rozlewanie wody

29.11.12, 16:22
Witajcie,
nie za często się odzywam i udzielam na tym forum, ale zaglądam. Pozdrawiam wszystkich "kotowatych".
Teraz pisze bo oczywiście mam pytanie smile
Jedna z moich kotek ma problem z piciem wody z miski wink Chodzi dokładnie o to, że najpierw ją rozlewa, dla mnie to wygląda jakby sprawdzała czy ta woda tam jest, po upewnieniu się, że tak, zaczyna pić. Ale i tak najchętniej pije prosto z kranu. Pytanie jest takie: czy można ją tego oduczyć tzn. tego rozlewania? Może miseczka powinna być inna? Teraz ma dość dużą, metalową z ogumowanym brzegiem (myślałam naiwnie, że tym nie rady jeździć po podłodze).
Poradźcie, proszę.
    • karple Re: rozlewanie wody 29.11.12, 17:18
      He he no jakbym moja Niulkę widziała!!! Zawsze musi rozlac wode zanim sie napije!!! Mój mąż jak widzi jak ona łapą wode rozchlapuje mówi: "tak to jest woda!!!" big_grin.
      koty chyba tak maja- nie należy z tym walczyć.... miski zmienialismy juz kilka razy i dalej rozlewa..... teraz po prostu zeby nie niszczyć podłogi miska stoi na tacy....
      • pyrka40 Re: rozlewanie wody 29.11.12, 17:21
        O! Dziękuję Ci Dobra Dusza! Jakoś na tacę nie wpadłam! smile Myślałam o podkładce, ale to niewiele by dało, a taca... taaak... to dory pomysł! Dziękuję!
    • lampka_nocna5 Re: rozlewanie wody 29.11.12, 18:20
      Lucek rozchlapuje wodę z fontanny, ale nie wiem, czy dlatego, że sprawdza, czy woda jest, czy dlatego, że się rusza.
      No nic, podłogę wycieram wzdychając, i tyle...
      • maryshaa Re: rozlewanie wody 29.11.12, 18:40
        Neska się nie napije zanim nie wsadzi łapy w miskę smile Miska stoi na podkładce smile W rogu stoi głeboki emaliowy garnek na wodę dla kotów, w nim Neska pluska ale że wysoki to nie rozchlapuje na około. Kran - a i owszem, najlepsza woda z kranu. A najlepiej w wannie rano...
        Ochlapana podłoga to nic... ślady po mokrych łapach wszędzie...na to nie mam sposobu smile Chyba się nie da oduczyć, trzeba to zaakceptować smile
    • biedroneczka47 Re: rozlewanie wody 29.11.12, 19:49
      Ja mam takie coś dla Pusi.
      allegro.pl/miski-zestaw-obiadowy-hit-sprzedazy-i2818773610.html
      sprawdza się rewelacyjnie, można myć w zmywarce, miseczki są wyjmowane. w głębszej mam wodę a w płytszej chrupki. miseczka z mokrym też się mieści z przodu. Jak coś się rozsypie lub rozleje, to zostaje na tacy.
      Nie jestem w żaden sposób związana z ze sprzedawcą i nie jest to reklama wink
    • zwiatrem Re: rozlewanie wody 29.11.12, 20:12
      Nasz nowy nabytek też najpierw sprawdza łapką, albo łapką sobie podaje do picia.
      Bez względu na to czy ma na bardziej płaskim czy w misce tradycyjnej. podobnie poi się ze zlewu lub z kranu - łapką.
      Jak była miseczka wysoka rozlewała niechcący wyciągając łapkę z niej.
      Na razie korzysta z miski rezydentki (podwójna z gumową obwódką u podstawy) lub pije ze zlewu.
      Aaa i bywało, że "zakopywała " miskę z wodą.
    • annb Re: rozlewanie wody 29.11.12, 22:51
      Gaba pije z łapy .najpierw wali łapą w wodę a pozniej z niej pije
      zamiast miski ma małą miednicę z wodą
    • elle-joan Re: rozlewanie wody 29.11.12, 23:09
      Nasza nic nie rozlewa- wybiega jak strzała z domu i pije z kałuży sad .... Chyba muszę zaprosić sąsiadów, żeby się przekonali, że mała ma w domu zapewnione jedzenie i czyste picie w swojej "porcelanie"

      • karple Re: rozlewanie wody 30.11.12, 08:44
        He he nie ma sprawy..... Ja już przestałam zmieniać miski i walczyć żeby Niulka wody nie wylewała- dlatego zaproponowałam tacę bo to i podłogę chroni i umyć łatwo i nerwy człowieka ukojone big_grin miło ze rada się przydała- powodzenia big_grin
    • morgen_stern Re: rozlewanie wody 30.11.12, 10:31
      Ja tez mam miski na tacy i to ciasno ustawione, bo koty jeżdżą z miskami po całej kuchni. Dodatkowo kocur do każdej świeżo nalanej wody przesypuje trochę suchej karmy. Macha łapą i namacza smile potem to zjadają lub nie. Nie do końca je rozumiem, ale akceptuję tongue_out
      • barba50 Re: rozlewanie wody 30.11.12, 11:04
        Na temat picia wody przez koty w ogóle warto przeczytać artykuł Jak zachęcić kota do picia wody
        Naprawdę ciekawy (i bez rażących błędów co zdarza się bardzo często).
        • jottka Re: rozlewanie wody 30.11.12, 12:38
          koty bardzo źle widzą na krótki dystans i dlatego większość z nich musi jakoś zabełtać powierzchnię wody, bo wtedy widzą, słyszą i czują, gdzie ona dokładnie jest - czyli mogą sięgnąć kulturalnie językiem i się napić bez zamoczenia sobie nosa z przyległościami.

          mój kocur zawsze lekko łapką popycha miskę, żeby woda zaczęła się huśtać, i często ją rozlewa, a ponieważ lubi świeżo nalaną, daję mu już miskę z kolebiącą się wodą i wtedy pije od razu, widzi, gdzie zamaczać języksmile kocica za to pije z dużego kubka, ale też albo jest po brzegi - wtedy pije od razu, albo niepełno - i wtedy sonduje łapą, a dopiero potem wsadza pysk na odpowiednią odległość.
          • karple Re: rozlewanie wody 30.11.12, 13:29
            jottka napisała:

            > mój kocur zawsze lekko łapką popycha miskę, żeby woda zaczęła się huśtać,

            tia....... moja tak "lekko" paca miskę, że połowa wody się rozlewa big_grin czym więcej rozleje tym bardziej dumna jest smile
          • maryshaa Re: rozlewanie wody 30.11.12, 13:34
            Jottka, naprawdę? Nie wiedziałam, że to kwestia w zroku, myślałam że one robią w ten sposób sobie " bieżącą" wodę smile Ale fakt...Kofi często "pije nosem", tzn jak jest mało wody w misce, to zawsze wkłada do niej nos i prycha potem smile Po prychnięciu, pacała łapą i liże już z łapy... ale nie załapałam, że to kwestia tego że nie widzi dobrze.
            • jottka Re: rozlewanie wody 30.11.12, 14:47
              kot jest tak zrobiony, że przede wszystkim reaguje na ruchsmile no to jak się woda huśta, to wiadomo od razu, gdzie ona jest, a ze stojącą jest problem. oczywiście można też chlapać wodą dla zabawy, nic nie stoi na przeszkodzie, łączymy przyjemne z pożytecznymsmile

              słaby wzrok na bliską odległość tłumaczy też "okrutne zabawy" z gryzoniami - kot nie zabija uderzeniem łapy, tylko unieruchamia nimi zdobycz, żeby ją zagryźć. no ale w tym celu trzeba zbliżyć twarz do potencjalnie groźnego gryzonia (zwłaszcza ryjówki specjalizują się w udawaniu trupa, a potem bolesnym kaleczeniu kociego pyska). i dlatego najpierw kot stara się z jednej strony osłabić ofiarę tym "bawieniem się" z nią ostrymi pazurami, a z drugiej sprawdza w ten sposób, na ile ona jeszcze żywa. z bardzo bliska nie jest już tego w stanie ocenić, a ryzykuje, że z pokąsaną twarzą może nawet umrzeć.
              • morgen_stern Re: rozlewanie wody 30.11.12, 16:16
                Nie wiedziałam o tym, dzięki!
    • pyrka40 Re: rozlewanie wody 30.11.12, 17:01
      Bardzo Wam dziekuję! Miło wiedzieć, że nie tylko moja Masza tak ma z wodą. Najpelsze jest to, że młodsza zupełnie tego nie robi i zastanawiałam się o co chodzi. Dziękuję za wszelki podpowiedzi smile
      • pi.asia Re: rozlewanie wody 30.11.12, 18:27
        To ja jeszcze dodam, że moja Duszka uwielbia stawać w umywalce pod kranem, prosi żeby odkręcić i ustawia się tak, że woda leje jej się na łopatkę i spływa po łapie. Z tej łapki dopiero pije wodę.
        No i woda z sedesu też była super.
        Jednym słowem - każdy sposób picia wody jest dobry.
        Aha - latem Fraszka uwielbia pić wodę z nawozem do roślin balkonowych prosto z wiadra. Ponieważ jest zdrowa jak koń i najbardziej okazała z moich wszystkich kotek, więc wnioskuję, że Planton K jest odżywką uniwersalną (łyżeczka na wiadro wody).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja