Kota Pusia z biblioteki

02.03.13, 15:14
Witajcie,

dawno mnie tu nie było, ale pomyślałam o was będąc dzisiaj w bibliotece iławskiej, bo wiem, że tutaj o Pusi kiedyś było mówione.
Gwieździe bibliotecznej oczywiście zrobiłam zdjęcia, ale przed mizianiem, bo straszna z niej pieszczocha i pięknie się rozciągała do głaskania.

Oto Pusia 10letnia kotka, która od roku mieszka w czytelni w Iławie:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/db/ad/thaw/BlzGJKFCR6NBBWynTB.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/db/ad/thaw/CuWZAH8RYL4sgBRBVB.jpg
    • olinka20 Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 17:41
      Ale super!!!
      Az sie chce jeszcze bardziej chodzic do biblioteki!
      A kotka slicznota!
      • manekineko Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 18:02
        Taksmile I jest bardzo przyjacielska. Dała się wygłaskać i sama nastawiała się. Oczywiście też się o mnie poocierała, bo wiadomo, że "ludź" jest kota, nawet jak sobie później pójdziewink
        • esimona Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 20:21
          wspaniała kotka, szkoda, że biblioteka jest tak daleko
    • minerwamcg Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 20:42
      O jeju! Jaki pluszak! I do tego miziata, coś cudownego smile
      • tami46 Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 22:35
        Ona wygląda jak maskotkasmile
        • manekineko Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 22:51
          Faktycznie może sprawiać takie wrażenie. Jest strasznie pooowolna, nawet wyciąga się i turla w zwolnionym tempie, ale jak smyrnęłam ją po łapce, to mnie pacnęłatongue_out. Czyli charakter jest i potrafi zaznaczyć swoją autonomię.
          Tak czy siak jest strasznym miziakiem. Jakby nie patrzeć obca baba ją głaszcze, a ta zamiast uciekać, to jeszcze sama wywala brzucho do głaskaniasmile). I tak jest zawsze, jak tam zawitam. Wstyd przyznać, ale do czytelni, jak jestem w mieście, idę by ją pogłaskać.

          (oczywiście książki wypożyczam, aż taka niekulturalna nie jestem;p)
          • manekineko Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 22:53
            Miało znaczyć, że z czytelni w ogóle nie korzystamsmile. Jakoś mało jasno mi się napisało.
    • mysiulek08 Re: Kota Pusia z biblioteki 02.03.13, 23:37
      A jaka ma falde dobrobytu smile

      Kilka miesiecy temu para milych emerytow otworzyla punkt sprzedzay jajek, akurat mamy po drodze, wiec stalismy sie stalymi klientami. I w tej jajczarni jest kicia smile bialeska choc futro zszarzale. Miziak nad miziki, mozna ja zaglaskac, nic jej nie rusza, poleguje albo na ladzie, albo na jajkach, bardzo zrelaksowana.

      Czasami sobie z pania od jajek ucinami kocia pogawedke, a w czwartek zauwazyla moje nowe sznyty na dloniach, 'zabawa co?'
    • kkjp Re: Kota Pusia z biblioteki 04.03.13, 07:49
      Kota Pusia swoje przeszła - kiedy rodziła dzieci i szły za ciężką kasę (Pusia jest rasowcem) to było ok. Kiedy Pusia zachorowała chyba na serce to Pani stwierdziła że "nie ma pieniędzy na leczenie" - ot taka "pani". Całe szczęście że spotkała na swojej drodze Kingę, dyrektora biblioteki, która opłaciła leczenie i Pusia ma nowy, ogromny dom a dodatkowo stanowi atrakcję dla bywalców.
      • dorcia1234 Re: Kota Pusia z biblioteki 04.03.13, 08:59
        dobrze że Pusia nie mieszka w Gdańsku. Ktoś bardzo mądry wydał decyzję, że zwierzęta, kwiaty itp. nie mają prawa przebywaćź w bibliotece :
        trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13416073,Biblioteka_Pod_Zolwiem_pozbyla_sie_zolwia__Dzieci.html
      • manekineko Re: Kota Pusia z biblioteki 04.03.13, 22:13
        Wiem o tym;/. Biedna, musiała żyć tak długo z pseuduchem. Jak ja nie znoszę takich typków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja