co począć z żarłokiem??

25.11.11, 07:55
mam problem z Dafinką, i jej nieopanowanym apetytem. Je dużo, domaga się mokrego (które ograniczyłam już do jednej saszetki na dwa kocie łebki co dwa dni!!), je sporo suchego, jest sporo cięższa od Figi (nie mam wagi więc nie wiem ile waży ale przypuszczam, że z 6,5 kg. Jest żarłokiem do tego stopnia, że pochłania swoją porcje mokrego i od razu rzuca się na porcje Figi, która je wolniej. Muszę interweniować, żeby Figa zjadła w spokoju całą swoją porcje. Dużo jedzenia przekłada się automatycznie na ilość kup, robi swobodnie ze dwie dziennie. Innych objawów brak, ładnie pije, jest żywotna, no tylko jest duuża. Martwie się i chyba wybiorę się z nią do lekarza, ale zanim to zrobie może poratujecie jakąś radą?

Sucha karma nie ma znaczenia, niezależnie którą karmę daje efekt jest ten sam, a przecież karmą wysokobiałkową powinna się sycić na dłużej sad

buu..
    • nomya Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 08:11
      Powiem tak. U nas Tenor miał problem z wagą, bo lubi jeść. Bardzo tył kiedy kupowaliśmy kotom dobre, drogie karmy bez zbóż. Na tyle stało się to niepokojące, że zaczęliśmy go odchudzać specjalną karmą do tego celu przeznaczoną. Teraz, kiedy kupujemy tanie suche karmy, problem otyłości u niego nie istnieje. Wprawdzie firanka mu została, ale ma wagę normalną pomimo dostępu do jedzenia non stop.
      • hanka20074 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 09:04
        Mam ten sam problem co Ty. Mam wrażenie że Melka jest wciąż głodna.
        Jest na to jakiś sposób?
        • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 09:18
          > Mam ten sam problem co Ty. Mam wrażenie że Melka jest wciąż głodna.
          > Jest na to jakiś sposób?

          właśnie, wprowadziłabym stałe pory karmienia (wydzielając każdej określoną ilość suchego) ale w tygodniu jest to o tyle trudne, że idę do pracy na 7, w pośpiechu nie mogę stać nad nimi i pilnować, żeby każda jadła swoje, jak je tak zostawie to Dafi wchłonie swoje i Figi i ta druga mi zmizernieje (ona nie jest przepaścista, ma wagę idealną, jest zgrabna)
          jakbym dawała tylko po pracy, to co, też mam stać i ew. odciągnąc ją od Figi?

          nomya, co do karmy, nie chce wprowadzać zbożowej, to już musiałaby być ostateczność, może jest jakiś inny sposób? a może takie łakomstwo to czegoś objaw i ktoś mi coś podpowie zanim pójdę do weta. póki nie ma żadnych innych niepokojących objawów nie chce jej kłuć a obawiam się, że pierwszą sugestią byłoby zrobienie podstawowych badań sad
          • macarthur Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 10:49
            obawiam się że to poruszany niedawno problem apetytu u sterylizowanych kotek,
            mam 3 kocury i suche zawsze było w misce ale odkąd się pojawiła Kleo to muszę chować jedzenie i wydzielać na czas karmienia wsuwa każdą ilość jak odkurzacz - już wygląda jak miniaturowy mamut
            sad
            • zew-is Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 11:10
              ja mam ten sam problem z moją Czakrą. już nie zostawiam jej całodniowej porcji przed wyjściem do pracy, ale wydzielam. potrafi tak wciągać tę karmę, że później wymiotuje. a jak jej nasypię to zjada od razu całość. wygląda lepiej niż dobrze. na szczęście nie żebrze, tylko cierpliwie czeka smile
              • mary4 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 14:02
                u mnie sa 3 koty,
                Kocur chudy bo nie je, koteczka mała gruba w ciszy znosi zmniejszone porcje a Nestusa tak płącze ze głodna ze nic nie idzie w domu zrobić chodzi i płacze i zaczepia, a grupaaa ehh je i spi i tak w kolo...

                czasem juz nie mam na nia siły...

                jedyne co mi przychodzi do głowy to wydzielac porcje i mocnej pilnować posiłku... ehh
            • jottka Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 11:12
              sterylka na pewno robi swoje, ale bym nie lekceważyła faktu, że ostatnio gwałtownie zrobiło się zimno i nawet domowe koty wiedzą, że na zimę trzeba jeść.. mój kocur-niejadek zaczął nagle wsuwać podwójne porcje, rozgląda się za masłem itp., mimo że kołdra i koc zasadniczo go zabezpieczają na tapczanie od kaprysów aurysmile

              a kocica jadła dużo kilka miesięcy po sterylce (7 miesięcy miała) i zaczęłam ograniczać żarcie, bo się przestraszyłam, że tyje, ale po jakich 2 miesiącach obżartuchostwa nagle sama spasowała, teraz je w normie, a nawet jej dolnych granicach. ona rośnie jeszcze, więc chyba apetyt z tym przede wszystkim związany.

