Dodaj do ulubionych

Mój Gustlik ma wodobrzusze:((

21.03.11, 11:28
Hej Kocie Matki i Przyjaciółki..
Mam Gustlika - kotka uratowanego ze śniegu, dzielnego malucha, który jak się dziś okazało ma wodobrzusze.. Pan Weterynarz spuścił z niego pół litra płynusad
Co teraz z nim będzie? Nie znam się..mam jeszcze drugiego kicia Pamirka(szczepiony, pan Wet mówi, że nie powinien się zarazić, ale w biologii różnie bywa) i boję się, aby i on się nie pochorował..
Lekarz zbyt dużo póki co mi nie powiedział, kazał kicia obserwować i przyjść jutro..
Tak mi go szkoda..sadsad
Obserwuj wątek
    • basset2 Re: Mój Gustlik ma wodobrzusze:(( 21.03.11, 13:27
      ahnija smile
      ja wziełabym Gustlika na konsultację, badania u innego weta bo...
      odciąniecie płynu z brzuszka i obserwacja to trochę mało... fachowe?
      a gdzie podstawowe badania krwi? ogólny zarys kondycji zdrowotnej kota
      płyn w brzuchu zbiera się bo jest jakiś stan zapalny w organiźmie,czyli coś tam się dzieje
      mało tego, dalej bedzie się zbierał dokąd nie znajdzie się przyczyny
      nie jestem z Torunia ale
      polecani
      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=22&t=78219&p=3284164#p3284164
      jak dla mnie ten wet nie zrobił nic żeby zdiagnozować Twojego Gustlika
    • ahnija Re: Mój Gustlik ma wodobrzusze:(( 21.03.11, 14:18
      Pan doktor nie tylko spuścił płyn z malucha, co prawda badań krwi nie zrobił, ale:
      -dokładnie małego osłuchał
      -sprawdził temp (40st)
      -obmacał go również dokładnie po czym trochę ogolił na brzusiu i wykonał USG aby zobaczyć co się dzieje pod maską Gustliczka i dopiero po tym wywiadzie(wcześniej dowiedział się, że mały niedawno był kastrowany, że od jakiegoś tygodnia jest osowiały ale je, co prawda mniej ale jednak je, myśleliśmy, że to końcówka wymiany zębów mu doskwierała i dlatego mniej jadł; pije bardzo dużo i dużo sioo robi - kupale też są ale mniej-no, jak jadł mniej to i tyleż wydalał, ale jak brzusio zaczęło mu puchnąć monstrualnie przez weekend, to nie było mocnych trzeba było iść kicia pokazać wetowi, sierść też mu się skundliła bardzo, zawsze taki wesoły, skory do zabawy teraz tylko śpisadsad )
      Tyle kwestią wyjaśnienia. Pójdziemy skonsultować, i jeszcze jutro się pojawimy na kontroli(dostał dwa zastrzyki - nie wiem jakie, z przerażenia nie zapamiętałam a dr niewyraźnie nabazgrolił).
      Płynu zeszło dużo, był żółty, ciągliwy..
    • ona-50 Re: Mój Gustlik ma wodobrzusze:(( 21.03.11, 15:54
      Moja Balbisia miała płyn w brzuchu. Dokladnie na początku kwietnia mija rok od operacji. Miala otworzony brzuch i sciągnięty płyn....trzy dni pozostała w lecznicy, gdzie poddawania była codziennemu płukaniu jelit. Dostawała kroplówki i antybiotyk w zastrzykach. Po odebraniu jej z lecznicy jeszcze tydzień podawałam jej antybiotyk w tabletkach. Z tego co uświadomił mnie weterynarz, leczenie takich chorób jest bardzo trudne i rokowanie nie jest najlepsze, ale jak widac u mnie sie opłaciło. Dowiedziałam się jeszcze że jak przeżyje pół roku to ma szanse na długie zdrowe życie, ale zawsze trzeba się liczyć z tym że choroba wróci. Ważne jest po operacji trafić w odpowiedni antybiotyk. Nam się udało...czego i Wam życzę.
    • gacusia1 Jestes z Torunia??? 21.03.11, 20:03
      Jesli tak,to idz do Jarka Manikowskiego. O ile sie nie przeniosl,to ma swoj gabinet na rogu Podgornej i...cholerka,nie pamietam. Jesli chcesz tam sie wybrac,to mozesz powolac sie na mnie (imie i nazwisko podam Ci na maila) .
    • ahnija Re: Mój Gustlik ma wodobrzusze:(( 22.03.11, 20:30
      Hej!
      Wczoraj zaaplikowane sterydy i leki przeciwgorączkowe zadziałały słabo, bo gorączka była nadal.
      Dziś mąż był z Maleńkim u weta, lekarz dał wiele mocniejszą dawkę sterydów, lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Zadziało, bo jak wróciłam z pracy Gustliś był nawet na chodzie, wałęsał się po domu - przychodził do kuchni i zjadł trochę RC Convalescence i indyka i takiego mleczka na poprawę zdrowia z RC..fajnie, że coś jadł i nawet wspinał się na moją nogę w poszukiwaniu kąsków"smile gorączka jakby zeszła, bo mały jest odczuwalnie chłodniejszy. Pamir nie rozumie, że Gustlik jest chory i próbuje na niego się zasadzać jak zwykle, mały aż piszczał, kiedy go dopadł a myśmy akurat tego nie widzieli(no ale to już mniejszy problem) zaraz zresztą interweniowaliśmy..
      Teraz Gustliczek poszedł na swoje posłanko i śpi bieduś. Wet kazał przyjść jutro i obserwować, czy i ile je czy ma chęć na to jedzenie..póki co sterydy do czwartku.
      Dziękujemy za łapki i kciuki trzymane za Gustlinka Malinka! Pozdrawiamy z Torunia.
        • ahnija Re: Mój Gustlik ma wodobrzusze:(( 24.03.11, 16:17
          No właśnie nie zdrowieje..
          Jestem mega przerażona postępem tej choroby.. Wczoraj jadł trochę, dziś prawie wcale, jeśli nie liczyć dwóch łyżeczek proszku RC Conval..rozmieszanych z wodą, pół plasterka krakowskiej(bo już podtykam mu pod pysio wszystko co można, karmy mięsne dla chorych kiciów wczoraj trochę tolerował a dziś niesad ) i popitej wody..
          Śpi głównie, jak siedliśmy do obiadu to tradycyjnie przyszedł do nas pod stół potowarzyszyć ale szybko wrócił na swoje posłanie.
          Dziś jest dzień przerwy między zastrzykami sterydowymi, jutro idziemy na kontrolę..mam wrażenie, że brzusio znów podchodzi płynem, bo boczki mu się poważnie zaokrągliły(a nie było po czym..)
          To chyba tyle, mrau..
    • ahnija Zdjęcia Gustliczka 28.03.11, 12:34
      Ehh..
      Bardzo nam smutno, czujemy się tak, jakby ktoś z rodziny nam ubył i to wcale nie jest stwierdzenie przesadne..

      Na Fb mój mąż wstawił galeryjkę Gustlika, jak któraś z Was ma chęć, to można Gustliczka powspominać [*]
      www.facebook.com/?ref=home#!/photo.php?fbid=192883660750661&set=a.192883620750665.42685.100000870855621&theater (na dalszych zdjęciach razem z Pamirkiem)
      Jeszcze raz dziękuję za dobre słowa.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka