odwróciłam się tylko na chwilę...

31.01.12, 09:25
a z mojej śniadaniowej kanapki z szynką została tylko kromka z masłem big_grin

a co wam ostatnio upolowały pupilki z talerza?
    • fajnykotek Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 09:30
      Z talerza to przecież całkiem prosto wink. Kleoś wyjął sobie z siatki z zakupami zawiniętą wędlinę, położył w przedpokoju, rozpakował z papierka i poczęstował się jednym plasterkiem big_grin. Więcej nie zdążył, bo nadleciała z krzykiem właścicielka zakupów suspicious. Ale tak się rozczyliła zdolnum zwierzątkiem, że poczęstowała Go drugim plasterkiem smile.
      • fajnykotek Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 09:31
        zdolnym oczywiście
        • mitta Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 09:36
          Białe michałki - Lisiczka wyżarłaby je nawet z paszczy człowieka.
    • elzet58 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 09:44
      Nie znam problemu złodziejstwa jedzeniowego. Może wynika to z tego, że dostępność jedzenia jest dla naszej kotki stanem naturalnym. Przez 24 h ma dostępne suche i wodę + co najmniej 2 razy dziennie mokre. Nigdy nam nie podkradała jedzenia i nie je na zapas.
      • annb Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 12:17
        mam dwa podrostki, urodzone pod deskami.
        Na początku zycia zaznaly głodu
        Pomimo pełnych suchej karmy misek kradną aż miło
        każde otworzenie lodówki to dla nich sygnał że nalezy przyjąc pozycję żebraka
        Dzisiaj rano dobierały się do moich kanapek do pracy



      • miriam_73 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 12:56
        Ależ u mnie też dostępność żarcia przez 24h 7 dni wtygodniu jest absolutnie stanem zwyczajnym. Ale Melka jest jaka jest - wścibia nosek we wszystko, zawsze musi wszystko sprawdzić, obwąchać, spróbować. A jak coś polubi, nie ma siły, choćby w miseczce obok było dokładnie to samo smile
    • miriam_73 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 09:49
      Sushi. Nieopatrznie zostawiłam otwarte pudełko z niedojedzonym nigiri i ostał mi się jeno ryż. Łosoś i tunczyk skończyły w paszczy Melki. Nawet nie wiem w którym momencie.
      • macarthur Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 09:53
        wyzeranie wedliny z kanapek to staly element rozrywki Ramzesa, reszta stada na mieso nielasa
    • elzbieta.24 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 10:58
      Ostatnio Milunia uciekła ze skrzydełkiem z kurczaka.Kradnie każde jedzenie pomimo że mokre,suche + picie jest dostępne cały dzień.Frej jest za to ciasteczkowym potworem.Ukradnie wszystko co jest słodkie- drożdżówkę,herbatniki,ciasto a nawet kajzerkę.
      • dorcia1234 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 11:00
        nie grozi smile Kota, podobnie jak i córka uważa jedzenie za zło konieczne smile Próba podania czegokolwiek poza suchym RC i mokrym W kończy się wycofywaniem kota rakiem. Za to wystarczy odwrócić się na chwile i znikają pluszaki a kot z dumnie wyprężonym ogonkiem pędzi przed siebie.
    • uleczka_k Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 13:56
      smile Lubię takie opowieści. A wtedy zawsze sobie myślę, że nasza Diabliczka jest bardzo grzeczna. Bo ona zawsze przychodzi sprawdzić co też ludź przygotowuje sobie do jedzenia. Ale nigdy nie kradnie. Sami dajemy jej kawałeczek, na spróbowanie. Czasem zaaprobuje, czasem odwróci się ze wstrętem.
      Ale kiedy wie, że jakiś przysmak przygotowuje się tylko dla niej (a skąd ona to wie?), to wstępuje w nią prawdziwy diabeł big_grin
      • lauralay Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 14:01
        Moje najmniejsze potrafi rąbnąć kawał mięcha większy od siebie - bezczelnie prosto z patelni smile
        • hanka20074 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 15:31
          Ryby, ryby jeszcze raz ryby. Jak tylko mąż zajmuje się filetowaniem np karpia to wystarczy sekunda jego nieuwagi a juz "dzwoneczka" nie ma. I mimo iż Pańcio zawsze szykuje specjalne kawałeczki rybeczki dla Meleczki to jednak kradzione chyba lepiej smakuje smile
          • mia72 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 15:42
            Moja Fryśka ostatnio zwędziła fasolkę szparagową pozostawioną przez teściową na talerzuwink i zjadła!
            A dawniej - Frugo (już za TM) upolował dwie ćwiartki z kurczaka rozmrażające się na stole, zaciągnął je za kuchenkę i konsumował z przeraźliwym warkotem, przez co został nakrytywink nogi i tak zatrzymał, bo dla nas już się nie nadawały...
            • dorcia1234 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 15:52
              dawno dawno temu kawalerski jeszcze kot mojego męża zeżarł mu, gdy ten odszedł ma chwilę od stołu, kawał sernika. Nie wiem kto był bardziej szczęśliwy, czy kot czy małżonek co za sernikiem nie przepada.
          • uleczka_k Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 01.02.12, 08:03
            Melka najwyraźniej dba o linię, wszak kradzione nie tuczy big_grin
    • lampka_nocna5 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 15:37
      no, ale masło to chyba wszyscy mieliśmy wylizanebig_grin
      • pi.asia Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 31.01.12, 18:25
        Uśmiałam się do łez big_grin zwłaszcza z tego co pożerał ćwiartki kurczaka z warkotem smile

        Moje dwie panny załatwiły mi kanapkę - Fraszka zeżarła wędlinę, Duszka zlizała masło. Dla mnie został chlebek.
        I jak przynoszę zakupy, rzucam je na stół i idę z psem na spacer, a w reklamówce jest jakiekolwiek surowe mięso, to potrafią się przegryźć przez cztery warstwy foliówek, żeby uszczknąć jakiś kąsek.

    • uleczka_k Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 01.02.12, 08:06
      Dawno temu mieliśmy kota-złodzieja. Zawsze karmiliśmy koty, nawet z okolicy, więc głodny nie był. Ale wyraźnie lubił wyzwania (np. spacer po sznurku od bielizny do budki szpakówuncertain) więc, ten kicior robił napady na sklep spożywczy. Skubaniec, zorientował się kiedy przywożą towar i wykradał z samochodu mrożone kurczaki!
    • andy3458 Re: odwróciłam się tylko na chwilę... 01.02.12, 08:30
      Kicia czasami coś skubnie ze stołu podczas przygotowywania posiłków, kiedy nikt nie patrzy. Jednak najlepsze jest to że musi zawsze sprawdzić co przynosimy ze sklepu w torbie. Pakuje się wtedy do torby sprawdzając co w niej jest i wyszukując to co jej najbardziej pasuje i zabiera. Mówimy że to taki domowy Sanepid - sprawdza jakość jedzenia żeby nikt się nie zatruł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja