I znowu pies i znowu mróz. Echh

31.01.12, 13:53
Nie o kocie, ale o pomocy. Przyplątał się psiunek pod nasz blok. Razem z sąsiadami go karmimy, na noc schodzi do piwnicy, ma tam posłanie.
On stroni od ludzi, jest chudy, podkulawiony i taki strasznie smutny sad Jakiś bandzior musiał zrobić mu krzywdę. A co komu taki kundelek winien?
Takie ma smutne oczyska to psisko, że się serce kraje. No bo jak mu wytłumaczyć, że mu nie chcesz krzywdy zrobić, tylko pomóc.
Tak sobie tylko chciałam napisać, a rok temu, pamiętam pisałam w podobnej sprawie: też pod blokiem mieliśmy pieska, który szukał pomocy. Może przynajmniej wiedzą, że tutaj im się krzywda nie stanie.
    • wladziac Re: I znowu pies i znowu mróz. Echh 31.01.12, 17:34
      kochana jesteś że tak się przejmujesz losem pieska i dobrze że masz takich sąsiadów,nie wszyscy się zgadzają na wpuszczanie zwierząt do piwnicy
      • pi.asia Re: I znowu pies i znowu mróz. Echh 31.01.12, 18:29
        Aż mi się oczy spociły....
        Minie parę dni i psiaczek uwierzy, że trafił na dobrych ludzi, którzy krzywdy nie zrobią, a wręcz przeciwnie.
        • andy3458 Re: I znowu pies i znowu mróz. Echh 31.01.12, 22:18
          U mnie w pracy była bezdomna kotka. Dokąd było ciepło na dworze wszystko było w porządku. Jednak kiedy ostatnio zrobiło się solidnie mroźno i w dodatku Czarnulka zaszła w ciążę, musieliśmy ją zgłosić do schroniska dla bezdomniaków. Wiem że najlepszy byłby dla niej jakiś DS, ale kto weźmie kilkuletnią kotkę w zaawansowanej ciąży. Przykro było dziś rano kiedy przyjechali ze schroniska ją zabrać. I to akurat na moim dyżurze. sad https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/02/22/6487952505.jpg
          • uleczka_k Re: I znowu pies i znowu mróz. Echh 01.02.12, 08:09
            To przykre bardzo. Ale dla kotki w takim stanie i w tych warunkach to najlepsze rozwiązanie.
            U nas w nocy tęgi mróz, dobrze poniżej 20 stopni, w dzień wcale nie lżej, nasz psiun nawet nie chce wychodzić w dzień z tej piwniczki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja