zwiatrem
16.03.13, 23:08
Finka dzisiaj miała zabieg (sterylka).
Jak dziecko wstało pełne niepamięci, tak zarzucając dupiszonem miało w planach skoczyć na pufkę, stolik, łóżko, nawet w moje ramiona.
Ledwo jarzy ale dzielnie walczy.
A Mamrotka !! Pierwsze co, objęła warte przy transporterze z Finką.
Kiedy transporter częściowo rozpięliśmy aby słuzył za kojec, głaskała Finkę z pół godziny ... teraz za nią, pilnuje przy wodopoju, wpycha do kuwety, czeka aż młodej się uśnie albo gibnie..
Szczene zbieram z wrażenia, no i rozczuliłam się konkretnie.
Skąd takiego drugiego kotka wezmę ?
Tak się chciałam pochwalić dobrym kotkiem.