejest Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 14:08
            smile))

            tak, kot jest sztuk jeden.
            tamte dwa to kiedyś tam, są już w kocim raju.
            napisałam o nich tylko dlatego, żeby pokazać, że mam skalę porównawczą.

            I TEGO EGZEMPlARZA NIE KUMAM!
            • wladziac Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 17:28
              jeżeli w innym domu załatwia się elegancko do kuwety tej samej kuwety to może u Was w domu coś go stresuje,co trudno powiedzieć bo koty są bardzo nie odporne na stres a przynajmniej niektóre z nich,mozesz spróbować feliwaya do kontaktu ale to dość spory wydatek a gwarancji nie ma na 100% ze pomoże kotu się wyciszyć i przestanie lać poza kuwetę,tak na odległość bez znajomości kota i sytuacji naprawdę trudno jest znaleźć przyczynę,u swoich kotów zawsze wiem o co chodzi i co je wkurza bo mam koty pod obserwacją codzienną
    • kena1 Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 17:34
      A próbowałaś kuwetę przestawić w inne miejsce? Może analogiczne do tego gdzie stoi u Twoich przyjaciół?
      • dorotaniejest Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 17:43
        "latałam" z kuwetą w rożne miejsca, zwłaszcza tam gdzie lubi posikiwać.
        w najlepszym razie robił... obok.

        (to znaczy do kuwety tez czasami, ale kurde dlaczego tylko czasami??)

        kot w gościach ma kuwetę w garderobie.
        ja niestety takowej nie posiadam sad
        • wladziac Re: on mnie wykończy... 03.03.11, 18:39
          no więc właśnie może to być przyczyna że kuweta jest dla kota na zbyt widocznym miejscu i nie czuje się w niej komfortowo,moje koty nie lubią załatwiać się w mojej obecności a czytam na forum że inne koty wchodzą do łazienki żeby towarzyszyć "w tych czynnościach"i samemu się załatwić również,do kupienia są kryte kuwety z zamykanymi drzwiczkami które również można zdjąć i one są dobre dla takich kotów co lubią załatwiać się bardziej intymnie,dla poprawy humoru oglądnij www.wnetrza.webzine.pl/kuweta-dla-kota-1/
          • dorotaniejest Re: on mnie wykończy... 15.03.11, 21:25
            o jacie...

            nie wiedziałam, że istnieją takie wypasione wersje sikalni smile

            a kuwetę stawiam mu w ustronnym miejscu, ale go to mimo wszystko nie satysfakcjonuje sad
            • moninia2000 Re: on mnie wykończy... 16.03.11, 14:30
              A kastrat jest?
              • imasumak Re: on mnie wykończy... 16.03.11, 17:24
                moninia2000 napisała:

                A kastrat jest?

                To koty wykastrowane sikają poza kuwetę?
              • dorotaniejest Re: on mnie wykończy... 21.03.11, 16:44
                ma niecałe 5 m-cy, wiec niekastrowany, zresztą chciałabym tego uniknąć, bo poprzednie koty po tym zabiegu nie miały się dobrze.

                stan na dziś: zamknęłam przed nim łazienkę, gdzie stała kuweta, bo mi tam robił sajgon.
                przeniosłam ją do pokoju dziecia, gdzie posikiwał. przez kilka dni sikał do niej - hurra!
                niestety, wczoraj znowu narobił pod oknem sad((
                • wladziac Re: on mnie wykończy... 21.03.11, 17:03
                  co to znaczy że kocury po kastracji nie czuły się dobrze?chcesz mieć nie kastrowanego kocura w domu?nie żartuj,już teraz daje po kulach więc jak dojrzeje to sobie z nim nie poradzisz w żaden sposób oprócz kastracji
                • dwapsyikot Re: on mnie wykończy... 27.03.11, 10:50
                  nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, z tego co bedzie jak go nie wykastrujesz.........
                • kasikk_29 Re: on mnie wykończy... 27.03.11, 17:18
                  ryzykujesz smród niekastrowanego kota na wełnianej wykładzinie ;p
                  a mówisz, że teraz nie wyrabiasz...

                  co do kociszka... może dziecię nie daje mu spokoju?
                  kurka, może jednak behawiorystę jakiegoś poprosić o radę, bo to wydaje się bardziej złożony problem
    • mondovi Re: on mnie wykończy... 01.04.11, 12:08
      mam dwa koty - z pierwszym żadnych kuwetowych problemów - drugi nie akceptował kuwety zadaszonej - zdjęłam górną część i po sprawie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja