Drugi:))

20.12.11, 09:05
X. Przyjaciolka Mlodej powoli dojrzewa do drugiego kota. Dawno by juz wziela Drugiego ze schroniska ale...
Tefnet jest kotem z problemem. Alergia. Musi jesc specjalna karme , dwa razy dziennie . Nie ma mowy zeby jedzenie dla drugiego kota stalo caly dzien jak jest to u mojego Brata.
U Brata sa dwa koty , jedza kiedy chca , sa szczuple i nie walcza o jedzenie bo kazde ma dosc i swoja miske.
Tefney oprocz alergii jest na diecie , schudla i diete akceptuje ale jak przyzwyczaic ewentualnego drugiego kota do stalych godzin posilkow i co zrobic zeby Tef nie wyzerala niedozwolonego jedzenia Ewentualnego Drugiego ?
Przyjaciolka Mlodej ma wielka chalupe , pieniadze na utrzymanie stada kotow a nie tylko dwoch. Tef wyglada na kota potrzebujacego towarzystwa...
Ale jak rozgryzc problem z jedzeniem ?
Kran
    • ajaksiowa Re: Drugi:)) 20.12.11, 12:19
      A kto powiedział że jedzenie dla kota musi być cały czas dostępne?Moje jedzą trzy razy dziennie o określonych godzinach,przede wszystkim dlatego że kota jest na diecie specjalistycznej,i nie zauważyłam frustracji u pozostałych.
      • kinia_709 Re: Drugi:)) 20.12.11, 17:06
        od niedawna i z przypadku też mam drugiego kota w domu. Pierwszy musi jeść tylko jeden rodzaj karmy a druga je wszystko co popadnie. Ponieważ nie są najlepszymi przyjaciółmi to miseczki mają w dwóch różnych pomieszczeniach. Jedzą trzy razy dziennie o stałych porach. Zamykam je na 10 min i po sprawie. Czasami jak są bardzo wygłodniałe to nawet drzwi nie muszę przymykać bo po dostawieniu do miski działają jak odkurzacz póki miska nie jest pusta.
        • estelka1 Re: Drugi:)) 20.12.11, 19:25
          Ja też karmię koty o mniej więcej stałych porach i powiem więcej, jestem zwolenniczką takiego systemu, bo nie widzę powodu, żeby koty żuły coś non stop. Duża zawsze miała coś w misce, jadła kiedy chciała, czyli często, a że jest sterylizowana, dość szybko zrobiła się pulpet. Mania jest bardzo żarłoczna, więc pewnie w niedługim czasie zaczęłaby przypominać wałek, a po co? Misia, jak zaczęła pomieszkiwać u nas, szybko się nauczyła, że jedzonko samo przychodzi, więc nie trzeba się wysilać, żeby je zdobyć; zatem jej motywacja do biegania luzem po dworze maleje z każdym dniem. No i też boczki jej się zaokrągliły. Nie ma wyjścia, tylko trzeba kotom dawkować jedzenie smile A przy okazji, każdej z dziewczyn daję jeść w innym miejscu, bo przecież ta młoda szarańcza (Mania i Misia) prędzej pęknie niż wytrzyma bez przepychanek przy miskach big_grin A Duża, jako poważna pani w średnim wieku lubi spokój. No i chyba przytłoczona jest młodocianym towarzystwem i prędzej odpuści sobie jedzenie, niż będzie walczyć ze smarkaterią o jedzenie.
    • garraretka Re: Drugi:)) 20.12.11, 22:52
      jan.kran napisała:


      > Ale jak rozgryzc problem z jedzeniem ?

      Ja tu nie widzę żadnego problemu. Moje koty jedzą dwa razy dziennie - w weekendy trzy - bo jak jesteśmy w domu to zawsze coś wymuszą. Ale w tygodniu też głodem nie przymierają.
      Szybko załapały o której godzinie jest jedzenie i która miska jest czyja.
      • jan.kran Re: Drugi:)) 21.12.11, 11:32
        Ja na razie obserwuje trzy koty i czytam regularnie forum oraz kupilam sobie w PL piekna torebke z motywem kocim smile))) Na wlasne koty czekam z utesknieniem ale jeszcze nie pora...Tak ze za porady dziekuje bo moje doswiadczenia kocie sa nikle .

        Kiedy widze jak Tef wzieta ze schroniska , kot z problemami , rozkwita u Przyjaciol Mlodej serce mi rosnie.
        X, Przyjaciolka Mlodej miala wczesniej dwa koty , wychodzace i nie wiem na pewno ale one chyba mialy jedzenie dostepne caly czas.
        Natomiast z Tefnet jest lekki problem bo ma jedzenie podawane dwa razy dziennie i niejednokrotnie Mloda leciala z rozwianym wlosem przez pol Oslo zeby nakarmic Tef bo Przyjaciele mieli wazny termin o ktorym zapomnieli...
        Cala trojka czyli wspolmieszkancy Koty : Mloda , X. i maz X. studiuja , pracuja , maja zycie towarzyskie i do tego Kota na godziny ...
        Przyjaciele do tego sporo podrozuja ale sie okazalo ze Tef znosi dobrze godzinna jazde samochodem do Rodzicow X. i meza X.
        Mloda niedlugo wyjezdza do Monachium zakonczyc edukacje wiec trzeba miec opcje opieki nad Kotem...
        Koty Brata , sztuk dwa sa wychodzace , szczuple wrecz chude i maja jedzenie dostepne na okraglo , ile chca ale nie sprawiaja wrazenia zarlocznych.
        Dlatego sie zapytalam jakby to bylo gdyby sie pojawil drugi Kot ale jak widac problem da sie rozwiazac...
        Kran
        • jan.kran Re: Drugi:)) 21.12.11, 11:42
          dooa.no/omplassering/katter.asp To moja ulubiona strona netowasmile))
          K.
    • lampka_nocna5 Re: Drugi:)) 21.12.11, 12:01
      Warto również zaznaczyć, że kotom zdrowym karma specjalistyczna nie szkodzi, a chorym zwykła tak. U mnie wszystkie trzy jedzą nerkowe chrupki, chociaż chory jest jeden. Tylko mokre mają różne (nie ukrywam, że Demonek często kręci nosem na nerkową, bo zapewne jest mniej smaczna niż zwykła), i wtedy stoję nad głowami i pilnuję, czy Demonek nie zamienia się miejscami z Szatankiem - który zje wszystko - czyli często kończy po Demonku jego nerkowe mokre.
      Ale napisałam, sama ledwo rozumiemsmile Krótko mówiąc - zdrowemu karma dla alergików nie zaszkodzi, więc można podawać i nie trzeba pilnować; gorzej, jak drugi będzie chory na co innego....
    • kontik_71 Re: Drugi:)) 21.12.11, 12:47
      Wlasnie doszedlem do wniosku, ze mam koty idealne.. Jedza dwa razy dziennie o stalych porach i gdy zbliza sie chwila karmienia to ustawiaja sie kolo swoich miseczek. Kazde ma swoje miejsce i zasadniczo ich nie zmieniaja smile
      • ajaksiowa Re: Drugi:)) 21.12.11, 13:22
        Gdyby wszystkie moje koty były zdrowe to pewnie żarełko stałoby non stop,ale w osobliwej sytuacji jest to niemożliwe.Szczerze mówiąc nie za bardzo raduje mnie stan kiedy za każdą moją bytnośćią w kuchni cała wataha leci za mną i usadawia się na ,,swoich,,, stanowiskach a w momenci kiedy dostają żarcie łykają parę chrupek i fru,a za chwilę powtórka z rozrywki po czym chowam miski uznając że chyba są najedzone\?\Ale cóż ....choroby sobie kota nie zaklepała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja