Zajadanie na zapas

15.01.12, 12:12
Byłam w czwartek z Chudą na szczepieniu i stwierdzilam, ze ja zwaze.
Jak ją zaczynalismy leczyc było równe 3,600, a po miesiacu u nas kilo więcej!
Myslicie, ze przestanie tak zzerac na zapas?
A w ogole to powiem wam, ze coraz lepiej dogaduje sie z reszta kociejstwa, nawet zaczyna sie bawic zabawkami ( a wczesniej nie umiałasad )
    • pi.asia Re: Zajadanie na zapas 15.01.12, 12:42
      takie chude, zabiedzone 4,5 kilo kota wink

      Co sobie pomyślicie o mnie, skoro moja Duszka waży dwa i pół kilo? Zagłodzona anorektyczka wink
      • olinka20 Re: Zajadanie na zapas 15.01.12, 12:49
        2,5 kg??
        Toz to kocinka malutka!!!
        By sie z Supłem dogadała, teraz ma troche futra i nie wyglada tak zle, najgorzej jest latem, jak ma fryzure "na rekruta" !
        • schiraz Re: Zajadanie na zapas 15.01.12, 12:59
          Co to jest te 4,5 kg Olinka? wink Widziałaś moje koty na zdjęciach, nie są jakoś straszliwie spasione (mam nadzieję) a jeden waży 8,5 kg a drugi 7 kg. Wyobraź sobie to szczęście na mej twarzy jak rano wskakują na mnie w łóżku, żeby się czule przywitać smile Najpierw przez minutę łapię oddech a potem gwałtownie protestuję przeciwko leżeniu na mojej klatce piersiowej smile
          • sundry Re: Zajadanie na zapas 15.01.12, 13:14
            Schiraz, to dziwne, bo moje 6-kilowe są ogromne, Młodą jak jakiś nowy gość widzi, to pyta, czy w ciąży jestsmile
            • wladziac Re: Zajadanie na zapas 15.01.12, 13:34
              no właśnie u mnie jest to samo bo Kicia mimo że wychodząca jest zawsze w zimie mniej wędruje i przytyła znacznie więc się ludziska pytają czy jest w ciąży,powoli jednak ograniczam moim kotom dostęp do suchej karmy a raczej zostawiam mięso tym bardziej że najmłodszy kocurek ma nieograniczony apetyt i może jeść praktycznie bez przerwy,Pipciuś też jest niezłym grubasem i jemu już trochę ostrzej ograniczam karmę zostawiając na miseczce tą której nie lubi i wtedy zjada duuuużo mniej,u niego już widzę pierwsze efekty że nie szuka tak często karmy jak kiedyś bo rozepchany żołądek powoli się kurczy,ze względu na porę zimową nie jestem jeszcze bardzo rygorystyczna ale w lecie obiecałam sobie i kotom że przykręcę srubę,pozostałe trzy koty ważą tak do pięciu kilogramów i wyglądają świetnie
              • jottka ale zaraz 15.01.12, 14:08
                bo ja nie znam historii - dlaczego uważasz, że ona je na zapas? jeśli była chora i schudła wskutek tego, to po wyleczeniu normalne jest, że organizm musi to sobie odbić. mój kocur cierpi na takie ciągi wymiotne z niewiadomych powodów, ostatnio miał taki, schudł do 3,6 kgsad po leczeniu kocisko odżyło i jak na niego zaczęło się opychać, całe 4kg teraz ważymy, no szałsmile ale to kocur kompaktowy (nieduży, acz mocno zbudowany), więc sama mu podtykam masełko i indyka, żeby tylko jadł.

                a twoja kicia z większych czy mniejszych? bo jeszcze się okaże, że tak w ogóle powinna ważyć koło 6 kilosmile
                • pi.asia Re: ale zaraz 15.01.12, 14:30
                  Olinka nie odpowie, bo właśnie jest w drodze do Częstochowy na wystawę kotów, czyli jedzie do mnie. Teraz jest pewnie gdzieś przy Koziegłowach wink

                  A jej Chuda to kotka przygarnięta całkiem niedawno temu, więc nieraz bywała głodna i teraz rzuca się na jedzenie jak Borejkówny u ciotki Feli wink

