Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej mamy -

19.12.12, 22:35
co dalej? Jak postępować z dziczką? Mam trochę obaw bo to pierwszy kot moich rodziców - oni są "psiarzami". Wyposażenie jutro będzie kupione tzn. kojec i kuweta już są, teraz cała reszta - jedzonko, piach, miseczki, drapak itp. A w piątek odbieramy Czarnulkę. Psotka (rezydentka) to spokojny pies, który nie reaguje na mojego Mańka, byle nie wchodził jej w drogę. Za to Daisy, malutka psinka mojego brata to wulkan energii smile Obskakuje Mańka z każdej strony, za co on niezmiennie odpłaca się jej pacaniem po nosie. Najdziwniejsze jest to, że ona wogóle się nie zniechęca. Jest częstym gościem u mamy, ponieważ moim rodzicom jest jej szkoda że siedzi tyle godzin sama w domu (jak brat jest w pracy) i biorą ją do siebie. Na szczęście Czarnulka zna obie te suczki, ponieważ często towarzystwo to spacerowało razem (Psota, Daisy i Maniek) a ona wiernie nam towarzyszyła. No powiedzcie sami, jak jej nie przygarnąć?
Ale teraz chciałabym poprosić o rady. Na co uważać, czego się spodziewać (kot i pies razem), na co rodzice powinni być czujni. To co wiem, to im podpowiem, jednakże pomimo iż sama miałam kotkę o Maniek był i jest dla nas nowym odkryciem.
Justyna
    • aankaa Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 19.12.12, 22:42
      nie spodziewajcie się, że kot hycnie na kolana, zamruczy, zwinie się w kłębuszek i terkocząc zaśnie
      • ajaksiowa Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 20.12.12, 13:24
        Obym się myliła/a często się to zdarza/ale lekko nie będzie!wink
        • pi.asia Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 20.12.12, 18:30
          Jeśli kot jest oswojony z psami, a psy wiedzą do czego jest kot (nie do zabicia) to nie sądzę żeby były jakieś straszne problemy.
          W najlepszym wypadku będą wspólne zabawy i spanie, w najgorszym - pacnięcie psa łapką (kot) lub warknięcie i kłapnięcie zębami obok kota (pies).
          U mnie w każdym razie żadnych problemów nie było. Najpierw był pies a potem kolejne koty. Z tym że Fraszka przybyła jak Kłopot był na wczasach, gdy wrócił wpadła w popłoch ale szybko zrozumiała, że to wielkie kudłate nie zrobi jej krzywdy.
          • kkjp Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 20.12.12, 21:46
            Wszystko przygotowane, jutro dam znać jak było. Trzymajcie kciuki.
            Nie liczę na to że od razu będzie ok, nie jestem aż tak naiwna smile
    • kkjp Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 21.12.12, 19:17
      No i przyszła!
      Kicia, którą przez tyle m-cy nie mogłam złapać, siedziała mi dzisiaj na kolanach, mocno przytulona (ze starchu) mruczała jak ją głaskałam. Oczywiście sama nie przyszła, wzięłam ją na ręce. Trochę się bałam że mnie podrapie ale jak narazie nie wystawiła pazurka. Poleżała w oponce, weszła za wersalkę - no stamtąd to na wszystkich syczała - zjadła kuleczek i szyneczki z rąk najpierw mamy potem taty, a nawet oblizała im palce! Popiła wody i najważniejsze - zrobiła siusiu w kuwetę. Psotka wogóle na nią nie reaguje, za to mój Maniek chyba jej nie poznał lub pachniała mu lecznicą, ponieważ pomimo iż ona chciała się przywitać i łebkiem go niziała to on strasznie na nią prychał, syczał, był bardzo agresywny - co mu się praktycznie nie zdarza. Za to na dworze "gupek" dalej zagląda pod samochody i jej poszukuje smile Psotkę bardziej interesuje jedzonko kici niż sama kicia. Za to kicia podeszła kiedy jadła Psotka, obwąchała jej pyszczek i napiła się wody z jej miski (z tej miski wszyscy piją - Psota, Maniek, Daisy i teraz Czarna) Psotka natomiast - stoicki spokój, żadnej reakcji. Nawet dała sobie obwąchać pyszczek, na co nie pozwala szczeniakowi mojego brata - Daisy. Więc mam nadzieję że wszystko będzie dobrze smile
      www.afn.pl
      • olinka20 Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 21.12.12, 20:36
        Zapowiada sie obiecująco smile
        • ajaksiowa Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 22.12.12, 11:16
          A nie mówiłam że się często mylę?wink
          • felis.catus.pl Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 22.12.12, 11:37
            Życzę powodzenia a kotka pewnie szczęśliwa bo nie marznie smile
      • biedroneczka47 Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 26.12.12, 17:27
        Cudnie, ale drzwi nadal pilnujcie. Może próbować czmychnąć. ja się przeprowadzałam z oswojoną "naszą" a i tak przez pierwszy miesiąc tylko czyhała kiedy drzwi na korytarz się uchylą.
    • greta76 Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 26.12.12, 14:58
      Ale się cieszę, że wszystko ułożyło się pomyślnie.
      Czuję, że będzie z niej straszna przylepasmilesmile A z kim śpi? wink
      • wiesia.and.company Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 26.12.12, 18:55
        Bardzo budujący początek. smile Bądźcie czujni, Biedroneczka dobrze ostrzega przed otwartymi drzwiami. I ja też bym chciała wiedzieć, jak Greta76, gdzie śpi i z kim? wink
        • salimis Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 26.12.12, 19:04
          Ja coś czuję że koteczka jeszcze nie raz Ciebie zadziwi, kkjp wink
          • kkjp Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 26.12.12, 20:29
            Spiesze doniesc ze Mania (tak ma na imie) spi grzecznie w kojcu tyle ze jak tylko Psotka zasnie to pcha sie do jej oponki smile a ze Psotce jest zaraz za goraco to grzeczniutko miejsca ustepuje i albo lezy na podlodze albo pcha sie do oponki Mani a ze oponka zdecydowanie za mala to wyglada to komicznie. Ogolnie Mania jeszcze silnie wystraszonabardziej czmycha po domu niz spaceruje zwlaszcza jak ja przyjde. Przy rodzicach potrafi polozyc sie na srodek pokoju i nadstawiac lepek do niziania. Maniek za to kompletnie jej nie poznaje i staje sie bardzo agresywny prycha syczy i probuje ja lapa siegnac. Za to jak wyjdzie na podworko to szuka jej pod samochodami. Nie moge tego pojac. Kompletny wariat i furiay przestawia Psotke a Manie zapedza za wersalke i dlatego go nie biore ze soba.
            Przeprszam za brak polskich liter ale w tel. ciezko sie pisze wink
            • kkjp Re: Czarnula w piątek zawita w progi domu mojej m 26.12.12, 20:43
              Zapomnialam jeszcze dodac ze jak dostaja jedzonko to w pierwsze dni byla walka by Psotla nie jadla Mani kuleczek a teraz to Mania zostawia swoje mokre i biegnie wyjesc Psotce. Sunia staje z rozpacza w oczach i piszczac patr to na mame to na Manie palaszujacs jej saszetke. Mowie mamie ze sprawiedliwosc musi byc i musi przeganiac Manie ale ona twierdzi "niech sie oswoi". Najlepsza jest za to Daisy, ta jak wpadnie to zadnej nie pyta, tylko zje i wypije wszystko co jest dostepne ale do kici nie podchodzi - tez w sumie jeszcze szczeniak smile
              www.afn.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja