Pacjentka po meblach skacze.

16.03.13, 23:08
Finka dzisiaj miała zabieg (sterylka).
Jak dziecko wstało pełne niepamięci, tak zarzucając dupiszonem miało w planach skoczyć na pufkę, stolik, łóżko, nawet w moje ramiona.
Ledwo jarzy ale dzielnie walczy.

A Mamrotka !! Pierwsze co, objęła warte przy transporterze z Finką.
Kiedy transporter częściowo rozpięliśmy aby słuzył za kojec, głaskała Finkę z pół godziny ... teraz za nią, pilnuje przy wodopoju, wpycha do kuwety, czeka aż młodej się uśnie albo gibnie..

Szczene zbieram z wrażenia, no i rozczuliłam się konkretnie.
Skąd takiego drugiego kotka wezmę ?

Tak się chciałam pochwalić dobrym kotkiem.
    • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 16.03.13, 23:10
      Zapomniałam dodać, że Mamrota obrażona jest na mnie !!
      Unika głasków i patrzy mi prosto w oczy z wyrzutem.
      O!
      • barba50 Re: Pacjentka po meblach skacze. 16.03.13, 23:36
        Zrobiłaś krzywdę Fineczce - to jak ma się patrzeć???
        • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 17.03.13, 11:24
          Ja ?
          Nie no co Ty ... to mój mąż, to on i oni, ja nie. smile))) Ale całkiem serio, mąż kotka nosił, przynosił, transportował a fochy w bukiecie były dla mnie smile).

          Dzisiaj Finka już bryka jak zwykle, siła trzymamy po wszystkich lokalnych kolanach. Ponieważ zdjęła wszystkie ubranka, które dał lekarz i znajoma, a chirurgiczną łatę chciała tarmosić równo, wsadziłam ją w pończochę. I póki co od kilku godzin nie udało się jej tego zdjąć ani rozszarpać.
          Normalnie pilnuję jak dzidziusia.
          • olinka20 Re: Pacjentka po meblach skacze. 17.03.13, 18:25
            Dzielna koteczka, a pilnująca tez mnie rozczuliła. to sie nazywa przyjazn!
            • wiesia.and.company Re: Pacjentka po meblach skacze. 17.03.13, 19:29
              Pewnie, że trzeba pilnować, skoro ma tyle energii. Co tam dla niej szwy, porządny kot nie cierpi takiego obcego nieładu na brzuszku! Zwinny, niezapasiony kot, elastyczne ciało i długi języczek... i po szwach. Kaftanik u mnie się sprawdza, chociaż ostatni kaftanik ma wielką dziurę wylizaną od lewej do prawej (trzymają tylko lamówki). Dzieło pracowitej Leosi smile
            • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 17.03.13, 23:42
              Olinko, historia jest bardzo nieprzyjemna, bowiem ta pilnująca (rezydentka) do przedwczoraj była prana na kwaśne jabłko przez młodą. Przy misce, we śnie, przy okazji i z okazji, słowem niejeden raz płakała.
              Dzisiaj zrobiłam dokumentację na wypadek gdy im przeszło. Wtedy będę im tym machać przed nosami i pokazywać jakie się nagle z nich zrobiły psiapsiółki.
              Mamrota przyszła na nasze łóżko małą głaskać, lizać, a mała (eks) jędza jej odgłaskała i obie usnęły obok siebie.
              Może to przyczynek spokoju między nimi albo jakaś nić porozumienia ...
              Nić z mojej pończochy.
              • karple Re: Pacjentka po meblach skacze. 18.03.13, 11:27
                Ubranko z pończochy??? Genialne!!! Że tez ja na to nie wpadłam- tylko nie dość, że kupiłam pieruńsko drogi kubraczek to jeszcze musiałam zołzy ciągle pilnować bo sobie go ściągała w ułamku sekund i to bez rozwiązywania troczków!!!
                • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 18.03.13, 14:59
                  Z podkolanówki też dobre, wszystkie łapki na miejscu, a tułów całkowicie chroniony. U nas plusem jest także to, że kotek się czuje na baczności na tyle, że nie skacze po ścianach tak jak lubi.
                  Raz na kilka godzin uwalniamy, żeby sie wylizała tu i tam, jak zaczyna skakać kroimy nowe ubranko.
                  Dzisiaj kontrola.
                  • rapuntzel Re: Pacjentka po meblach skacze. 18.03.13, 18:00
                    Jaka urocza historia smile No ale kto ma dbać o Fineczkę jak nie Mamrotka; dwunożni ją wszak kroją i pakują w pończochy wink
                    • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 18.03.13, 18:47
                      https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2013/03/dsc_2611.jpg?w=500
                    • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 18.03.13, 18:50
                      Tiaaaa, wiesz, że już wyobrażałam sobie jak to ona zostały przyjaciółkami i przypięczętowały swą przyjaźń ?
                      Dzisiaj się rozwiały moje pobożne marzenia ... Finka w trakcie zmiany ubranek dawaj poleciała żreć Mamrotę.
                      • karple Re: Pacjentka po meblach skacze. 19.03.13, 09:08
                        Ubranko- no kicia wygląda w tej pończoszce uroczo!!! Aż mi się dziób z rana śmieje smile
                        Przyjaźń- kochana kto sie lubi ten się czubi!!!! Póki krew się nie leje to niech się żrą!!! A co maja lepszego do roboty?? Jakby się za bardzo kochały to miałabyś nudno- a tak zawsze jakieś emocje big_grin
                        • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 19.03.13, 10:11
                          Otóż to, krew się często leje, zwłaszcza ze starszej po atakach dlatego się łudziłam.
                          Wet twierdzi, ze ona raczej niiee złagodnieje, bo na wszystkie szylkretki, które do niego przychodzą 1% to łagodne dziewczyny, reszta tak przed, jak i po sterylce daje popalić.
                          Póki co śpi całymi godzinami.
                          • elzbieta.24 Re: Pacjentka po meblach skacze. 19.03.13, 11:12
                            Mam szylkretkę młodą po sterylce i nie zgadzam się z opinią Twojego weta.Mila była totalnym kociakiem dzikusem,przed zabiegiem bawiąc się z nią czy głaszcząc trzeba było mocno uważać bo potrafiła ugryźć lub mocno udrapać.Tłukła wysterylizowaną starszą Munię aż futro leciało.
                            Dominowała okropnie.Jest ok 5 miesięcy po sterylce ,przestała atakować starszą bo ich pozycja w stadzie się zrównała , złagodniała - nie gryzie i nie drapie.Spokojnie poczekaj a myślę że się uspokoi.
                            • zwiatrem Re: Pacjentka po meblach skacze. 19.03.13, 20:03
                              Nadziejo Ty moja.
                              Pożyjemy zobaczymy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja