Kot z innej galaktyki

01.10.13, 18:04
Na pewno z innej, bo w tej galaktyce takie cuda nie występują.
Ilekroć widzę Luke'a, tyle razy się zastanawiam, co mnie w nim najbardziej zachwyca - ogon, łapy, mordka, nie wiem! Całość jest URZEKAJĄCA I NIEZIEMSKA!!!
    • olinka20 Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 19:38
      O tak!
      Mysiulkowe koty WSZYSTKIE są piekne i cudowne, ale Luk skradł moje serce od samiuskiego poczatku. Ilez puchatosci słodkiej w nim, kochany Grubcio smile
      • mitta Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 20:59
        Bo takie koty, panie, to tylko w hameryce. Żądam więcej zdjęć tego cuda (albo wprost przeciwnie, cobym nie skisła z zazdrości)
        • rapuntzel Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 21:25
          Dawno temu, w odległej galaktyce, żyło sobie rude cudo kiss
        • yvi1 Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 21:26
          On jest nieziemsko cudowny imysiulek ma szczescie,ze tak daleko mieszkasmile, bo bym pierwszy raz w zyciu byla zdolna do kradziezy.
          Wiecej zdjec,niech sie chociaz napatrze smile
          • barba50 Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 22:14
            https://img547.imageshack.us/img547/1396/crbl.jpg
            • mamaalana1 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 08:28
              Cudo.
              Mysiulku to już pełnoprawne Wasze koty? znaczy cała rodzinka?
              Chyba coś przegapiłam, bo jeszcze niedawno pisałaś, że są izolowane od Kici.
              Pozdrawiamsmile
              • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 22:26
                Masz stare wiesci smile Starwarsy od dawna nasze smile a Kicia.Yoda, coz lubi to izolowanie.
        • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 22:25
          Nie dosc, ze w hameryce, to jeszcze w wpoludniowej i na koncu swiata smile
    • lampka_nocna5 Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 23:05
      ten ogon... ten ogon mówi wszystkosmile
    • elzbieta.24 Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 23:52
      Takie cudo nie może istnieć ,Mysiulku przyznaj że to cudo nad cudami to genialny fotomontaż równie genialnego fotografa.
      • minerwamcg Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 23:58
        elzbieta.24 napisała:

        > Takie cudo nie może istnieć ,Mysiulku przyznaj że to cudo nad cudami to genialn
        > y fotomontaż równie genialnego fotografa.

        O, o! To samo powiedział Arthur, jak go zobaczył. I też przyznał, że prześliczny.
      • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 00:55
        Przeca Wam juz pisalam, ze nasze koty sa robione na specjalne zamowienie u Swarovskiego tongue_out
        Tylko Padme im troche nie wyszla smile
    • minerwamcg Re: Kot z innej galaktyki 01.10.13, 23:55
      Wiewiórkot! Jaki cudny! Dawno nie widziałam tak rasowego wiewiórkota, co za ogon! Piękne kocisko. No i kolory... kot do miziania na jesień.
    • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 01:26
      Luk/Brubson, zwany rowniez Watsonem (domyslacie sie kto jest Sherlockiem smile) to prawie roczny kocur, 19stego beda pierwsze urodziny. Razem z siostra urodzil sie pod krzakiem jezyn. Nie bylo innego wyjscia jak zgarnac towarzycho i zrobic Kici.Yodzie niespodzianke, z ktora do dzisiaj sie uporac sie moze.

      Ale wracajac do Grubsona. To jest kot, ktory jest w stanie zaglaskac czlowieka na smierc smile On MUSI byc glaskany, pieszczony, czesany! niemal przez caly dzien , a juz na pewno kiedy sobie tego zyczy, co daje do zrozumienia ariami godnymi Farinellego smile

      Jest kotem bardzo porzadnickim, pilnuje by kuwety byly czyste, woda zmieniana kilka razy dziennie i oczywiscie miski musza byc zawsze pelne. Gospodarz pelna geba.

      Kot Zen, kot pacyfista, zero agresji, zlosci, sama milosc. Tylko raz widzielismy jak sie troche napuszyl i szedl 'bokiem', raz, jak byl podrostkiem. Nigdy nie widzielismy ogona w stanie bojowym. On nawet syczec nie potrafi! Kiedys Ciotka.Yoda lezala na wyrku i Grubson chcial koniecznie przytulic sie do niej. Wsparl sie na lozko, Kicia.Yoda syknela, warknela, Grubson nie chcial byc gorszy, syknal i.. spadl z lozka wink Na tym syki w jego karierze sie zakonczyly.

      Wazy juz tyle samo co Kicia.Yoda, masa swoje robi i jego baby czyli mamuska i siostra schodza mu zazwyczaj z drogi jak biega w szale zabawy.

      Jest szalenczo i nieszczesliwie zakochany w Kici.Yodzie.
    • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 01:27
      https://imageshack.com/a/img46/8123/j62u.jpg

      https://imageshack.com/a/img29/5876/nx6q.jpg

      https://imageshack.com/a/img853/3813/o0ch.jpg

      https://imageshack.com/a/img42/2720/nijh.jpg

      https://imageshack.com/a/img694/732/oilt.jpg

      https://imageshack.com/a/img825/7473/r34a.jpg
      • niutaki Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 07:11
        przepiekny, ma cudowna twarzyczke, nosek do calowaniakiss ze zakochany w Kici wcale sie nie dziwie, tez sie zakochalambig_grin
      • wladziac Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 07:41
        piękny koteczek,wspaniale zbudowany o charakterze anioła,no cuuuudo
      • fajnykotek Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 08:44
        Luke jest przepiękny, sama kociastość, a jakie futro piękne ma.
        Ale ja bym się chciała dowiedzieć czy w Chile tak wyglądają zwykłe dachowce??? Przecież to niemożliwe, Luke musi mieć pochodzenie królewskie!!
        A jeszcze jak wyglądają codzienne stosunki Kici.Yody z pozostałymi kosiastymi? Futro nie lata? Bo u mnie niestety kuracje, sracje na nic się nie zdały i Ciciek nie lubi Kleofasa i już. Futro lata codziennie sad.
        • hanka20074 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 08:58
          o matko!
          cuda nad cudami
          prze-pię-kny
          • klaryma Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 10:42
            ech...to po prostu niesprawiedliwe! taki piękny i jeszcze miziasty...i łagodny...No ideał kota po prostu. Chyba Mysiulku w nagrodę za Wasze dobre serce i zaangażowanie w opiekę nad padme Wam się taki trafił smile Uwielbiam go oglądać!
        • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 03.10.13, 02:58
          > Ale ja bym się chciała dowiedzieć czy w Chile tak wyglądają zwykłe dachowce???

          Fakt, koty tutaj urodziwe, choc burasy tez sie trafiaja (nie zeby nie byly urodziwe). To chyba tak jak z chilijskim winem. Zdobywcy Nowego Swiata przywiezli z efropy rasowe sadzonki, klimat zrobil swoje, chorob i robactwa mniej, wino mamy przednie, a w europie roznie bywa.

          > Futro nie lata? Bo u mnie niestety kuracje, sracje na nic się nie zdały i Cicie
          > k nie lubi Kleofasa i już. Futro lata codziennie .

          Jakby u nas futro latalo to chociaz by sie cos ciekawego dzialo

          Wzajemne relacje sa, mozna powiedziec, dziwne. Starwarsy (nie wychodzace, trudno by bylo cztery koty na smyczy wyprowadzac tongue_out) maja w posiadaniu swoje servicio i za nic nie daja sie przeniesc, ale tez calymi dniami na tych paru metrach nie sposob je trzymac. Kicia.Yoda uskutecznia spacery dwa razy dziennie, wiec jak ona rano wychodzi zasuwamy drzwi od jadalni i starwarsy buszuja miedzy kuchnia, livigiem, jadalnia i swoim gniazdem. Kicia.Yoda wraca w poludnie, idzie spac, starwarsy maja reszte domu do dyspozycji. Okolo 16 domagaja sie porcji wolowiny i karnie ida drzemac do siebie, Kicia.Yoda wychodzi na popoludniowy obchod. Wraca, idzie spac, starwarsy sie budza, szaleja po calej chalupie, o polnocy znowu grzecznie, samodzielnie ida spac do siebie, Kicia.Yoda robi obchod domu.

          Sama nadala takie tempo i takie zwyczaje. Robilismy rozne podchody zeby sie nimi zaprzyjaznila i nic. Jak spotka je na swojej drodze zaczyna sie syczenie i warczenie, bez agresji, gonienia, jezenia futra czy ogona. Po prostu lezy i warczy, czasem syczy. Gdy ktores sie nie rusza, to podejdzie blizej, powacha, pojdzie dalej. Po jakims czasie wstaje i idzie na wyrko do MD. Jak ktorys wejdzie do sypialni (najczesciej Grubson) to osyczy tak od niechcenia, zwija sie w klebek i udaje, ze innych kotow nie ma. Czasami Grubson ma zapedy i wskakuje na lozko, rozplaszcza sie i maslanymi oczyma wpatruje sie w swoja milosc. Ale dlugo tak nie wytrzymuje, musi sie ruszyc, wtedy Kicia.Yoda podnosi leb, warknie 'spier...' i Grubsona juz nie ma. Czasami siedzi pod lozkiem, jak zejdzie do niego Kicia.Yoda to jest przekomarzanie sie, ona warczy on sie chichra.

          Leia/Miki przyjela taktyke bezruchu jak Ciotka.Yoda jest na horyzoncie. Padme/Kluska jak dotad tez schodzila Kici.Yodzie z drogi, ale czuje sie coraz pewniej i nie wiemy jak to bedzie.

          Caly czas wlaczone feliwaye (nasz prywatny import), kropelki bacha w coraz to nowych mieszankach, porady behawiorystow ze stanow i ciagle jest tak samo.
          Tzn kropelki i feliwaye bardzo pomagaja Padme w wyprostowaniu duszy, ale Kicia.Yoda ma te wszystkie zabiegi w nosie (nasze kieszenie juz nie).

          Nie przeszkadza jej ich zapach, uzywanie wspolnych kuwet, wyjadanie chrupek z jej miski, to ze my pachniemy starwarsami tez olewa, ale nie chce ich widziec na oczy.

          Przez wypadek Lei/Miki i jej przymusowe wiezienie zawiesilismy socjalizacje, zeby malej nie stresowac dodatkowo. Kicia.Yoda i tak nas noca odwiedzala (lozko stalo w livingu, Leia spala w kontenerku na lozku ), ze dwa razy moze warknela i przeszla do porzadku dziennego, a raczej nocnego. Czasami jak nioslam Leie/Miki do kuwety to posykiwala. I tyle.

          Zostala nam jeszcze proba z wanilia i ewentualnie pudrem. Jak to nie pomoze, to juz chyba tylko przeprowadzka na nowe wlosci.
    • jarka63 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 11:57
      Cudo, przypomina mi kogoś z portretu Rembrandta smile Ogon oszałamiający.
      • jolantas1955 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 12:33
        Faktycznie piekny!
    • usia44 Re: Kot z innej galaktyki 02.10.13, 21:53
      Ale śliczny !!!
    • mysiulek08 Uwaga paczy :) 03.10.13, 03:20
      https://imageshack.com/a/img694/9145/2at3.jpg
      • ewa_anna2 Re: Uwaga paczy :) 03.10.13, 16:54
        Piękny kot i piękne zdjęcia. To, na którym się złości/coś go przestraszyło jest urocze.
        Wspaniałe zdjęcia robisz Mysiulku.
        • mysiulek08 Re: Uwaga paczy :) 04.10.13, 16:16
          To nie ja robie zdjecia, to MD. Jego koty sluchaja smile
    • mysiulek08 Z albumu rodzinnego :) 03.10.13, 03:29
      https://lh3.googleusercontent.com/-p2h1zVdsMVI/UVRJrgPsLLI/AAAAAAAAANk/0s34SF06xNQ/s640/Luke-hedgehog-01.jpg

      https://lh5.googleusercontent.com/-oz5t-0EVSiI/UVRJiPqIfcI/AAAAAAAAALY/lxI9iO0M-Iw/s640/Luke-Leia-portrait-01.jpg

      https://lh3.googleusercontent.com/-w5AwzSK4LDQ/UVRJuLuemPI/AAAAAAAAAOQ/t4PCcxnQFm4/s640/Luke-portrait-boss.jpg

      https://lh6.googleusercontent.com/-VSeUl-v9CSw/UVRJ2r7HBnI/AAAAAAAAAQE/g_29ptTteoQ/s640/Padme-Luke-Leia-04.jpg

      https://lh6.googleusercontent.com/-IKhohkhkQ0M/UVRJsaDwN4I/AAAAAAAAAOA/mVuYs4meoJM/s640/Luke-portrait-01.jpg

      https://lh5.googleusercontent.com/-grkIQAAlOdw/UVRL2ykFFCI/AAAAAAAAASE/cZJLZRfnae8/s640/Luke-Leia-playing-02.jpg

      https://lh4.googleusercontent.com/-Ak5I4eFjo34/UVRJmxj0uDI/AAAAAAAAAMc/Uuok9n8X5BI/s640/Luke-Leia-sleeping-02.jpg

      moge tak dlugo smile
      • pi.asia Re: Z albumu rodzinnego :) 03.10.13, 18:40
        Nie wiem co mi sprawia większą radość - patrzenie na zdjęcia Luka, czy czytanie o nim. Dawaj jeszcze, każde zdanie na jego temat i każda fotka będzie przyjęta z aplauzem.

        Czy dobrze pamiętam, że było zdjęcie, na którym Leia i Luk są jeszcze ślepymi "golaskami" i spoczywają na czyjejś dłoni?
        • mysiulek08 Re: Z albumu rodzinnego :) 04.10.13, 16:17
          Pi, to nir byla fota, to byl filmik.
    • katikot Re: Kot z innej galaktyki 04.10.13, 15:17
      Cudny ogon! Reszta kota też smile
      • wiesia.and.company Re: Kot z innej galaktyki 04.10.13, 19:52
        Napisałam peany o Luku w innym "Lukowym" wątku. Tak się tłumaczę, żeby nie było, że nie wydałam z siebie oznak zachwytu wink
        • mysiulek08 Re: Kot z innej galaktyki 06.10.13, 22:15
          Wiem Wiesu, czytalam smile

          forum.gazeta.pl/forum/w,10264,147230072,147230072,Look_na_Luka.html
Pełna wersja