              no i poza tym bym spróbowała surową wołowiną podkarmiać (zamiast suchego w którejś porcji) - to dobre, a zarazem ciężkostrawne mięso, powinna być długo najedzona. metodę z surowym mięsem stosuję, jak chcę mieć ładnych parę godzin spokójsmile
              • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 11:32
                dziękuję Wam za odzew, faktycznie może to kwestia sterylizacji, ale Figa też jest po sterylce (miała w bardzo wczesnym wieku - 3 miesiace) i ona taka żarłoczna nie jest. Dafi je na potęge i wydala na potęge. Figi kupa jest sucha na wior a jej zwarta miękka, jakby już nie przyswajała do końca tej ilości sad
                zatem czy możliwe że sterylizacja albo "obawa zimy" zależy też od kota? że dwa pod jednym dachem zupełnie inaczej reagują? (Figa ma zime w poważaniu smile).
                nie chce męczyć zwierzaka, ale może jednak powinnam zrobić jej badanie krwi, może ma jakieś robaki (była odrobaczana w hodowli dwa razy i u mnie też miała jedną serie, więc nie powinno to być to). eeh.. martwie się bo zrobił się z niej klocek sad
                • hanka20074 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 12:01
                  Moja Melka jest jeszcze przed sterylizacją.
                  • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 12:11
                    to może po prostu taka już ich uroda smile

                    chyba trzeba zacząć wyliczać i koniec, albo spróbuje z tą wołowiną, jeszcze nigdy nie jadły z surowizny nic oprócz fileta i serc z kurczaka, niektóre koty wymiotują po wołowinie, dlatego trochę się jej obawiałam.
                • dfae325 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 12:13
                  Raczej gdyby to była wina robaków to by tak nie tyła, ale nic nie szkodzi odrobaczyć na wszelki wypadek. Tak samo przy cukrzycy, raczej się chudnie pomimo wzmożonego apetytu, ale na wszelki wypadek bym przebadała.
                  Wydaje mi się, że po prostu trzeba kici ograniczyć jedzenie, wstawać trochę wcześniej rano i pilnować, żeby każda zjadła swoją porcję... Można ją na czas posiłku zamknąć w osobnym pomieszczeniu i zajmować się sobą, zamiast stać nad kotami i pilnować.
                  • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 12:28
                    Można ją na czas posi
                    > łku zamknąć w osobnym pomieszczeniu i zajmować się sobą, zamiast stać nad kotam
                    > i i pilnować.

                    probowalam tak zrobic, ale efekt byl taki, ze darła się pod drzwiami, nigdy tego nie robilam wiec nie o co chodzi, mam kuchnie otwartą na salon i opcja zamkniecia jest tylko w naszej sypialni.
                    • dfae325 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 14:20
                      No to trochę lipa. Ja tak robiłam kiedyś bo Tygrys się Lunie dobierał do miski a ona mu ustępowała i nie mogła biedaczka zjeść w spokoju, więc go wynosiłam z kuchni i zamykałam drzwi. Teraz już jest spokój bo Luna się odważniejsza zrobiła, nawet sobie zaklepała najlepsze miejsca - przy piecu i na piecuwink
                      • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 15:40
                        dfae325 napisała:

                        > No to trochę lipa. Ja tak robiłam kiedyś bo Tygrys się Lunie dobierał do miski
                        > a ona mu ustępowała i nie mogła biedaczka zjeść w spokoju, więc go wynosiłam z
                        > kuchni i zamykałam drzwi. Teraz już jest spokój bo Luna się odważniejsza zrobił
                        > a, nawet sobie zaklepała najlepsze miejsca - przy piecu i na piecuwink

                        hehe, u nas Figa ustawiła sobie Dafi na każdym innym polu, gówniarz rządzi ale starcia przy misce nie wygra, Dafik jest jak czołg w tej kwestii wink
              • zew-is Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 12:33
                u mnie surowe mięso drobiowe jedzone jest codziennie. przez kota oczywiście smile sucha karma jest dodatkiem, ale bardzo pożądanym. dodatkiem jest również odrobina mokrej, aby dietę zbilansować.
                chętnie bym ją karmiła również i wołowiną, ale nie chce jej tknąć. podobnie jest z każdą inną surowizną, która nie jest drobiem.
            • estelka1 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 17:29
              Nieposkromiony apetyt niekoniecznie jest przywilejem sterylizowanych kotek. U mnie takim pasibrzuchem jest Mania i taka była od początku. Prawdopodobnie jest to konsekwencja faktu, że była najsłabsza z miotu i nie zawsze załapywała się na cycka matki, a na pewno była ostatnia w kolejce do niego. Do mnie trafiła jak miała 6-7 tygodni i od samego początku najadała się na zapas. Teraz kiedy jest po sterylizacji "rośnie" błyskawicznie, więc dla dobra zarówno jej, jak i Dużej, która w pewnym momencie również się upasła, karmię je 2 razy dziennie i staram się nie łamać, kiedy usiłuje coś ode mnie wyżebrać.
              • mirmunn Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 17:48
                Kizia ze schronu była przeze mnie "odkarmiana" ze szkielecika przez 2 miesiące
                kiedy jej kupiłam Orijen, zrobiła się hmmm... bardzo obłasad
                dodatkowo jedząc Orijen wyżerała Maksiowi karmę nerkową - wystarczyła chwila nieuwagi
                przedtem tak nie robiła
                i szybko przytyła

                teraz jej pilnuję
                • estelka1 Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 19:36
                  Tak sobie właśnie porównuję maniery Misi do jedzeniowych nawyków Mani i Dużej. Misia ponad rok mieszkała wyłącznie na wolności, była przez nas dokarmiana na początku raz dziennie, później jak miała małe, 2 razy dziennie. Nigdy nie jadła dużo. Teraz jak przychodzi do mnie, to zjada coś jak ją wołamy po powrocie z pracy-szkoły i rano przed wyjściem na dwór. Jest szczuplutka i nieduża, Mania choć starsza od niej o jakieś 2-4 msc, wygląda przy Misi jak pasztetówka big_grin No ale wciąga jak odkurzacz. I co specyficzne, jak jest zaniepokojona, zdenerwowana, od razu cwałuje do miski.
                  • 3-mamuska Re: co począć z żarłokiem?? 25.11.11, 22:38
                    Ja mam taki problem z Ryskiem,juz od urodzenia by wiekszy od reszty i najbardziej przyklejony do cyca matki ,jako jedyny zabrany na chwilke od matki dal sie jakby go mordowali.
                    Terroryzuje przy miskach wszystkich,bez zadnego skrepowania zabiera miske matce,ciotce i bratu.
                    Do tego wyjada wszystko co znajdzie w kuchni,wystarczy cos zostawic z naszego jedzenia,ostatnio wrabal sos hinduski ostry i przypacil biegunka i wymiotami.
                    Sucha karme maja caly czas dostepna i on je najwiecej,a schowac nie idzie bo cicoteczka szczuplutka i je czesto a po troche, w dodatku ona jak i matka razem jedza powoli i trzeba pilnowac.
                    Juz nawet my nie mozemy zjesc spokojnie bo do talerza wlazi,a je jakby go ktos gonil.Mam nadzieje,ze to sie troche uspokoi jak osiagnie rok i przestanie rosnac,no i to chyba teraz zima,nabieraja ciala i tluszczyku,na chlodne dni.
                    • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 28.11.11, 13:15
                      zaczęłam wydzielać smile

                      od piątku podaje na dwoch mieseczkach po troszeczke suchej karmy, daje dwa razy dziennie. zdziwko bylo ale zaskoczeniem jest, że nie ma już tego rozdarcia przy każdym wejściu do kuchni (gdy suche było bez ograniczenia a dostawały mokre). nie wiem co teraz robić, odczekać na samym suchym i potem wprowadzić mokre, czy już dawać 3 razy dziennie na zasadzie rano wieczorem suche, po pracy mokre? eeehh.. dietetyk ze mnie słaby wink
                      • zew-is Re: co począć z żarłokiem?? 28.11.11, 14:18
                        ja robię tak - rano surowizna, chwilę później przed wyjściem do pracy trochę suchego, żeby coś na misce było w ciągu dnia. a po pracy mokre i - w teorii - jak zje, druga łyżeczka suchego. w praktyce niepotrzebnie wydaję pieniądze na mokre, bo zwykle tylko wylizuje galaretkę i wtedy dosypuję więcej kulek suchego, żeby urozmaicić dietę albo czekam aż się złamie i zje to mokre. jednak w praktyce to ja jestem zwykle złamana. co kilka dni dostaje pół surowego żółtka. tak się teraz zastanowiłam, że może ja ją głodzę, ale waży ok. 6,5 - 7 kg?
                        • kr_ka_11 Re: co począć z żarłokiem?? 29.11.11, 07:02
                          zew-is napisała:
                          tak się teraz zastanowiłam, że może ja ją głodzę, ale waży ok. 6,5 - 7 kg?

                          właśnie, moja też 6,5 jak nic.

                          bo zwykle tylko wylizuje galaretkę..

                          hehe.. Dafik zjadłaby z miseczką jakby mogła wink
    • krzysztofbojko Re: co począć z żarłokiem?? 29.11.11, 07:14
      Moja Fiona wcina 2 saszetki mokrego dziennie i dopycha suchym smile masa około 5kg - stabilne, do 2 kup dziennie, dużo śpi a jak nie śpi to robi wyścigi po mieszkaniu ... 3 lata
    • andy-999 Re: co począć z żarłokiem?? 29.11.11, 17:49
      Moja Kicia - 1 rok i miesiąc , 3,8 kg wagi - najczęściej 2 saszetki mokrej dziennie, do tego sucha zawsze jest w miseczce, je ją kiedy ma ochotę, surowa wołowinka 2-3 razy w tygodniu , filet z ryby raz na tydzień, a poza tym na co ma ochotę ( z rzeczy dozwolonych kotu ) z naszego codziennego jedzenia. To co zje od razu spala, bo wszędzie jej pełno - typ torpedy połączonej z błyskawicą - nie usiedzi na miejscu zbyt długo. Do tego dostaje 3 razy dziennie Felvital z lecytyną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja