salimis
09.01.13, 23:41
Uprzejmie donoszę że dnia dzisiejszego Milusidło pojechało do Warszawy na DT a jutro z rana będzie w Puławach u Marty.
Pokoik w którym ma przenocować czekał już przygotowany . Tradycyjnie po otwarciu transporterka nie chciał z niego wyleźć. Tak się nagle przywiązał do niego jak Jaś do Małgosi. Po jakimś czasie cichcem czmychnął.Tym razem pod szafę ale koleżanka mojej przyjaciółki wlazła pod nią prawie cała coby go pogłaskać. Żeby jeszcze bardziej przekonać Milusia że nie jest wcale taka zła,przyniosła kawałek surowej piersi kurczaka i leżąc w pozycji płaskiej podała na palcu. Milutkowi chyba przypasiło surowe mięsko bo pomimo że na początku trochę marudził i obwąchiwał,zjadł ze smakiem a kobietka czym prędzej udała się do sklepu celem nabycia nowej . Podobno Milusidło aż mruczało i mlaskało z zadowolenia

Po jakimś czasie odważył się wyjść na chwilę coby pokazać zapewne pękaty brzuszek i czmychnął z powrotem za szafę. Tak więc połowę drogi ma za sobą. Jutro wyląduje w nowym domu który z niecierpliwością go wyczekuje. Na początku będzie sobie mieszkał w osobnym pokoju, z czasem stopniowo zapoznawał z kocia ferajną Marty. Miejmy nadzieję że będzie potrafił odnaleźć się w gromadce. Tak więc uprasza się o kciuki