barba50
29.01.13, 19:18
Jest ich chyba najwięcej, a może tylko są najbardziej widziane i cenione, bo bure to ponoć kwintesencja kota. A ja twierdzę, że nie kolor futra... Mam dwa, 7 letnie rodzeństwo, których drogi po dorośnięciu rozeszły się. A i do człowieka nie lgną specjalnie. Posądzamy, że mają coś ze żbika.
Lolka to szefowa, ale raczej rozdaje razy, a nie patrzy troskliwym okiem. Pepek ma wszystkie koty w nosie, oddala się więc w swoim kierunku. To rodzinna powsiłapa.
Więcej o nich na moim blogu w pierwszych notkach (link w sygnaturce).
Lolka
Pepek