A mój Kot nie umie....

30.04.04, 20:51
mam niewielki problem z moim Kiciem.... nie umie on biedny zakopywac swoich
kupek. Tzn umie ale robi to tak zapamietale ze zawsze wdepcze, rozkopie, i
rozniesie po calym mieszkaniu. A sprzatanie tego wszystkiego... hmmm, no coz
do najprzyjemniejszym na swiecie rzeczy nie nalezy.... (zwlaszcza gdy
wgniecie w dywan!). Czy mieliście kiedys taki problemik i jak sobie z tym
radzicie?
    • karolina.p HA!! Skąd ja to znam!! 01.05.04, 10:33
      Mój ma 3 lata i do dziś średnio mu wychodzi zakopywanie kupki.. Fakt, że tak
      jak twój robi to z wielkim zapamiętaniem, ale z miernymi skutkami smile Co robię?
      Pomagam mu łopatką, nie przeganiam go, a na koniec mówię: Już starczy i
      delikatnie wypraszam z kuwetki. Gdy mnie nie ma akurat w domu, to czasem mu się
      udaje, czasem nie..
      Sama nie wiem, może kuweta w kształcie budy byłaby jakimś rozwiązaniem..?
    • narysuj.mi.baranka Kupki :) 01.05.04, 13:11
      Moja Kocia Focia (sedziwa kotka) tez nie zakopuje kupek. Swiadomie. A nie z
      nieumiejetnosci. No i co z tego? smile Kupki kotkow nie sa rozwolnione, wiec jaki
      problem ze sprzataniem? Poza tym kupke niezakopana od razu widac, nie musisz
      trzysta razy trzasc kuweta, zeby sprawdzic czy jest cos do wyrzucenia (jak ja
      to robie w przypadku kupek mniejszych kociow). Jesli jeden bobeczek zstanie
      rozniesiony na lapce to mam zmywaki, odkurzacz smile
    • basia553 Re: A mój Kot nie umie.... 01.05.04, 13:37
      Moje zakopuja, ale jak Bombelka byla mala, to röznie bywalo.
      Teraz zakopuja tak zapamietale, ze po kazdej kupie musze przede wszystkim
      zamiatac! Taki koci zywot, jedne robia tak, a drugie siak. Trzeba sie pogodzic.
      • ulalka Re: A mój Kot nie umie.... 01.05.04, 13:44
        basia553 napisała:

        > Moje zakopuja, ale jak Bombelka byla mala, to röznie bywalo.
        > Teraz zakopuja tak zapamietale, ze po kazdej kupie musze przede wszystkim
        > zamiatac! Taki koci zywot, jedne robia tak, a drugie siak. Trzeba sie
        pogodzic.

        no wlasnie... ja tez musze zamiatac smile
        a zemsta mojego Kiciaka za zmiany w diecie, dodanie czegos lub ujecie, albo nei
        wyglaskanie (jak wroce pozno z pracy i padne od razu do wyrka), to... kupa, lub
        siusiu w wannie wink ehh... wiem, ze czuje sie pokrzywdzony wtedy i co predzej
        nadrabiam big_grin
      • kasikk Re: A mój Kot nie umie.... 01.05.04, 14:33
        kup kuwetę-budę
        działa super!!
        tylko tyle, co czasem na łapeczkach wyniosą smile)
        mój potwór też zakopuje zapamiętale, a mała to nawet ścianki budy zakopuje wink)
    • neptus Re: A mój Kot nie umie.... 01.05.04, 15:51
      Moja Kizia od blisko 15 lat drapie pralkę, zamiast piasku - a co ma sobie łapki
      brudzić. Kiedy moje koty rozsypywały piasek na wszystkie strony, dałam im po
      prostu wysoką miskę zamiast kuwety. Zamknięta toaleta może być bardzo dobrym
      rozwiązaniem.
      • emanka1 Re: A mój Kot nie umie.... 02.05.04, 23:22
        dzieki za odpowiedz. Wlasciwie to chcialam sie dowiedziec, czy tylko moje
        malenstwo jest takie pozadnickie, ale widze ze nie. To pocieszajace smile
        Kuwetki z buda probowalismy, ale szczerze mowiac bylo jeszcze gorzej, bo zawsze
        wychodzilz niej z brudnymi lapkami... Coz musze sie chyba cieszyc ze tak sie
        dzieje sporadycznie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja