.......

15.07.04, 11:19
wypadł, przed chwilą z balkonu, jestem morderczynią, nie zdązyłam zrobic
zabezpieczenia, dopiero szukałam. Mąż płacze, co ja powiem dziecku....
Boże jak boli.
    • kocibrzuch Re: ....... 15.07.04, 15:48
      Jedyne lekarstwo to nowy mały kotek, jak najszybciej. Inaczej będziecie się
      męczyć.
      A swoje trzeba przepłakać, na to się nie poradzi, jeśli się kochało. Jestem
      facetem, i to z dość cynicznym nastawieniem do świata, a to co wyprawiałem, gdy
      musiałem swoją kicię uśpić...
      Przykro mi, bardzo.
      • pierozek_monika Re: ....... 15.07.04, 16:48
        Tylko zanim weźmiesz kotka, to zabezpiecz balkon
    • joanny Re: ....... 15.07.04, 16:40
      Szczere współczucie. A płacz to czasami najlepsze lekarstwo.
    • fritzek Re: ....... 15.07.04, 18:17
      lady68 napisała:

      > wypadł, przed chwilą z balkonu, jestem morderczynią, nie zdązyłam zrobic
      > zabezpieczenia, dopiero szukałam. Mąż płacze, co ja powiem dziecku....
      > Boże jak boli.

      a jesteś pewna,że umarł?
      jeżeli tak to bardzo ci współczuję.

      a jeżeli nie znaleźliście kota to jest nadzieja,że nic specjalnego mu się nie
      stało i siedzi gdzieś potwornie przerażony.
      jeżeli nie żyje to przepraszam cię,że sprawiłam ci ból swoim postem.
    • miss_dronio Re: ....... 16.07.04, 00:11
      przykro mi bardzo....
    • kasikk Re: ....... 16.07.04, 11:51
      nie umiem nawet sobie wyobrazić tego, co czujesz...
      przykro mi bardzo crying
    • bumbecki Re: ....... 16.07.04, 12:17
      może jednak żyje ... moim koleżankom kotka spadła z 9 piętra i tylko lekko się
      potłukła.
      No ale może dlatego nic jej się nie stało, że spadła na drzewo i to
      zamortyzowało upadek ....
      szukały ją dość długo, bo przerażona ukryła się gdzieś w krzakach...
    • madziasz Re: ....... 16.07.04, 18:26
      przykro mi to fakt...
      ale to jest własnie niestety kosztem kota - doświadczenie nowe i nauczka na przyszłość - ja nie uważam że wzięcie kota jest najlepszym lekarstwem teraz - najpierw zastanówcie się czy jesteście w stanie zapewnić mu bezpieczeństwo i dobrze się na jego przyjście przygotujcie zanim nowy kot zamieszka w Waszym domu...
      smutne ale prawdziwe...
    • gatta_gatta Re: ....... 17.07.04, 03:39
      Lady,
      smutne to i tragiczne.
      nawet sobie nie probuje wyobrazic co czujesz ...
      gatta
    • agaagnes Re: ....... 17.07.04, 09:28
      Wiem co czujesz , sama gdy zginela mi dwumiesieczna kotka plakalam chyba z
      tydzien jak sobie o tym przypomnialam i nadal jak sobie przypomne jest mi
      smutno.
    • lady68 Re: mam Zuzie:) 19.07.04, 09:12
      dziękuje serdecznie wszystkim za wsparcie. Mamy ogromne poczucie winy że nie
      zdązylismy zapewnić bezbieczeństwa naszemu kotkowi. W domu była dosłownie
      żałoba, od razu postanowilismy że idziemy po kotka do schroniska. Tym razem
      chcieliśmy miec po prostu kotke bez względu na kolor, aby tylko była...
      Kocurek ma juz swoje miejsce w naszym sercu. Jak zobaczylismy te wszystkie
      maleństwa za szybkami..Bardzo miła Pani wyjeła nam biało-burego kotka, dała
      meżowi na rece i już wiedzielismy że to jes nasza Zuzia. Wybieralismy kotka
      może trzy minutysmile.
      Pani weterynarz dała nam książeczka i uprzedziła żeby pilnie obserwować kotke
      przez dwa tygodnie, bo takie maleństwa maja dużą umieralność. Zuzia ma
      miesiąc!!!to jest maleństwo. Dzielnie zniosła podróż jak się dorwała do
      miseczki to aż piszczała ze szczęścia jak jadła. Będziemy ja obserwowac przez
      dwa tygodnie czy nic się nie dzieje i pojedziemy na szczepienie. Na razie
      siedze w internecie i szukam zabezpieczenia na balkon. Mamy na to 2 tygodnie bo
      Zuzia jeszcze jest malutka.
      Jeszcze raz wszystkich serdecznie pozdr.
      • basia553 Re: mam Zuzie:) 19.07.04, 09:20
        Hej, Lady! Dobrze zrobiliscie! Jak moja kotka rok temu umarla, tak bardzo bylam
        smutna, ze nie chcialam zadnej "nastepczyni" - mam opröcz tego malego kocurka.
        Tymczasem znajomi powiedzieli mi o malenkich kotkach w sasiedztwie i prosili
        wrecz o zabranie jednego, wiec sie "ulitowalam". W miedzyczasie jestem bardzo z
        tej decyzji zadowolona. Zmarly kotek ma stale miejsce w moim sercu, ale tego
        nowegpo kochamy wszyscy bardzo i dobrze tak. To nie zdrada, to naturalne.
        Zycze Zuzi wszystkiego najlepszego, najwyrazniej dostala sie naprawde w dobre
        rece!
      • zzrobert :)))))))))))))))))))) 20.07.04, 23:17
        Kochajcie ją bardzo i pilnujcie za dwie.
    • basia553 Re: ....... 19.07.04, 09:22
      Zapomnialam dodac: gdybys miala trudnosci ze zdobyciem siatki na balkon, moge
      Ci pomöc w nabyciu takiej w Niemczech. Nie wysylaja za granice, ale miedzy nami
      kocimi matkami, moge Ci kupic i jakos to rozliczymy.
      • lady68 Re: dzieki 19.07.04, 09:42
        na początek pochodzę po naszych sklepach. Podobno jest w OBI. Najwiekszy
        problem będzie z zamontowaniem na balkonie bo mam rozsuwane okna. Może
        umieszcze jakos siatke na zewnąrz. Na razie szukam linków z zabezpieczeniami na
        balkon. pozdr.
        • basia553 Re: dzieki 19.07.04, 17:37
          Ta siatka ktöra ja mam z ZOOPLUS jest tak montowana: w sufit wkreca sie srubo-
          kölka, przez ktöre nastepnie przeciaga sie zalonczonom (ort.zamierzona) linke,
          röwnoczesnie przyczepiajac siatke. Jesli wiec masz za oknem chocby 3 cm
          wystajacego gzymsu (na pewno masz!), to instalacja powinna byc latwa.
          Powodzenia!
    • ouioui jesli jestes z wawy pisz mam speca od siatek :) 20.07.04, 18:56

      • lady68 Re: Kraków 21.07.04, 09:17
        jeśli zna ktos speca od siatek z krakowa to będe wdzięcznasmilesmile
        okna to mniejszy problem, tylko balkon bo mam rozsuwane szyby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja