Kotek domowy a wychodzacy

12.01.12, 20:17
Kotek trzymiesieczny ma byc kotem domowym. O ile teraz pilnowanie zamykania drzwi nie jest bardzo trudne to jak zrobi sie cieplej juz takie latwe nie bedzie przy dzieciech biegajacych w te i z powrotem. Tym bardziej, ze kociak zauwazyl ktoredy sie wychodzi i bardzo go to interesuje. No i tak sie zastanawiam. Zamierzamy mlodzienca zaczipowac, ale przeciez czip to zadna gwarancja, to nie smycz. Czy jest szansa, ze kociak bedzie wychodzil tylko na podworko, nie polezie gdzies dalej? Jakos w to nie wierze. Czy warto uczyc go chodzenia na smyczy?
    • hanka20074 Re: Kotek domowy a wychodzacy 12.01.12, 20:51
      Moja Melka dopóki było ciepło i byłam prawie pewna że nie ma rujki to była wychodzącym kotkiem a że mieszkamy w bloku to jej obszar spacerów "obejmował" podwórko przed balkonem.
      Myślałam ze dalej nie pójdzie ale oj moja naiwność. Zaczęła znikać na dwie godziny, ja wystraszona chodziłam, szukałam po klatkach, oj klnęłam wtedy oj klnęłam. I powiedziałam dość.Została więc Melka niewychodzącym kotkiemsad
      A smycz nie zdała egzaminu. Albo była nieodpowiednia albo nie dla mojej kici.
    • wladziac Re: Kotek domowy a wychodzacy 12.01.12, 20:56
      nie napisałas gdzie mieszkasz, w domku ?na parterze?teren dobrze ogrodzony?
      • dorcia1234 Re: Kotek domowy a wychodzacy 12.01.12, 21:07
        ja mieszkam w domku i mam kota niewychodzącego - o pardon - dziś wyszła i równie szybko wróciła z podkulonym ogonem. Jest możliwe upilnowanie kota- na oknach mam siatkę, drzwi się pilnuje, także 10latka jest uczulona na zamykanie drzwi.
        • k1234561 Re: Kotek domowy a wychodzacy 12.01.12, 21:20
          U nas tak samo.Mąż i dzieć przeszkoleni,żeby pilnować by kot nie zwiał.Ponadto mieszkamy przy ruchliwej ulicy,więc gdyby zwiał,wpada natychmiast pod koła TIRa.Cała rodzina o tym wie i pilnujemy kotka jak oka w głowie.W oknach też mam siatki.Nie mam balkonu,więc problem jego osiatkowania odpada.Zresztą moim skromnym zdaniem kotek niewychodzący,jest bardziej higieniczny,no i jakoś by mi było nieswojo,jakby położył się w łóżku na poscieli,a wcześniej wrócił z jakiejś dalekiej wyprawy ogrodowo-osiedlowej.
          • mitta Re: Kotek domowy a wychodzacy 12.01.12, 22:49
            Nie wierz w to, że kotek bedzie chadzał tylko po ogródku. Z dnia na dzień będzie poszerzał swój obszar. Nauczona bardzo smutnym doświadczeniem, kiedy moja kochana kicia zginęła pod kołami (a mieszkam w spokojnej okolicy), ostrzegam przed wypuszczaniem. Ale jeśli masz ogródek - to masz i miejsce na wolierę, choćby niedużą. To lepsze niż osiatkowanie wszystkich okien, o drzwiach nawet nie wspominam, bo latem praktycznie wszystkie są otwarte. Ja, odkąd zainstalowałam wolierę - mam wreszcie naprawdę spokój.
    • malwerina.m Re: Kotek domowy a wychodzacy 13.01.12, 09:40
      Kota można nauczyć chodzenia w szelkach. Ja swoją Dolores uczyłam od maluśkiego, i dziś wychodzimy na podwórko w szelkach i na smyczy. Radzi sobie bardzo dobrze.
      Zależało mi żeby była obeznana ze światem na zewnątrz, dlatego, że wyjeżdżamy i na tą chwilę nie mamy z kim jej zostawiać, więc zawsze i wszędzie na wyjazdy jeżdzi z nami. smile
      Sąsiad nas podpatrzył i próbował tego samego ze swoją kicią, nestety kot nie przyzwyczajony od małego, był tak przerażony że nie był w stanie czerpać z takiego spaceru przyjemności.


      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ai/dh/btwb/oIcRkL9aSqwX7gjIvX.jpg[/img]
      • andy3458 Re: Kotek domowy a wychodzacy 13.01.12, 11:05
        Zgadzam się z tym. Ja zacząłem uczyć Kicię chodzenia w szelkach jak miała 3 miesiące. Początkowo szło bardzo opornie bo nie pozwalała sobie nawet założyć szelek. Potem stopniowo przyzwyczajaliśmy ją do nich - zakładając na krótko i tylko do chodzenia po domu, ale bez smyczy. Kiedy po jakimś czasie przyzwyczaiła się do szelek w domu , przyszedł czas na pierwszy spacer na dworze. I też - najpierw krótko - kilka minut koło bloku, na trawniku i Kitka z krzykiem zaczęła ciągnąć mnie do domu. Potem coraz dłużej i częściej , aż w końcu przyzwyczaiła się. Jednak niezbyt chętnie wychodzi i po 10-15 minutach chce już wracać. Na dalsze spacery nie próbowaliśmy jej zabierać bo raczej nic z tego by nie wyszło , ale dobre i te kilka czy kilkanaście minut , żeby chociaż poznała najbliższe otoczenie domu. Widocznie stwierdziła że wystarczy jej widok z okna i z balkonu skąd w każdej chwili można zwiać do pokoju gdzie nie ma żadnego zagrożenia. A poza domem wszystko jest jakieś obce , więc - strach.
    • yoma Re: Kotek domowy a wychodzacy 13.01.12, 12:27
      Paola, ile osób, tyle poglądów smile Moja Marcel latem na Wsi jest kotem wychodzącym i ogranicza terytorium do naszej posesji i posesji sąsiada, które kiedyś tam kiedyś, za Piasta Kołodzieja, stanowiły jedną posesję. Ciekawe, skąd ona to wie. Po ulicy nie łazi. Kocury sąsiada (nie wydaje mi się, żeby kastrowane) zasadniczo trzymają się swojej, czasem przychodzą po/do Marcel. Lażą po ulicy tyle, ile jest potrzebne do przejscia z jednej furtki do drugiej.
      • mitta Re: Kotek domowy a wychodzacy 13.01.12, 13:54
        Ja myślę, że lepiej nie pokazywać kotu możliwości wychodzenia - wtedy bez bólu stanie się kotem niewychodzącym, a my nie będziemy mieć poczucia, że robimy mu krzywdę. Gorzej, jak kot już posmakował wolności, wtedy będzie domagał się wyjść i trzeba dbać o jego bezpieczeństwo.
    • paola_k2 Re: Kotek domowy a wychodzacy 13.01.12, 18:17
      Dzieki Wam za rady. Kotek jest mlody i nigdy na dworze nie byl. Podworko mam niewielkie, jest furtka, ale nie sadze, ze bylaby to dla niego przeszkoda jesli chcialby przeskoczyc. Ulica nie jest ruchliwa, ale jednak jest niebezpieczenstwo. Stad zaczelam myslec o smyczy. Na razie zakupilam szelki i kilka razy pochodzil w nich, bez smyczy. Za jakis czas poprobujemy ze smycza. I moze wyjdziemy wowczas na krotki spacer. Jako, ze jest mlodziutki to prawdziwy z niego wulkan energii, wszystko go interesuje. Na razie pilnuje zamykania drzwi.
      Koty sasiadow chodza po okolicy. Maja obroze z dzwoneczkami i tyle.
      Moze jak mlodzienca wykastrujemy (taki mam plan) to go tak nie bedzie ciagnelo na zewnatrz...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja