kasiak37 08.06.11, 14:33 tak dawno jej nie widzialam ze az sie boje ze cos sie strasznego stalo Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
barba50 Re: sluchajcie,co z Wiesia? 08.06.11, 14:49 Nic strasznego się nie stało. Byłam u niej i jej kotów we czwartek. Żyje, ma się nieźle, koty zresztą też. A dlaczego nie uczestniczy w naszym forumowym życiu niech się sama tłumaczy. Ja już nie mam do niej siły... Odpowiedz Link
schiraz Re: sluchajcie,co z Wiesia? 08.06.11, 15:06 I mi jej brakuje, zawsze dawała takie dobre rady poparte doświadczeniem. Wiesiu odezwij się! I opowiedz jak koty i Ty macie się w te upały i co u Was słychać ------ Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia. Odpowiedz Link
0ffka Re: sluchajcie,co z Wiesia? 08.06.11, 16:14 Mi też brakuje Wiesi. Do Barbary też "mam pretensję", że mało pisze na forum Ale szanuje Ich decyzję. Wiem że kiedyś znowu będą bardziej aktywne na forum. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: sluchajcie,co z Wiesia? 09.06.11, 00:13 Rany! Ja naprawdę bardzo przepraszam. Nasza barba mnie teraz ściągnęła. Cały czas mnie wyciągała za włosy, a ja jakoś.... no tak mi się jakoś porobiło. Nie, nie depresja, nic takiego, nawet nie wiem co.... A mamy się dobrze. Jeżdżę z Grosią co 2 tygodnie, co 3 tygodnie na zastrzyki ze sterydu i co jakiś czas zastrzyk z Convenii (antybiotyk o przedłużonym działaniu na 2 tygodnie). Troszeńkę schudła Grosiula z 8,20 na 7,46 kg, bo te dziąsła i nasada języka czasem są bardzo rozognione i nie może przełykać. Bo świetnie sobie daje radę z czterema kłami, resztę zębów trzeba było operacyjnie usunąć, żeby nie osadzały się na nich bakterie. No, ale to plazmocytarne zapalenie jamy ustnej to już dożywotnio będzie Grosi towarzyszem. Gdyby nie zastrzyki, to Grosia by już nie żyła. A to 7-letnia młódka Za to Leosia! Ho ho ho! Utyła! I to jak! Baba się z niej zrobiła, nawet policzki ma jakby kwadratowe, pulchniutkie. Pięknie je, porusza się chyba nawet lepiej, bo jest bardziej stabilna, większa waga ją trzyma w równowadze Teraz przesiadujemy na balkonie, w otoczeniu kilku pelargonii. To bardzo twarzowe roślinki, w czerwonym kotom jest baaaardzo ładnie. Fryga wykonuje wspinaczki po siatce balkonowej i bardzo sprytnie okupuje skrzynkę na poręczy balkonu. Oszczędziła jedną jedyną pelargonię, za to zadusiła cztery lobelie. Reanimacja lobelii nie powiodła się. Trudno... Za to Frydze chwali się dbałość o tę jedną pelargonię w skrzynce, bazylia też jakoś nie cieszyła się długo szacunkiem Frygi... I oto Leosia na drzewku: Tu Misia w ślizgu pod łóżkiem, przestraszona trochę własną odwagą: I Fryga spoglądająca w dół ze skrzynki po byłych lobeliach i bazyli, za wyjątkiem pelargonii: I to tak na początek już wszystko. Bardzo przepraszam raz jeszcze... no i najważniejsze, że już się przełamałam. W dodatku nie wiem, dlaczego tak. A właściwie wiem... próbowałam chyba w lutym, czy w marcu... ale wtedy właśnie jakieś smutne, śmiertelnie wieści mnie dopadły i jakoś nie dałam rady. Teraz.... pooooszły konie po betonie. To na razie! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: sluchajcie,co z Wiesia? 09.06.11, 00:15 Hmmmm.... jakoś dziwnie powklejałam zdjęcia... a co tam, jakość fatalna ale bohaterki akcji widać Odpowiedz Link
0ffka Re: sluchajcie,co z Wiesia? 09.06.11, 00:51 Wiesiu Twoja Koteria przecudowna na fajnych zdjęciach. Pyszczki radośnie uśmiechnięte Głaski dla całej Kompanii! Super że odezwałaś się! Odpowiedz Link
macarthur Re: sluchajcie,co z Wiesia? 09.06.11, 07:45 witam serdecznie, Barba to nasza lokalna Margaret Thatcher potrafi wszystkich zmobilizować dla dobra forum i dla dobra przede wszystkim futrzastych Odpowiedz Link
kasiak37 Re: sluchajcie,co z Wiesia? 09.06.11, 12:23 no nareszcie.Uderz w stol a nozyce sie odezwa Odpowiedz Link
muraszka1 Re: sluchajcie,co z Wiesia? 09.06.11, 13:55 uff,z Wiesią dobrze : ) Wiesiu,pozdrawiam. Odpowiedz Link