Grzdyl rozrabia

10.07.13, 18:39
Grzdyl to najnowsze imię mojego Gingera. Jedyne nadające się do wypowiadania publicznie wink
Otóż Grzdyl zaczął rozrabiać.
Przymierza się do psiej miski:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/5nnb4JIDmOnLvdI2yB.jpg

Wojuje z Amurką. Najpierw jest wspólne leżenie i przyjacielskie dotykanie się łapkami

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/clOIeeJCTLfJpbRhhB.jpg

ale za chwilę nastąpi atak. Amurka już wie, co się święci, popatrzcie na jej oczy

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/5wa4a0lGVn1BH5Vm8B.jpg

Każde miejsce i okazja jest dobra, by zaczepiać Amurkę. To zdjęcie zrobiłam wczoraj ok. 22.30, a już od czwartej rano tłukły się na moim łóżku, a dokładniej na moich plecach
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/YCp68ojnpdhBp0NswX.jpg

A dzisiaj jak wróciłam, zastałam taki oto widok:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/d1zDVc6zN80j9MsjPB.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/yKWI5uU2cvjOgJMBBB.jpg

Podczas zabawy kotecka mój piękny trzydziestoletni kroton stracił 52 liście.
Teraz wygląda tak:

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/nsxJLxhCEiWs7EqQsB.jpg

Ma łyse miejsca, a przedtem był to jeden gąszcz.
Zaczynam podejrzewać, że Salimis miała rację, sugerując, że Ginger był domowym kotem. Zaczynam podejrzewać, dlaczego przestał być domowy wink
Proszę o dobre słowo.
    • olinka20 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 18:49
      Kroton był juz po prostu za gesty i Gingerek wykonał za ciebie robote, bo sie lenisz kolezanko niemiłosiernie, pozwalając tak zarosnąc biednemu kwiatu tongue_out
      Wesolutko maszsmile
    • elzbieta.24 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 18:57
      No i będzie na mnie 01 lipca w wątku o polowaniu na grubego zwierza zapytałam -"Ciekawa jestem bardzo kiedy Ginger odkryje możliwości jakie kryje tan wspaniały kroton." i wygląda na to że właśnie odkrył.Obiecuję więcej nie pytać o zainteresowania Gingerka roślinkami.A tak w ogóle to piękna kolorystyka wyszła maluchowi,ile on się musiał biedny napracować żeby rozłożyć 52 liście.Pi jako artystka powinnaś to docenić ,masz kota z artystycznym zmysłem.
      • pi.asia Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 19:09
        No i wszystko jasne!
        • wladziac Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 19:36
          wielka szkoda pięknego krotona,u mnie kiedy koty były szalonymi podlotkami demolka mieszkania była normą i codziennoscią,co porozbijały i poniszczyły długo by gadać ale wszystko poszło w niepamięć a mieszkanie nieco ogołocone jest bardziej dostosowane do posiadania gromadki kotów,co mi się udało uratować do dzisiaj mimo że koty dobrze dorosłe są jak zostało pochowane tak leży schowane od lat,przyzwyczaiłam się nawet kiedy nocne rozróby i gonitwy odbywały się przez moją głowę zasypiałam cała nakryta kołdrą,przeczekałam najgorszy okres i teraz kiedy koty się postarzały jest spokój
    • ortolann Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 20:14
      O rrrany, ale przecież na tym zdjęciu widać wy-raź-nie, że to kroton zaatakował Gingerka. No przecież widać z jaką on niechęcią odwraca łepetynkę, żeby nie widzieć tego potwora, który na niego napadł. A tu jeszcze takie podłe szkarłupnie (czy tam kalumnie, w takiej sytuacji - mniejsza o słówka) rzuca się na kota.
      • zmija_w_niebieskim Re: Grzdyl rozrabia 13.07.13, 22:00
        Podłe szkarłupnie...big_grin cudne big_grin
    • miriam_73 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 20:44
      Ale przecież na ostatnim zdjęciu z dewastacji widać łapy winowajcy... wink A mały Koteczek tylko próbuje ogarnąć co pies narozrabiał wink Tak się stara, a Ty go odsądzasz od czci i wiary smile
    • andy3458 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 21:02
      Co tam 52 stracone liście. Zobacz ile ich tam jeszcze zostało - na pewno duuużo więcej. Zostanie jeszcze na kilka zabaw. A wogóle to skąd wiesz czy po prostu nie było przeciągu jakiegoś w domu i dlatego kroton tak liście stracił od nagłego podmuchu wiatru. Kotecek na pewno nie winny. big_grin
    • loola_kr Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 21:37
      no nieźle poszalał z tymi kwiatkami.
      Ale słodki jest smile
      • yvi1 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 21:55
        Ja sie tam na kwiatkach nie znam,ale widze ze powinnas przemianowac kota.Picasso z niego jak nic,ten uklad lisci,ta kolorystyka.Biedny sie napracowal,a ty taka niewdzieczna jestes smile.
    • mysiulek08 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 22:06
      Czepiasz sie. Mlodziez chce zdobyc nowy zawod a Ty marudzisz smile

    • saga55-5 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 22:16
      Powiem tak : ta tym pierwszy zdjęciu wśród liści krotonu..........BOSKI smile
    • wladziac Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 22:25
      prawdę mówiąc tak mocno rozgałęziony kwiat w dość małej donicy jest mocno niestabilny i nawet przy moich leciwych kotach byłby zagrożony przewróceniem,u mnie jedyny duży kwiat stojący na podłodze czyli palma została dociążona kamieniami i już nie da się jej przewrócić a poza tym koty wygrzebywały mi ziemię z doniczki i lały do kwiatka
      • saga55-5 Re: Grzdyl rozrabia 10.07.13, 22:29
        Odpukać !!! ale moja sierścina kwiatami się nie interesuje.
        Na początku próbowała, ale goniłam i teraz ...luzik.
        Domyślam się że poniekąd to kwestia tego, że jest sama. Gdyby był jeszcze choć jeden sierściuszek, to w ferworze zabawy, mógłby się pewnie zdarzyć......wypadek przy "pracy " wink
      • pi.asia Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 05:11
        Donica jest wielkości wiadra, tylko tego nie widać na zdjęciu. W dodatku gliniana i ciężka stodiabelnie.
        Ale co to dla Grzdyla, jak się uprze wink

        PS. wiedziałam, że współczucia tu nie znajdę. Ani ja, ani mój kroton. Wszyscy współczują kotu, który miał niezłą frajdę za friko i nawet nie dostał po tym chudym rudym tyłku.
        • rapuntzel Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 10:19
          Pi.asiu, przecież od dawna wiadomo, że rośliny tracą liście. Pewnie były już suche i kroton je zrzucił, jak na szanującą się roślinę liściastą przystało. A przewracająca się donica narobiła łomotu, pomyśl jak się koteczek przestraszył!
        • ortolann Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 13:49
          No i się wydało, pi.asiu: nie dość, że wykorzystujesz nieletniego kota do pracy, to jeszcze nie karmisz go. Sama powiedziałaś: chudy tyłek, a należy domniemywać jeszcze, że doznaje on kar cielesnych, co można wnioskować na podstawie tego, że powiedziałaś: "nawet nie dostał po tym chudym...tyłku". Z tego to już trudno będzie Ci się wywinąć, a Ty jeszcze współczucia szukasz, ech...
          • mysiulek08 Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 15:29
            Trzeba to zglosic odpowiednim sluzbom! Kicia.Yoda w takich przypadkach dzwoni na 0800KOT.
            • rapuntzel Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 16:09
              Koniecznie trzeba zrobić obdukcję! Pi.agresor nie może być bezkarny!!! wink
              • pi.asia Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 18:45
                Szukałam dobrego słowa, a co dostałam? Zarzut, że z premedytacją trzymam w domu niebezpieczne, agresywne rośliny; że koty głodzę, katuję i pozbawiam elementarnych rozrywek, więc z rozpaczy próbują same się jakoś sobą zająć i omal przy tym nie giną w mękach; że wykorzystuję nieletnie kociątko do ciężkiej pracy, w nosie mając podstawowe zasady BHP, że niszczę efekt osiągnięty przez kotecka metodą rozlicznych prób....

                Jesteście nieczułą, złośliwą, zmanipulowaną przez koty bandą!
                wink
                • yvi1 Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 18:53
                  Wiesz Asiu,jakby ci to powiedziec....
                  Pograzasz sie ,coraz glebiej smile
                  Biedny,malutki,slodki koteczek tak sie napracowal,taka niespodzianke ci zrobil,a Ty???
                  Osmielasz sie jeszcze na niego skarzyc,zamiast z duma zaprezentowac nam jego dzielo smile,smile,smile
                  ( Musze tak mowic,bo pies sie na mnie patrzy ....,nie moge mowic co naprawde mysle....,
                  pomocy!........





                  Pomocy,pies mnie na smierc zalizuje .....smile
        • kadanka Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 21:42
          ja, ja wspolczuje ci piasiu!
          szkoda krotona - tez domownik w koncu i z jakim stazem! pieknie zadbany, lsniace liscie- ale na szczescie troche sie ich ostalo- moglo byc gorzej przeciez.... w ramach wychodzenia z pokrotonowej zaloby proponuje zasadzenie jakiejs nowej szybko rosnacej, wielolisciastej i bezpiecznej dla kotow roslinki.
          a trzy ciotki powinny sie wziac za wychowywanie grzdyla rozrabiaki!
    • noname2002 Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 20:07
      Mamuniu, ale kroton! pisz co Ty z nim robisz, że jest taki cudny! mnie zawsze krotony giną uncertain (Grzdyl też piękny, jak to rudzielec, ale kroton!)
      • pi.asia Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 20:39
        Po pierwsze kroton lubi słońce, ale nie może stać na południowym oknie.
        Po drugie - najprawdopodobniej krotona zżerają Ci przędziorki. Jeśli na czubkach widać cieniutką pajęczynkę a na spodzie liści białe kropeczki i pomarańczowe malutkie pajączki - to przędziorek. Trzeba opryskać Magusem lub Nissuronem.
        • noname2002 Re: Grzdyl rozrabia 11.07.13, 22:04
          Ja chyba zasuszam, one lubią regularne podlewanie, prawda
          Ja raczej zasuszam, one lubią regularne podlewanie, prawda?
          A przędziorki to mi w tym roku zeżarły dalie na balkonie, jeszcze czegoś takiego nie widziałam, w ciągu kilku dni cała roślina zginęła opruszona przędziorkami i w pajęczynie.









          • wiesia.and.company Re: Grzdyl rozrabia 17.07.13, 20:42
            Ojeju! Ale się ubawiłam! Piękne zdjęcia z dokonanego oczyszczenia krotona z niepotrzebnych liści (bo kto to widział zapuścić tak kwiat, przecież to jak w dżungli, a nie w cywilizowanych stronach). Ale się chłopak starał, mały - a jaki wydajny. Ale ma power! A i tak zostawił tyle, że kroton odżyje. Moja Wikcia tak się wspinała po 11-letniej dracenie, że tylko pniak pozostał. Trudno, trzeba się było rozstać z "nieprzystosowaną do życia w społeczeństwie", Wikcia nam szefuje, a wtedy po prostu musiała się dziewczyna sprawdzić w różnych trudnych sytuacjach smile
Pełna wersja