                  Witaj w kulinarnym wątku na Kocim Zakątku wink
                  • wladziac Re: ale zaraz 15.01.12, 14:40
                    tak właśnie mają koty które kiedyś głodowały i mój najmłodszy najchętniej spałby w misce z jedzeniem, już bardzo pilnuję żeby tak nie było że je bez opamiętania bo i tak nawet przy tych ograniczeniach które wprowadziłam nie może być głodny
                  • jottka Re: ale zaraz 15.01.12, 14:45
                    nieno, jak ona i po chorobie, i po udomowieniu, to spokojnie odczekać trzeba i cieszyć się, że kocisko wtrajasmile osobiście znałam tylko jednego kota z ciężkim syndromem obozowym, ale on trafił do dobrych ludzi jako na wpół żywy kociak, niemal zagłodzony. jemu trzeba było w końcu już nie tyle ograniczać, co kontrolować żarcie, bo nawet suchy makaron usiłował jeść, tyle że to przypadek krańcowy.

                    mojej kocicy, posiadaczki tzw. kuszących krągłoścismile trzeba było ok. miesiąca, żeby załapała, że jedzenie jest w stałej dostawie, a nawet można wybierać. trafiła do mnie jako 4miesięczny kociak, który wprawdzie głodzony nie był, ale żył w stadzie kilkunastu kotów o mocno wtedy limitowanym pożywieniu. teraz kocica jest zdania, że wprawdzie wszystko jest smaczne, ale mogłabym się nauczyć, że a/ podsmażana flądra, b/ surowy kurczak to są te właściwe rzeczy, które się daje kocicy..
                    • wladziac Re: ale zaraz 15.01.12, 15:04
                      ale kilogram w ciągu miesiąca to bardzo dużo i myślę że trzeba ograniczać jedzenie
                      • arim28 Re: ale zaraz 15.01.12, 16:00
                        Troche sie z tym glodowaniem nie zgodze wink
                        Moja starsza jest u nas od 6 tygodnia zycia. Jedzenie zawsze miala w misieczkach ale zawsze rzucala sie nie jakby tygodniami glodowala. Teraz suche lezy w miskach a gdy wrzucam mokre a robie to czesto ze wzgledu na mlodsza, ona je japczywie az sie krztusi a potem zostawia pol jedzenia sad
                        • wladziac Re: ale zaraz 15.01.12, 16:48
                          mozesz się nie zgadzać Twoje prawo ale doświadczenie wielu osób jest inne,trzeba brać pod uwagę sposób karmienia kota od samego początku w domu jeżeli miał nieograniczony dostęp do jedzenia i z nudów jadł ile chciał to na jedzenie będzie się rzucał zawsze a u mnie tak właśnie było i kocisko które nie zaznało głodu się rozżarło
                          • olinka20 Re: ale zaraz 16.01.12, 22:12
                            Władzia, faktycznie kg to duzo, ale kotka do niedawna nie bawiła sie ( czyli nie spalała tego co jadła).
                            Ona na poczatku nawet nie wiedziala co to myszka na sznurkusad
                            Od jakiegos czasu biega z reszta kotów ( czyli spala kaloriewink ) i odkrywa rózne zabaweczki.
                            Wiec mysle, ze schudnie.
                            Jak nie to bede kombinowac.
                            • wladziac Re: ale zaraz 16.01.12, 22:31
                              no znam ten typ,mój Filemon znajda ostatnia nie tylko nie umiał się bawić ale nawet myć a człowieka chyba na oczy nie widział, podejrzewam że początek swojego życia spędził w jakiejś piwnicy z matką bo strasznie chudy nie był,na razie obserwuj czy ma dużo ruchu i rzeczywiście spala to co zjada,na razie to nie musi chudnąć tylko żeby się w dalszej kolejności nie utuczyła na baryłkę,jak zaobserwujesz że sytuacja wygląda niekorzystnie to stopniowo zmniejsz ilość pokarmu żebyś nie musiała tak jak ja odchudzać kota bo to bardzo trudne jest żeby były rezultaty bez szwanku dla zdrowia kota
                              • olinka20 Re: ale zaraz 16.01.12, 22:35
                                Dziekuje za rady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja