Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki

20.01.12, 22:24
Ludzie, którym kiedyś wyadoptowałam znalezioną w śniegu kociczkę, szukają dla niej koleżanki.
Koleżanka ma być max 2-3 miesięczna, domowa, i bura-whiskasowa. Więcej życzeń nie mają.
Kto wie o takiej czekającej na dom?
Aaaaa, pomyłeczka, jest jeszcze jeden warunek, ludzie pragną mieć gwarancję, że jesli kotki się nie dogadają będą mogli kotkę oddać z powrotem.
Po moich doświadczeniach z Bomblem i sikającą ze stresu Tosią, całkiem ich rozumiem.
Poza tym ludzie są odpowiedzialni, od dwóch lat dostaję co jakiś czas od nich "raporty" i zdjęcia kociczki-dziś dumniej księżniczkismile

No, to Mamki i Tatusiowie warszawskich i okołowarszawskich maluchów, ujawnijcie się.
    • mysiulek08 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 20.01.12, 23:22
      Jest taka jedna panna w Radomsku smile Tosia

      link do watku z fotami, pojedyncze zdjecie nie chce sie sluchac i pokazac na forum

      tnij.org/kankociakiw
      Jakby co moge popytac o szczegoly
      • wadera3 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 20.01.12, 23:33
        Dzięki, Mysiulku, myślę jednak że nie zdecydują się na kotkę ze schroniska, bo tak jak pisałam chcą mieć możliwość odkręcenia sprawy, a oddawanie kociaka z powrotem do schroniska jest nieludzkie.
        Poza tym to nadal za daleko od W-wy.
        • mysiulek08 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 20.01.12, 23:38
          Wadero, dla scislosci Kocia Arka Noego to nie schronisko w pelnym rozumieniu, to raczej 'ochronka' dla kotow prowadzona przez RTOZ. Nie raz nie dwa koty wracaly z adopcji.

          Szkoda sad ech nie mam reki do szukania kociambrom domow sad
    • estelka1 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 20.01.12, 23:51
      Nie wiem czemu, ale takie wątki budzą we mnie milion mieszanych uczuć. Oczywiście nie upieram się betonowo przy swoich racjach, bo są one podyktowane moimi bardzo subiektywnymi uczuciami, ale... Szukam domu dla Misieńki. I wiem, że nie oddam koteczki byle komu, byle się jej pozbyć. Wolę mieć 3 koty, które toczą boje o terytorium, przepychają się walcząc o moje i córki względy, ale nie chcę narażać Misi na zabieranie do nowego domu-oddawanie itd. Albo ją bierze ktoś, kto ją pokocha i zapewni dobre warunki mimo, że dziczka, że trochę niepokorna i średnio domowa, mająca co jakiś czas swoje życie wewnętrzne (robaki) i lubiąca od czasu do czasu ryć po śmietnikach, albo niech ten ktoś spada.
      Ok, dobra, dziś się czepiam, mam zły dzień, dlatego artykułuję swoje bóle, ale obawiam się, że jutro bez bólu będę miała takie same przekonania, tylko ugryzę się w język.
      • wadera3 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 21.01.12, 00:30
        Wiesz, Estelko, generalnie TAKIE wątki i we mnie budzą rozmaite uczucia smile tyle, że w tym przypadku ja wiem o czym i o kim piszę.
        Wyadoptowałam sporo kociaków i dorosłych kotów , więc mogę za siebie i swoich znajomych ręczyć.
        Dlatego zwracam się szczególnie do bliżej znających mnie Zakątkowców.
        • estelka1 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 21.01.12, 10:49
          Oj, jeśli odebrałaś to osobiście, to przepraszam.
      • agazuchwa Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 23.01.12, 06:25
        bo moim zdaniem niektórzy traktują koty jak dzieciesmile inni jak żonę czy męża...i o ile w przypadku dzieci bierzemy co los dałsmile i kochamy bez względu na cechy, to męża troszkę wybieramy nie? i wygląd trochę na początku na znaczenie i wiek i charaktersmile
        • pi.asia Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 23.01.12, 18:07
          I płeć ma znaczenie!
          • agazuchwa Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 25.01.12, 10:56
            hihihihi no masmile
    • lampka_nocna5 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 21.01.12, 00:16
      zapytam w swoich źródłach, natomiast to musi być takie maleństwo? U znajomej Kociary są kotki 7-8 miesięczne do wyadoptowania, mieszkają razem z mnóstwem rezydentów, więc przyzwyczajone do towarzystwa innych kotungów. Ja rozumiem, że małe jest piękne, ale tylko przez chwilę i bardzo szybko robią się grubymi, szczęśliwymi mruczandami.
      A w ogóle, czemu kobieta ma być? Chłopaki też są fajne, mam trzech.
      Po moich kocich adopcjach doszłam do wniosku, że ludzie to pierwszego kota biorą z urody, drugiego do towarzystwa, a kolejne, bo biedactwa bezdomne. Aż się dziwię, że człowieki chcą w takim a nie innym kolorycie i płci...
      • estelka1 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 21.01.12, 00:26
        Lepiej tego nie mogłaś ująć lampko smile
      • wadera3 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 21.01.12, 00:45
        Odpowiadam kolejno na pytania.
        Ci ludzie zawsze mieli kocice, nie koty, ta, którą wzięli ode mnie, była podobna jak dwie krople wody do ich poprzedniej kotki, mieszkającej u nich kilkanaście lat (niestety zapadła na coś i odeszła). Więc chcieli kotkę i jakoś im te panny bardziej leżą.
        Druga rzecz, to chcą młodziutkie kocię, żeby koty sobie poustalały hierarchię możliwie najłagodniej.
        Co do pożądanego koloru, to już nie mam pojęcia smile
        Powtórzę jednak, że za ludzi mogę własną głową zaręczyć, no i za to, że w odpowiednim czasie kociak zostanie wysterylizowany.

        U mnie zakacanie szło innym troszkę trybem.
        Teo był wzięty jako maluszek, no bo chciałam kota, po drodze okazało się, że u wolontariuszki zostanie tylko jego niesprawna matka, więc i matka wylądowała u mnie.
        Kiedy matka odeszła, Teo zaczął bardzo tęsknić, no bo już był przyzwyczajony, ze nie jest sam.
        Więc "zamówiłam sobie" kociaka od jakiejkolwiek bezdomnej kotki, i okazało się, że jest to dymna białoczarna Tosia.
        Zaś Mamba to przypadek całkowity, złapała się podczas akcji łapankowej zamiast swojej siostry czy brata, który uciekł z klatki, po sterylce w Koterii musiałabym ją wypuścić kichającą na działki, a było 26 stopni mrozu, więc dzikuska została na trochę, to "trochę" trwa już trzy lata.
        Pozostałe koty jakie przewijają się przez moje mieszkanie, to tymczasy, na ogól krótkotrwałe, choć zdarza się, że tymczasowość trwa zbyt długo, tak jak w przypadku Bombla. Zawsze jednak znajdują swoje dobre domy.
    • wadera3 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 22.01.12, 21:06
      Podnoszę, bo nadal szukamy małej, domowej koteczki.
      • basset2 wadera... 25.01.12, 10:36
        wydaje się że ta kociczka spełnia warunki
        warto ja pokazać
        forum.miau.pl/adopcje/index.php?p=12947
        • wadera3 Re: wadera... 25.01.12, 11:42
          Już ją widziałam i dam im namiar, dzięki.
      • elzbieta.24 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 25.01.12, 11:03
        Szkoda że buraska bo może coś z majej czeredy by wzieli .
        • wadera3 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 25.01.12, 11:43
          Elzbietko, spróbuj porobić dobre=wyraźne zdjęcia pojedynczych maluchów, wcale nie upieram się, że im się nie spodoba na oko, któryś z Twoich maluchów.
          • elzbieta.24 Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 25.01.12, 12:07
            Z tym może być problem bo nie mam aparatu a maluchy jak wczoraj przyniosłam do domu i pierwszy raz mogły podreptać dalej były ruchliwe jak pchły -każdy maszerował w swoją stronę.Ale spróbuję pożyczyć.
    • z_szafy Re: Kotka szuka domu? Nie, to dom szuka kotki 26.01.12, 20:02
      [Dzięki za przyjęcie do zakątkasmile]

      Wadera3, pozwoliłam sobie bezczelnie wysłać Ci maila, oczekując na wpuszczenie. Sorry;] Tak jak w nim napisałam, szukam świetnych opiekunów dla mojej świetnej tymczaski. Ma co prawda 5 do 6 miesięcy, ale jest przemiłym kociakiem. Pewnie dlatego nie zraża mnie ewentualny zwrot z adopcjiwink Umaszczenie też nie jest typowo łiskasowe, ale za to ma futerko jak puch, jakby miała sam podszerstek, mruczy nawet ocierając się o kran, jest wyluzowana, pewna siebie, ciekawska, chętna do zabawy (dobrze by było, gdyby rezydentka też była rozrywkowa).
      Oto Lorcia Puchatek, kotka loretańska (tak, ma swoją historięwink )
      http://img40.imageshack.us/img40/5930/lora02mae.th.jpg

      Jeśli musi być koniecznie 2-3 miesięczna, mogę zapytać koleżankę z Koterii albo może załóż wątek na miau.pl (chociaż podejrzewam, że "zwrot z adopcji" nie spotka się z pozytywnym przyjęciemwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja