i znowu do Was uderzam, gubienie futra

17.07.12, 22:54
Bo jak pisałam nie raz, doświadczenia mam nie wiele, kota ( 1 w życiu ) prawie rok, ma około 1,5 roku
Ostatnio wyłazi mu dużo futra, dziś wyczesałam z niego 10 wielkich szczotek sierści. Myślałam ,że koty linieją ( czy jak to się nazywa ? ) na wiosnę gdy lato idzie ?
to 1 pytanie
2 pytanie, kot jest bardzo żarty, nie był żarty jak były upały, teraz tak się rzuca jakby tydzień nie jadł , muszę mu dozować jedzenie, bo inaczej by pożerał. I tak jest potężny prawdopodobnie skrzyżowanie main coona z dachowcem, jest jak pies, ale nie że taki gruby czy okrągły ale długi , wysoki z grubymi łapami. Waży ok 5 - max 6 kilo. Tyćkę za duzo, ale jeszcze żebra mu czuć przy głaskamiu. Zmieniłam mu jedzonka na lepsze z większą ilością mięsa, ale i tak je dużo teraz je Almo nature holistic ( jest hypoalergiczna ) 20% mięsa
i Gimpet ShinyCat ( do 50% mięsa) 85 gr i też bez dodatków. sierść nadal wyłazi a kot głodny. rano ( ok 6-7) daję trochę tak ciut więcej żeby przykryć dno, karma kaloryczna ( w rozpisce do 6 kg 75 gr ) potem około 13-15 daję puszkę ,na wieczór znowu wrzeszczy daję troszkę na dno suchej, czasami jakiś kabanosik, albo mleko bo bardzo lubi.
Co z tym apetytem i tą sierścią ? Tasiemiec ? Kot ma lekką nadwagę, albo wole mu wisi. nie wiem, każdy kto przyjdzie nadziwić się nie może że taki wielki. Karm próbowałam różnych i tych light też.
    • zaba_300 Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 08:50
      Moje koty tracą futro właśnie w lecie. Zamiatam wieczorem, a rano mam na podłodze dywan... kocich kłaczków. I znowu zamiatam... Byle do jesieni smile
    • noirdesir2 Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 09:10
      linienie to normalka, tym bardziej przy kocie długowłosym, to tej sierści wydaje się zawsze o wiele więcej, a w rzeczywistości to może są normalne ilości.
      co do jedzenia nie poradzę, bo kota mam mniejszego, ale zauważyłam, że po strylizacji moncojej apetyt wzrósł. Trzeba umiejętnie dozować karmę, nie przesadzać. Poszukaj w necie dobrych źródeł z informacjami o tej rasie kotów, skoro to twój pierwszy kot nauucz się o nim jak najwięcej, aby mu przypadkiem nie zaszkodzić. Czytaj, pytaj, dowiaduj się. Tu na forum ludzie też mają takie koty jak twój, może ci poradzą jak takiego dużego karmić prawidłowo smile
      pozdrawiam!!
      • karple Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 10:00
        Co do linienia to nie masz się czym stresować. Moje mimo że sierściucha krótka linieją latem tak, że mam wrażenie iż łyse zostaną- ale jak dotąd nie zostały więc raczej im to nie grozi big_grin
        A co do jedzenia: u mnie jest tak- jak były upały jadły niewiele, za to dużo piły wody. Teraz jak zrobiło się chłodno to wydaje mi się że nadrabiają zaległości bo karma znika w zastraszającym tempie big_grin Ale tak żeby podać Ci dokładnie ile jedzą to niestety nie wiem, bo moje suchą karmę mają zawsze w większej ilości i same sobie "dozują" wielkości porcji. Natomiast do suchego zawsze dostają rano galaretkę którą Majka zjada, Nelka nie więc Maja zjada i jej porcję big_grin a że nadwagi nie mają to nigdy nie zastanawiałam się ile w gramach jedzą suchego......
    • miriam_73 Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 09:52
      Moje kocice teraz jak minęły upały też są "żarte". Wmłócą wszystko co dostaną i jeszcze wrzeszczą że mało - zawsze tak jest jak idzie chłód.
      Obie zawsze się latem sypią, Melka mniej bo egzotyki ogólnie mniej linieją i mają zdecydowanie mniej podszerstka, ale Kicia, "dachówka" linieje przez cały rok, a latem szczególnie. Taka jej uroda smile
    • olinka20 Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 09:59
      Co do linienia to sie nie wypowiem, bo mam wrazenie, ze moje to cały rok gubią futro tak samowink
      Ale co do wagi, sama mowis, ze on jest wielki to swoje musi wazyc wg mnie.
      To jakby chłop co ma 2 metry wazył 60 kg- suchotnik nie?wink
      Moj Puk tez jest skundlony z jakims puchatym i tez jest wiekszy od reszty, a ostatnio poznałam goscia, ktory ma maine coona, ktory wazy 11 kg!!!
      Moj pies wazy mniej!!! A nie jest malutki.
      • 2-aleksandra1981 Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 11:25
        Czy ten kot co waży 11 kg ? to taki duży ? czy spasiony ?
        • olinka20 Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 18:26
          Ponoc duzy, jak sie rozciągnie to ma długosc 140 cm ( ale nie dopytałam czy z ogonem big_grin )
    • maryshaa Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 12:16
      Mój Koffi zostanie tego lata łysolem... sierści masakrycznie. Nasia też... codziennie ubita szczota futra z każdego, a i tak cały dom fruwa. Ja im daję tran dodatkowo, ale i tak łysieją smile
      • xxagaxx Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 13:02
        u mnie to dopiero dziwnie jest...
        kota je za dziesięciu, nawet jak ma pełne michy to chodzi i sępi nad każdym jedzącym domownikiem...
        a waży 3,5 kilo ...
        sierść wyłazi jej ciągle znów i na nowo, nie mam już siły, futro jest wszędzie wink, dobrze, że chociaż z pomiędzy zębów wyjmować nie muszę wink)))))))))))))))))))))))))
        je dobrze - sucha: Orijen, TOTW, mokra Animonda, Bozita, Miamor
        • wiesia.and.company Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 18.07.12, 19:00
          He he he, mój czarny dachowiec waży 9,90 kg! Filipek jest po prostu dużym kotem, solidnie zbudowanym, z dużą głową, dużym nosem, jest po prostu grubokościsty, i tyle. Nie jest zapasiony, chociaż rzuca się na jedzenie, ale to bardziej z zachłanności, bo tylko ciamka (no - chyba, że jest to mięso wink aaaaa.... to co innego) smile Lekarz powiedział, że niektóre koty po prostu takie są, i już. Nie odchudzamy.
          Są ludzie, którzy lubią jeść i gotować, są ludzie, którym jest wszystko jedno co jedzą. Twój kot jest zapewne smakoszem, niech je na zdrowie. Lepiej częściej i w małych porcjach. Może mu spróbuj gdzieś karmę chować, tak by musiał ją znaleźć - taka zabawa w polowanie na łup i konsumowanie złapanego wink To mu da wrażenie, że ma wpływ na ilość jedzenia wink

          Co do linienia: kiedy jest gorąco, koty zrzucają futro. Niby są dwie pory zmiany szaty, ale gdy gorąco, gdy są obezwładniające upały, to organizm się broni właśnie taką metodą. Po prostu wyczesuj, gdzie się da i ile się da, żeby potem nie zbierać w mieszkaniu (wtedy przydaje się zwykła, tania rolka szerokiej taśmy klejącej, nie trzeba jej ciąć tylko odwijać tyle, ile trzeba, zbiera sierść z załomów ubrań, z miejsc niedostępnych).
          Dzisiaj byłam w weta z Grosią i w gabinecie zabiegów pielęgnacyjnych odbywało się golenie dwóch 2-letnich main coonów, braci. Głowę, ogon, chyba też i łapy od kolan w dół miały pozostawioną okrywę włosową, za to ciało pięknie wygolone, ciało wcale nie było blade, bo miało kolor umaszczenia. Za to na pewno będzie im lepiej w upały. Dowiedziałam się, że jest to praktykowane: goli się persy i main coony, wtedy nie cierpią w okropne upały. Bo jednak noszenie ciężkiego, bogatego futra w upał daje się bardzo we znaki. No, ale moje dachowe po prostu wyczesuję, jak też i zbieram taśmą klejącą kłaki pozostałe na różnych miejscach postoju lub spoczynku kotów. Mam trochę tej roboty, bo to jednak ósemeczka wink
          • wiesia.and.company Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 19.07.12, 14:08
            Czy ja pisałam main coon??? Rozum mi odebrało, ale nad ranem wrócił i sobie ze wstydem przypomniałam, że to nie o głównego kota chodzi tylko o kota ze stanu Maine. No więc naprawiam błąd: maine coon, maine coon. smile
    • katia.seitz Re: i znowu do Was uderzam, gubienie futra 19.07.12, 14:44
      Cóż, mam w domu mniej więcej to samo co ty wink
      Netinka jest dorodną kocicą, waży ponad 6 kg i jest, niestety, spasiona. Oraz bardzo "żarta". Limitujemy jej oczywiście jedzenie, ale zjadałaby wszystko w dowolnych ilościach.
      Futro gubi masakrycznie, od początku pobytu u nas (a minęły już 4 lata). Zarówno zimą, jak i latem. Jest dość puchata, futro ma dłuższe i gęstsze niż przeciętny kot. Przy każdym przeciągnięciu po jej dłonią (tzn. głasku wink mam w ręku garść. Kilka głaśnięc=solidny kłębuszek.
      I co? I nic (poza tym, że muszę odkurzać najrzadziej co drugi dzień, najlepiej codziennie, a mieszkanie i tak jest ciągle pełne włosów). Kocicy nic nie dolega, taka jej uroda. Aha, dodam jeszcze, że ma ona futro z przewagą białego - lepiej do nas nie przychodzić w gości będąc ubranym na czarno uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja