co do picia na mrozy dla bezdomniakow??

09.12.12, 21:51
Oto jest pytaniesad Wstaje rano o 6 i daje ciepla wode z mlekiem, do jedzenia chrupki, bo nie moge sobie wyobrazic, ze beda jadly zamarzniete mokresad Tak ostatnio pomyslalam, ze skoro jestem w tej luksusowej sytuacji, ze daje im jesc doslownie na progu wlasnego domu to moze jakis wywar z miesa? Wiecie taki jakby rosolek, tylko bez przypraw? Co dajecie pic kotom bezdomnym?
    • menard44 Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 09:32
      Ja do tej pory dawałam mleko+wode ostatnio widze ze jakos specjalnie tego mleka nie ubywa chyba im sie znudziło... teraz daje im goraca wode do miseczki , mam ten komfort ze pracuje w domu i moge wynosic swieza co 2-3 godziny... jak sobie robie herbate czy kawe to im nalewam goracej swiezej i tak w kółko... ten "rosołek' to niezły pomysł, zwłaszcza ze ja i tak im gotuje od czasu do czasu.. Moje rano jak wstane jedza mokre, znika w kilka minut a ja zabieram miski, w ciagu dnia wystawiam miseczke z suchym , nie moze stac cały czas bo przychodza do mnie na "stołówke" wszystkie koty sasiadów... wieczorem znów dostaja lekko ciepła porcje mokrego, znika natychmiast wiec nic nie zamarzasmile
      • niutaki Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 10:04
        No wlasnie, a ja mam tak: po poludniu/pod wieczor wychodze i wolam, daje wtedy jak przychodza, wiec teoretycznie mogloby to byc mokre, a rano wstaje nieprzytomnawink nalewam cieple mleko z woda, sypie chrupki i kto sie napatoczy ten je. Ostatnio przychodza nawet psysad na picie glowniesad mroz to pragnienie jest wieksze, przynajmniej ja tak mam. Samej wody nie pijasad a ja sie martwie wtedy ze na samym suchym i bez picia to jedynie moga sie choroby nabawic. Bede gotowac te rosolki, troszke tam bedzie tluszczyku to moze nawet nie zamarznie tak szybko?
        • menard44 Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 10:08
          Ja sie tak zastanawiam nad tym zeby skleic z kawałków styropianu taki kwadratowy "pojemnik w którym miesciłaby sie miska z piciem... wtedy dłuzej nie zamarznie chyba...
          • niutaki Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 11:21
            hmmm moze i cos w tym jest, taka miska termiczna by byla, jak sa kubki np takie, ja tez bede kombinowacsmile
            • wiesia.and.company Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 14:47
              Tak, taka budka termiczna to jest bardzo dobry pomysł, cieplej wtedy kotom w łapki, gdy mogą całe schować się do budki na czas picia czy karmienia, śnieg też nie zasypie gdy wiatr zacina. Ja ustawiałam pojemniczki z ciepłą wodą (po lodach) na takich większych tackach styropianowych na chodniczku przy ścianach budynków gdzieś w załomie utworzonym np. przez rynnę. Te tacki steropianowe większe mogą służyć właśnie jako podstawki pod naczynie, można wykorzystać steropianowe części pudeł po różnych produktach elektronicznych (dużo takich pudeł leży na zapleczach sklepów z AGD, przy ich śmietnikach gospodarczych, są gromadzone w jednej stercie lub worku). Najlepsza jest woda. Rosołek dobry, ale nie wszystkie koty lubią (no niestety) i trochę szkoda, gdy np. ptaki rozleją. Taki zamarznięty pojemnik z rosołkiem można postawić na kaloryferze a na jego miejsce podmienić drugi pojemnik z "aktualnym" piciem i tak przy każdej wizycie wymieniać. Nawet można zalewać zamarzniętą wodę wrzątkiem z termosu, też na trochę pomaga.
              Koty są mądre, zawsze znajdą sobie miejsce, gdzie jest ciut cieplej i śnieg w nich topnieje, pod rynnami, pod budynkami. Nie lubią kopnego śniegu, gdy się zapadają i muszą wydobywać z dużym nakładem sił i wydatkiem energii. Istotne jest dobre, kaloryczne jedzenie, chrupki (które uwielbiają też ptaki), można żarełko puszkowe lekko polać olejem (by nie zabić zapachu), wtedy tak szybko nie kamienieje.
              • k1234561 Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 15:19
                Ja dopiero od niedawna zaczęłam dzikuski-bezdomniaki karmić.Od czasu jak zobaczyłam pod tujami w ogrodzie ślicznego kotka,który był tak głodny,że już nawet nie uciekał ode mnie.Najpierw po prostu rzucałam mu na szybko chrupki na ziemię,jak się najadł i poszedł sobie to dopiero rozejrzałam się w domu za jakimiś miseczkami.Teraz zasypuję miskę suchym,co drugi dzień daję mokre.Jednak w dzień kotki się nie pojawiają.Mieszkam przy ruchliwej ulicy,parkingu basenowym i w otoczeniu bloków.Kotki a może tylko kotek przychodzi na jedzonko w nocy.Dlatego też wystawiam jedzenie wieczorem.Pod schodami,mam fajne zadaszone miejsce.Jednak woda zamarza.Mokre jedzonko pewnie też.Ale jak rano wyjeżdzamy z córką z domu to wszystkie miseczki puste.Znaczy się,że kotek lub kotki jedzą.Jeśli macie jakieś pomysły co tu zrobić aby to mokre mięsko nie zamarzało o tej porze roku będę wdzięczna.U nas obecnie w dzień -7,w nocy pewnie jeszcze niżej. sad
    • jarka63 Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 15:29
      Dworcowiakom noszę gorącą wodę z odrobiną oleju - wolniej wtedy zamarza.
      • niutaki Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 10.12.12, 15:42
        Dziekuje Wam bardzo za rady, zbiore to wszystko do kupy i bede wprowadzac w zyciesmile mam niezle miejsce pod wiata, cos wymysle.
        • menard44 Re: co do picia na mrozy dla bezdomniakow?? 12.12.12, 23:10
          U mnie patent z rosołem sie sprawdził... gotowałam psu mieso z warzywami i wlałam nieco więcej wody, pod koniec gotowania uszczknełam troche tego rosołku i wyniosłam moim kicurom... po godzinie miseczka była niemal pusta a resztki rosołu jeszcze nie zamarzniete... szybciej to wypiły nic cokolwiek dotychczas....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja