suszona róża - fenomen?

13.12.11, 17:23
Róża koniecznie musi usychać w wazonie na oczach kota. Kot codziennie sprawdza które płatki lub liście wyschły. Urywa i zjada tylko suche. Teraz gdy został pączek obgryza po kawałku nie urywając z łodygi...
za kilka dni nowy kwiat
Ale nikt mi nie chce, nie umie odpowiedzieć dlaczego Yum tak robi???
    • arim28 Re: suszona róża - fenomen? 13.12.11, 19:27
      Ja tez lubie suszaona roze ale dzika i jej owoce.

      Platki roz dodawane sa do salatek (nie wszystkie gatunki sa jadalne) jako rarytas, Twoj kot wie co dobre.
      Ale czemu suche??? wink
      • maryshaa Re: suszona róża - fenomen? 13.12.11, 19:38
        Suche... bo chrupią? smile
        • salimis Re: suszona róża - fenomen? 13.12.11, 22:49
          Człowiek ma chipsy a koty róże wink
          Ja w tym roku podczas remontu wyrzuciłam zaschnięte róże (ślubne nota bene) które miały 13 lat. Ciekawe cz takie twój kociak by schrupał wink
          • kr_ka_11 Re: suszona róża - fenomen? 14.12.11, 10:30
            kota moich rodziców uwielbia liście róży, muszą być jednak świeże, zielone i sprężyste. Na sam widok kot zaczyna się ślinić i choćby się róże na lampie powiesiło to się tam dostanie, to silniejsze od niej wink

            Nie wiem w czym rzecz, na żadne inne rośliny tak nie reaguje, żadne papirusy, trawy, na nic. Świeże liście róży są bezkonkurencyjne i uwielbiane ponad wszystko. Tata więc kwiaty mamie kupuje tylko jednego rodzaju, i zawsze wiadomo, dla kogo bardziej te kwiaty przyniósł wink
            • isabelles Re: suszona róża - fenomen? 17.12.11, 21:56
              moje łobuzy kochają papirusa - tylko koniecznie trzeba im machać nim żeby mogły na niego polować i podgryzać - bez tego nie ma przecież zabawy.
              Jak ludź przestaje machać to jest miałkaniem poganiany nawet małomówna zwykle Abi jest wtedy bardzo gadatliwa.
    • yola1976 Re: suszona róża - fenomen? 14.12.11, 12:39
      W sezonie "różanym" kiedy róże z ogrodu często lądowały w wazonie, kota uporczywie piła wodę wyłącznie z wazonu, w którym stały świeże róże. Oczywiście wymagało to wiele gimnastyki: wejść na stolik, dostać się do wazonu, ostrożnie wstawić pyszczek, nie pokłuć się i dostać do wody. Ja niedomyślna nie posypałam świeżych płatków dookoła jej miski, może to dlatego?
      • jottka Re: suszona róża - fenomen? 14.12.11, 12:57
        mój kot nie je wprawdzie kwiatów, ale potrzeby estetyczne względem wazonu zaspokaja w ten sposób, że wyjmuje starannie po jednym kwiatku i układa obok siebie na stole - tak, jego zdaniem, o wiele lepiej wyglądająsmile
        • noirdesir2 Re: suszona róża - fenomen? 14.12.11, 15:38
          hehe, a ja głupia przyznałam rację narzeczonemu, że jak kot w domu to "lepiej nie kupuj mi kwiatów takich do wazonu"... co ja głupia zrobiłam smile przetestuje któregoś razu róże, to będzie piękny widok, moja kicia i róża ...
    • zwiatrem Re: suszona róża - fenomen? 14.12.11, 22:26
      Ale mnie zaskoczylyscie tymi rozami. Az jestem ciekawa co roze zawieraja.
      A kiedy sa na krzewach tez lubia podgryzac?
      Moja kocha dracene smocza i chlor.
      Niech tylko gdzies powieje zapachem chloru zaczyna brykac, biegac i tarzac sie w miejscu gdzie pachnie najbardziej.
      • pi.asia Re: suszona róża - fenomen? 17.12.11, 22:28
        Och och.
        Dla pięknego efektu i w pogoni za doznaniami estetycznymi ustawiłam na stole szklaną misę z wodą i pływającymi łebkami róż.
        Obie koty maniakalnie żłopały wodę wyłącznie z tej misy, z wdziękiem przesuwając łapkami pływające róże.
        Od tej pory to jest podstawowy wodopój, który przebił nawet wodę z muszli sedesowej i z kranu.

        (kwiaty wazonowe odpuściłam sobie dawno - parkiet nie lubi jak się na niego wywala naczynie pełne wody)
      • kr_ka_11 Re: suszona róża - fenomen? 19.12.11, 13:12
        > Ale mnie zaskoczylyscie tymi rozami. Az jestem ciekawa co roze zawieraja.

        odpowiem na przykladzie kotki rodzicow, to jest sliczna, ale troche niestabilna psychicznie, że tak delikatnie się wyrażę persica, bywa bardzo agresywna i wyczesywanie po prostu nie wchodzi w grę. raz do roku jest zatem u weta pod narkoza golona bo filcowieje. wydaje nam się, że te liście róży ją po prostu odkłaczają, a przy okazji zwyczajnie smakują, ewidentnie smile

Inne wątki na temat:
Pełna wersja