Dodaj do ulubionych

Ja też proszę o kciuki

25.02.13, 08:32
Bo niestety z Cićkiem wcale nie jest lepiej sad. Byłam w piątek do kontroli, zaniosłam mocz do badania. I wcale nie ma żadnej poprawy, a nie wiem czy nie jest gorzej - dalej krew w moczu i dużo białka. Dziś idziemy na pobranie krwi (jakby nie można było tego pobrania zrobić dwa tygodnie temu, jak byliśmy pierwszy raz, wrrr).
Obserwuj wątek
    • karple Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 08:43
      Trzymamy kciuki mocno- ja i moje futerka....
      • hanka20074 Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 08:51
        no my też
        • barba50 Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 09:01
          Nasze kciuki też macie https://img823.imageshack.us/img823/6851/kciukimale.jpg
          • olinka20 Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 10:25
            Trzymam!! Biedulek.
    • aniak68 Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 13:44
      no pewnikiem trzymamy i ogonek na supełek też zawiązany
      • wladziac Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 15:15
        trzymam kciuki bardzo mocno,niech kocinka zdrowieje
    • lysy-jack Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 18:48
      Trzymamy https://lh6.googleusercontent.com/-rX-nenVepDA/USuiUHia9MI/AAAAAAAAAQs/S70JWPhVApU/s150/kciuki.jpg
      • kotapsota Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 19:23
        Trzymamy wszystkie łapki i dwa ogonki w supełki zawiązane!!!!
    • andy3458 Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 19:35
      Są kciuki zaciśnięte, a moja Kicia łapki zaciska.
      • mia72 Re: Ja też proszę o kciuki 25.02.13, 19:52
        Ja też trzymam- za Cićka i jego wyniki. Po badaniu krwi może przydałoby się usg, żeby zobaczyć, co w pęcherzu jest, jeżeli parametry nerkowe okażą się w normie.
    • fajnykotek dziękuję Wam bardzo 25.02.13, 20:48
      kciuki się przydadzą na pewno, bo wyniki moczu duzo gorsze niz 2 tygodnie temu sad. Krew pobrana wyniki, jutro po poludniu. Usg dopiero w piatek, bo musza przywiezc takie dla kotow, a ja wyjezdzam na srode i czwartek. Czyli dotychczasowy antybiotyk nic nie dal, niestety. Ciciek dostal dzis jakis inny, na 6 dni i cos na powstrzymanie krwawienia, bo jest tez krew w moczu. Jakos cienko to widze.
      • mia72 Re: dziękuję Wam bardzo 26.02.13, 08:01
        U mojej Klary też była krew i to w takiej ilości, że mocz określono barwą "winową" crying Po usg będzie widać, czy są kamienie i ew. trzeba będzie rozważyć operację usunięcia, chyba, że to struwity i dałoby się je rozpuścić. Straszne jest patrzenie na to, jak się kot męczy, ale dobrze, że twój Ciciek w ogóle oddaje mocz, bo z własnego doświadczenia wiem, że kot może się całkiem "zatkać" i to dopiero jest niebezpieczne i dużo bardziej bolesne.
        Nadal trzymamywink
    • fajnykotek wyniki krwi 26.02.13, 19:02
      są dobre,nic nie wskazuje na chore nerki. Ale poprawy na razie tez nie ma. Posikal nam dzis dwie wycieraczki sad. Podobno to normalne? I teraz - albo Mu nowy antybiotyk pomoże (czekamy do czwartku) albo to jest kamień w drogach moczowych i trzeba zrobić rentgen (bo na usg nie zawsze wychodzi) i zabieg operacyjny sad. Więc nie mamy na razie nie mam z czego się cieszyć, niestety.
      • karple Re: wyniki krwi 27.02.13, 21:40
        Nie martw się- na pewno będzie dobrze!!!! Trzymamy kciuki bardzo mocno!!!!
        Wiem dobrze co czujesz bo ja jeszcze wczoraj siedziałam jak na szpilkach w oczekiwaniu na wyniki mojej Majeczki!!! Ale głowa do góry bedzie dobrze- MUSI BYC DOBRZE!!!!!
