junoa
14.04.13, 01:59
Witam, mam do was pytanie,ale najpierw skrócę jak wygląda sytuacja.
Posiadam obecnie dwa kotki, mają około... 7-8 miesięcy, chłopak może 9. Oba przygarnięte. Mam obiecaną pomoc przy kastracji i sterylizacji, ale z różnych względów kotki jeszcze nie były nawet zaszczepione, zawsze coś, do niedawna były jeszcze leczone na świerzb i grzybicę uszu, więc wciąż szczepienie było przekladane,ale kotka bez pierwszej rui, kot nie znaczył terenu, więc było ok. Jakiś miesiąc temu jednak kotka dostała tej pierwszej rujki i kot na nia skakał. Jednak dowiadywałam się i podobno rzadko kotka zachodzi w ciąże podczas pierwszej rui, szczególnie, że kot chyba niedojrzały bo nie znaczył terenu. Ostatni dzien jej rui był 19 marca i dzisiaj zauwazylam, ze lekko zaokrąglił jej się brzuch. Sprawdziłam również sutki (wczesniej też się o to obawialam, jak tylko ja przygarnelam tez miala okrągławy brzuszek,ale sutki płaskie, więc się nie martwiłam), a teraz jej sutki są wyraźnie odstające i dłuższe i podejrzewam ciążę. Mam zamiar ją w pn zabrac do weterynarza i się upewnić. Tu mam parę pytań;
-wiem, że odbywają się sterylizacje kotek w ciąży, czy to jest waszym zdaniem niehumanitarne?
-jeżeli jest w ciąży, to pozwolić jej urodzić, czy wysterylizować odrazu z usunięciem płodów?
-jeżeli ją wysterylizować, czy to nie jest niebezpieczne dla kotki, zważając na to, że to dość powazny zabieg a ona nie jest niestety na nic zaszczepiona?

-jeżeli pozwolę jej urodzić, jak bardzo małe kotki są uciążliwe i czy jest to duży koszt? Wiem, że w miarę łatwo o dom dla kociąt, bo pamiętam jak dzwoniłam po ogłoszeniach, kotki rozchodziły się jak ciepłe bułeczki, jednak martwi mnie to, czy na pewno znajdą DOBRY dom, który ich nie wyrzuci, czy nie będzie rozmnażał, wiem, że można podpisywać umowę itd,ale sama mam 2,5letnie dziecko, rodzinę i swoje zoo i nie wiem czy dałabym radę kontrolować sytuację i sprawdzać, czy kotki się dobrze mają i nie daj Boże, jak któremuś się stanie krzywda, załamała bym się

- i ostatnie pytanie, czy możliwe jest, że przeoczyłam znaczenie terenu przez mojego samca? oO Czy to widac, jak on to robi? Na ścianie zauwazylam ostatnio taki slad w 2 miejscach, jakby spłyneło po kropli wody,ale nic wciąż nie czuję, z kuwety im smierdzi,ale to zawsze tak, a w mieszkaniu raczej nic nie czuje...
Proszę potraktujcie to poważnie, jeżeli trzeba krytykujcie,ale uwierzcie, że nie chciałam dopuścić do takiej sytuacji. Kobieta, która generalnie pomaga bezdomnym i zaniedbanym kotom znalezc dobry dom, od której wzielam kotke, (z tego co wiem bardzo doświadczona posiadaczka kotów) każdy mój telefon i zmartwienie o ich kopulacje bagatelizowała, mówiąc, że jeszcze za wczesnie itd i że ewentualnie będzie można ją ciąć w ciąży,ale jakos mnie to nie uspokajało i wyszło co wyszło...