macarthur 28.11.11, 04:42 Tarzan ma się dobrze - nadal dokładnie nie wiadomo skąd przychodzi ale raczej nie jest bezdomny całkowicie gdyż pojawia się zasadniczo na posiłkach a później gdzieś znika chociaż przychodzi codziennie i zawsze dostanie coś ekstra - wygląda na to że jest w dobrej formie i niegłodny więc na razie nie zaprzątam sobie nim za bardzo głowy.Wczoraj udało mi się zrobić Tarzanowi kilka fotek jak udaje się na stołówkę Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mrumru81 Re: Tarzan - dalsze losy 28.11.11, 10:32 Podobny do mojego Karola/Charliego, tylko moj waży 6.5... Jeżeli nie jest bezdomny, to czemu tak się zakichał? Ładny kocurek Odpowiedz Link
wladziac Re: Tarzan - dalsze losy 28.11.11, 15:45 bardzo ładnie kotecek wygląda,widać ze jest zdrowy i masz nad nim nadzór wzrokowy to dobrze,mam nadzieję że wszystko będzie z nim w porzadku Odpowiedz Link
macarthur Re: Tarzan - dalsze losy 28.11.11, 15:57 mógł się zakichać bo był niedożywiony - niektórzy ludzie trzymają koty ale ich nie karmią albo dają im niewłaściwe jedzenie teraz jest regularnie dokarmiany i póki co odpukać trzyma formę a druga rzecz to to że na wolności zachowuje się całkiem swobodnie i podchodzi całkiem blisko ale w transporterze dostawał hopla więc może taki tryb życia jest dla niego lepszy tutaj sporo kotów tak żyje od lat i ma się całkiem dobrze Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Tarzan - dalsze losy 28.11.11, 19:10 Ważne, że przychodzi, że je, że może być pod obserwacją i że się nie obraził. Jest w swoim dobrze znanym środowisku, wśród znanych mu pobratymców, widać po nim, że ma swoje lokum na czas niepogody i zimna. I dobrze wie, gdzie ma się zgłosić gdyby coś się przydarzyło. Ma swojego człowieczego opiekuna. Odpowiedz Link
macarthur Re: Tarzan - dalsze losy 15.12.11, 19:00 niestety Tarzan znowuż przedwczoraj miał jedno oko zaślimaczone ale w bardzo małym stopniu wczoraj zastawiłem na niego klatkę ale chyba się wycwanił bo nie wszedł - dzisiaj w południe dostał suche i wygląda na to że oko dobrzeje - nie wiem czy mu się odporność poprawiła i czy da radę samodzielnie się z tego wylizać czy trzeba go powtórnie odłowić ?????? co uważacie Odpowiedz Link