        • olinka20 Re: wyniki krwi 27.02.13, 22:06
          I co? Lepiej?
      • mia72 Re: wyniki krwi 28.02.13, 07:33
        Rentgen jest nawet lepszy, bo badanie trwa króciutko i kot jest to w stanie znieść. No i kamienie też widać. Antybiotyk może wyciszyć stan zapalny, ale jeśli rtg wykaże kamienie, to trzeba je usunąć operacyjnie albo rozpuszczając, bo problem będzie się powtarzał. Moja Klara po zabiegu szybko doszła do siebie i na długi czas był spokój.
        Ciciek sika na wycieraczkę, bo kuweta kojarzy się z bólem i próbuje tego uniknąć. Moje też sikały gdzie bądź, na szczęście nie na łóżkowink
    • fajnykotek czekamy :-( 01.03.13, 14:52
      nie było mnie w domu przez środę i czwartek. Prosiłam chłopów ......., .............ych (syn i mąż) żeby obserwowali Cićka. No to się ich pytam czy jest lepiej czy gorzej. Wieeeelkie oczy na mnie wystawili uncertain. Dzwoniłam do weta, mam obserwować przez weekend i w poniedziałek dzwonić co robimy dalej. Leki mam.
      No brak mi słów. No.
      • mia72 Re: czekamy :-( 04.03.13, 07:14
        Co u Cićka?
        • fajnykotek Re: czekamy :-( 04.03.13, 09:07
          Sama nie wiem sad. Posikuje wycieraczkę (dobrze, że da się ją łatwo wyprać), posikuje lustro w przedpokoju, w nocy nasikał mi na kozaka (ale mnie na szczęście zbudziło dziwne skrobanie i od razu but wytarłam). Jak nie śpi to często leci do kuwety, ale jak się wreszcie ułoży to potrafi przespać parę godzin. Przestał wylizywać brzuszek i futro ma ładniejsze. Zaraz będę się umawiać na usg.
          Czy to posikiwanie długo trwa?
    • fajnykotek no i d.... 04.03.13, 19:34
      byliśmy dzis u 2 wetów: u jednego zrobiliśmy rentgen, który zwieźliśmy do właściwego. I podobno widać tylko jakiś cień, wetka jutro skonsultuje się z kolegą sad. A Ciciek dalej sika po wycieraczkach i lustrach. Jutro mam znowu zawieźć mocz do badania. A już miałam nadzieję, że coś wyjdzie sad. A jaki Ciciek był zestresowany....
      • mia72 Re: no i d.... 06.03.13, 08:51
        Może usg coś pokaże. Szkoda Cićka, że musi przez to przechodzićsad Klarę do usg wet uśpił, bo bał sie, ze będzie wariować. Wg mnie wystarczyłby tzw. "głupi jaś", no ale ja to nie wet. Tak czy siak, póki nie stwierdzą stanowczo kamieni, to zabieg nie ma sensu. Zreszta jeśli to struwity, to może karma HD wystarczy. Mocz powinien coś powiedzieć, a raczej jego odczyn - przy struwitach jest zasadowy czyli powyżej normy.
        Posikiwanie potrwa, póki stan zapalny się nie wyciszy. Mojej Klarze dobrze robił furagin, zresztą zalecony przez weta.
        • salimis Re: no i d.... 07.03.13, 10:45
          No szkoda, ale w końcu chodzi o jego dobro. Oby USG wyjaśniło sprawę. Będziecie przynajmniej wiedzieć na czym konkretnie stoicie i zostanie podjęte leczenie w konkretnym kierunku.
          • karple Re: no i d.... 07.03.13, 11:31
            Szkoda stresu kotka, ale to wszystko dla jego dobra!!! Trzymam mocno kciuki, żeby w końcu okazało się co kocince dolega i żeby leczenie było krótkie i skuteczne......
            A kitek sama zobaczysz jak tylko wyzdrowieje zapomni o całym stresie i znów będzie wesołym kotem...
            Trzymajcie się ciepło kiss
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka