Koci autyzm :)

24.05.04, 20:41
Moje Kjoto potrafi kilkanascie razy z rzedu przejsc bardzo skomplikowana
trase slalomowa. (Jednie biegnie przez kredens zastawiony kolumnami, sprzetem
cd, lampka i moja minitoaletka z lustrem. W drugim przypadku jest to trasa od
jednego brzegu lozka, przez wezglowie, do drugiego brzegu.) Robi to bez
zadnego celu i powodusmile
Drapie tez lapka kazda napotkana kartke papieru, choc wcale nie przymierza
sie do siusianiasmile
    • neptus Re: Koci autyzm :) 30.05.04, 02:42
      Koty chodzą własnymi drogami... smile
      Moje po podłodze nie chodzą prawie wcale. Nie będą się przecież zniżać do
      poziomu człowieka. Jak jest po drodze większa przerwa to skaczą. Najlepsza
      trasa wiedzie we wszystkie strony przez moją klawiaturę i stół. Miałam inny
      stół i na niego nie właziły, wiedziały, że nie wolno. Obecnego nie uznają za
      stół i nie udało mi się przekonać ich, ze ten mebel pełni tą samą funkcję, co
      poprzedni. Jak wyganiam, to idą naokoło brzegiem blatu przez conajmniej 3/4
      obwodu i wtedy dopiero schodzą wyświadczając mi ewentualnie tę łaskę, skoro tak
      mi na tym zależy.
      • basia553 Re: Koci autyzm :) 30.05.04, 10:19
        No cöz. jak juz Neptus powiedzial: prostymi drogami kazdy potrafi. Ale przejsc
        po barierce balkonu np., tego juz zadne z nas nie umie. Wiec one nam pokazuja,
        na co je stac i ze nie lubia uproszczen. Bo dlaczego np. mialyby przejsc
        brzegiem biurka, kiedy potrafia przejsc po klawiaturze? O! Tego ja np. nie
        potrafie i jestem pelna uznania dla moich kotöw. I one ten podziw czuja
        i jest dla nich wazniejszy od moich uwag typu:"tyle razy ci möwilam, zejdz ze
        stolu" czy tp. Ja je w pelni rozumiem, choc nie zawsze pochwalam.
    • kocibrzuch Re: Koci autyzm :) 30.05.04, 12:07
      Ja to nazywam "głupawką". Zdarza się raz dziennie, w miarę regularnie.
      Podejrzewam, że robią to dla zdrowia, utzrymania kondycji, koordynacji ruchów i utrwalenia znajomości terenu.
      • neptus Re: Koci autyzm :) 30.05.04, 13:45
        To rodzaj kocich czarów - nawet nie wiesz kiedy zamykają Cię w ten sposób w
        potrójnym kręgu i tańczysz jak Ci zagrają. smile)
        • narysuj.mi.baranka Re: Koci autyzm :) 04.06.04, 16:28
          neptus napisała:

          > To rodzaj kocich czarów - nawet nie wiesz kiedy zamykają Cię w ten sposób w
          > potrójnym kręgu i tańczysz jak Ci zagrają. smile)


          Ta interpretacja bardzo mi sie podoba! smile))
    • vicca Re: Koci autyzm :) 31.05.04, 09:06
      Codziennie rano, przy ścieleniu łózka - oparcie jest obiegane w tą i z powrotem
      co najmniej 5 razy. Pełnym galopem i z tupotem przypominajacym stado mustangów
      na prerii a nie 9 tygodniowego kotka wink
    • karolina.p Re: Koci autyzm :) 31.05.04, 10:53
      Codziennie wieczorem przy ścieleniu łóżka, gdy już-już prześcieradło ma opaść,
      w ostatniej nanosekundzie wbiega pod nią szara strzała, po czym, już jako szara
      kula, zaczyna buszować.
      A te takie noramlne ataki szału objawiające się w bezrozumnym bieganiem po
      całym domu ja nazywam kocimi godzinkami lub wściekiem. Dodam tylko że mój
      kituch w szczytowej fazie wścieku wskakuje na wszystkie drzwi w mieszkaniu... a
      gdy już jest na górze, próbuje gonić swój własny ogonek (chyba sobie wymyslił
      to ćwiczenie na utrzymanie równowagi, heh) smile
      • neptus Re: Koci autyzm :) 03.06.04, 06:26
        Moje to teraz już są poważniejsze i im sie nie chce ale jak były młodsze to
        zaczynały szaleństwo dokładnie o północy, można było zegarki regulować. Bardzo
        byłaby przydatna wówczas rycerska zbroja... kto nie uskoczył w porę, został
        zwyczajnie stratowany. smile)
      • yellow1 Re: Koci autyzm :) 03.06.04, 17:55
        karolina.p napisała:

        > Codziennie wieczorem przy ścieleniu łóżka, gdy już-już prześcieradło ma opaść,
        > w ostatniej nanosekundzie wbiega pod nią szara strzała, po czym, już jako szara
        >
        > kula, zaczyna buszować.

        Skad ja to znam smile Nie ma poranka bez zaplatanego w pokrycie lozka kota smile
        • basia553 Re: Koci autyzm :) 03.06.04, 18:50
          Ja dzisiaj 3 razy scielilam lözko i jeszcze sie dobrze nie obröcilam, a bylo
          dokladnie rozkopane! Wiec olalam sprawe, przymknelam drzwi do sypialni zeby na
          to nie patrzec i juz! A co sie bede denerwowac! Jak chca miec rozkopane - to
          prosze! Nie jestem takasmile))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja