Dodaj do ulubionych

jak to ze sterylkami jest?

26.10.12, 00:36
Wetka w lecznicy gdzie bylismy w poniedzialek z Mloda zapisala termin za sterylke za dwa tygodnie czyli kociaki by mialy trzy tygodnie. Jakos tak na za wczesnie sie wydawalo.

Odbieralismy dzisiaj testy i po przycisnieciu wetki do muru (tu tak trzeba), okazalo sie, ze w tej lecznicy robia ciecie na dwa szwy na brzuchu ale wycinaja tylko jajniki zostawiajac macice, ktora niby ma sie bardzo obkurczyc. To, co zniknie? wyschnie? Ponoc lecznica dzielnicowa robi sterylke przez ciecie boczne, ale czy doszczetna to ona nie wie, ale niny tak jajnikowa jest bezpieczniejsza i latwiej znoszona przez kotki. No i tak sobie rzucalismy pileczke. Koniec koncow termin odwolalismy.

Organizacja/fundacja, z ktora mamy jaki taki kontakt ma dwie lecznice gdzie robia sterylki po obnizonej cenie (okolo 50zl). W tej lecznicy gdzie bylismy okolo 250zl.

Okazuje sie tez, ze wlasnie urzedy gmniny/dzielnicy maja swoje lecznice (niektore) gdzie robia sterylki za darmo albo umowy z innymi wlasnie za te 50-60 zl. Wiadomo terminy, po dwa zwierzaki na twarz itp.

Skonsultujemy te fundacyjna i nasza dzielniowa. Zobaczymy.

Jedyna, ktora robi laparaskopowo jest ta z 'etyka', wiec odpadaja (a tak sie dobrze zapowiadali i chcielismy by byla Yodowa klinika), zreszta cena 600 zl dla nas zaporowa.

Kicia.Yoda miala sterylke typowa, z kilkoma szwami.
Obserwuj wątek
    • k1234561 Re: jak to ze sterylkami jest? 26.10.12, 05:37
      Jakoś tak po tym co napisałaś nie miałabym zaufania do tej lecznicy.Już nie chodzi mi o termin,ale o sposób wykonania sterylki.To wycinanie samych jajników i zostawienie macicy mnie zastanawia.Ja bym się obawiała komplikacji,później.A co jak macica,się nie obkurczy,nie zaschnie czy co tam jeszcze?
      Ja bym optowała za sterylką całościową,kompletną.Jak już otworzą kotkę,to niech zrobią wszystko od początku do końca i takiej lecznicy gdzie to robią bym szukała.
      • karple Re: jak to ze sterylkami jest? 26.10.12, 08:33
        Moje obie dwie kocice miały cięcie boczne i usunięte wszystko i bardzo dobrze zniosły zabiegi. Maja doszła do siebie migusiem i po kilku dniach SAMA sobie zdjęła szwy big_grin Pilnowałam jak mogłam a ta spryciara wykorzystała chwilę nieuwagi i po prostu sobie je wygryzła big_grin na szczęście na dzień przed planowanym ich usunięciem i wet wyoglądał i stwierdził że dobrze mądre zwierze zrobiło big_grin
        Niuśka dochodziła do siebie ciut dłużej ale też bez problemów i jak to prawdziwa dama nawet nie zabrała się za szwy i miała je wyjmowane u weta arystokratka mała big_grin
        • arim28 Re: jak to ze sterylkami jest? 26.10.12, 09:19
          Czlowiek codziennie sie uczy smile

          Myslalam, ze sterylka jest to wyciecie wszystkiego i nie ma innej opcji a Wy piszecie o calosciowej i czesciowej.
          Co sie dzieje, jezeli sterylka wykonana jest czesciowo? Tzn. pozostawia sie macice, ktora ma sie obkurczyc? Czy pozostawienie macicy zmienia zachowanie kotki? Jest zagrozeniem zdrowia (w przyszlosci) dla kotki?
          Mamy dwie kotki po sterylkach (w dwoch roznych lecznicach) i nie wiem jakie maialy sterylki, nie wiedzialam, ze o to tez trzeba pytac sad

          Bede wdzieczna za przyblizenie i wyjasnienie.
          • mary_ann Re: jak to ze sterylkami jest? 26.10.12, 11:32
            arim28 napisała:
            >>Czy pozostawienie macicy zmienia zachowanie kotki?

            A w jakiż to sposób?
            Za zmianę zachowania mogą ew. odpowiadać hormony, a te są produkowane przez jajniki, nie przez macicę.

            (Na temat sensowności tej czy innej opcji sterylizacyjnej się nie wypowiadam).
      • mysiulek08 Re: jak to ze sterylkami jest? 28.10.12, 15:59
        Nie jest to lecznica, w ktorej z Kicia.Yoda bywamy, ale jest najblizej i czynna przez cala dobe, choc faktycznie jakos naszego zaufania nie wzbudza. Ale nie mozemy palic mostow, bo nie wiadomo co i kiedy sie wydarzy.

        Termin odmowilismy, zreszta chyba i tak byloby za wczesnie z uwagi na maluchy.

        Lecznica, gdzie Yoda miala operacje jest dosc daleko od nas, a chcemy Mlodej zaoszczedzic stresu dodatkowego niemal godzina jazdy w korkach.
        • wiesia.and.company Re: jak to ze sterylkami jest? 28.10.12, 17:41
          Z mojego punktu widzenia (nie jestem lekarzem) pozostawienie macicy jest bez sensu. Zawsze to jest jakiś tam żywy organ i w sumie potem nie połączony z jajnikami (ale i tak połączony znaczy z tzw.drogami rodnymi) ale przecież zostaje ujście macicy i bliskie sąsiedztwo z cewką moczową. Zawsze istnieje możliwość zakażenia bakteriami przy np. zapaleniu pęcherza. I gdy te bakterie wtargną do macicy, to co? Zapalenie macicy, ropomacicze? Tak czy inaczej, zawsze istnieje możliwość zainfekowania tego organu, jakim jest macica, przecież też są tam tkanki, obieg krwi itp. Gdyby wyjść z takiego założenia, że po wycięciu jajników macica się obkurcza i co, wysycha? to kobiety z mięśniakami jajników mogłyby mieć tylko wycinane laparoskopowo, nieinwazyjnie jajniki, bo reszta procesu zakończyłaby się sama.... To tłumaczenie wetki jest jakieś ułomne. Nie jestem lekarzem, ale absolutnie nie przyjmuję takiego uzasadnienia medycznego wycięcia tylko jajników. Jajniki to mała operacyjka w porównaniu z bardzo inwazyjną operacją brzuszną, bo tam przecież jelita, przewody moczowe, łatwe do uszkodzenia, więcej precyzji, szycia... wymaga większej biegłości medycznej. Eeee, nie wróciłabym już do tej wetki, oj nie!
          • wiesia.and.company Re: jak to ze sterylkami jest? 28.10.12, 17:44
            Aha, no i ten termin - trzy tygodnie po narodzinach maluchów - zdecydowanie za wcześnie. W sumie najlepiej, gdyby po prostu zaczęly jeść karmę stałą już na stałe, i gdyby widać było, że matka je odstawia (jakieś 10 tygodni po narodzinach). Buźka!
          • mysiulek08 Re: jak to ze sterylkami jest? 28.10.12, 18:04
            Wiesiu, do innego zabiegu osoby operujacej w tej lecznicy nie zmusimy, zreszta kto nam da gwarancje, ze zrobia tak jak chcemy? Przekonac tez jej nie przekonany, ona jest tylko pracownikiem na etatcie i musi mowic toczeggo od niej szef wymaga.

            Mamy jeszcze chwilke czasu to sie rozgladniemy. Mlodej krzywdy zrobic nie damy smile

            Tak jak pisalam, nie bywamy w tej lecznicy, ale czasami moga byc potrzebni (chocby w przypadku Pumy tak bylo), wiec grzecznie termin odwolalismy i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka