noirdesir2
24.08.11, 12:16
taki milusi momencik dziś miałam dzięki kotce: rano, stojąc przed lustrem i próbując ułożyć moją nową, złą fryzurę, usłyszałam dźwięk, jakby mi w brzuchu zaburczało. Zdziwiłam się, bo własnie byłam po śniadaniu. Spojrzałam w dół, a tam nasza maleńka Kitka, nie sięgająca mi nawet do połowy łydek, siedziała u moich stóp i mruczała patrząc na mnie

) może mówiła mi, że ta fryzura nie jest aż taka zła...?