Opieka nietypowa

09.08.04, 10:27
Halo Halo,
pojawił mi się problem. Zawsze jak wyjeżdżałam na dłużej mogłam znależc
opieke dla mojej kici u znajomych...ale tym razem sie nie da bo wyjezdzają w
tym samym terminie (CI co na dłużej), a Ci co na krócej są na moim własnym
weselu...no więc jak im dać, no nie mogę. Zabrać do rodziców też nie mogę bo
wykończę mamę, takiej alergii nigdy w życiu nie widziałam, z dwojga żyjąca
mama jednak dużo wazniejsza niż szcześliwy kot. Hm. Gdzie ja mogę znaleźć
profesjonalną opiekę dla mojej kici?!!? Mieszkam w Wa-wie. Pilnie proszę i
czekam na jakieś podpowiedzi, adresy, telefony.
    • madziasz Re: Opieka nietypowa 09.08.04, 17:54

      a może ktoś z forumowiczów podejmie się opieki?? napisz kiedy miałoby to być?
      • kachax Re: Opieka nietypowa 10.08.04, 15:40
        Hej Madziasz, Dzięki.
        Wiecie co? Sprawa mi się mocno skomplikowała...bo wczoraj kicia spadła z
        balkonu.....buuu.
        Żyje oczywiście, byliśmy z nią wczoraj w pogotowiu wet, wiem że zlamała kość
        biodrową i obiła sobie kręgosłup. Wczoraj jeden rentgen, dziś jedziemy na drugi
        i do chirurga, nie wiem jeszcze co konkretnie usłyszę, ale jest szansa że
        trzeba będzie ją trzymać w transporterze żeby nie skakała (bo wtedy kości się
        dobrze nie zrosną) no i jakimś usztywniaczu nogi...
        Na razie jest obolała, ale pije i je trochę, wygląda smutno ale już się
        uspokoiła, na szczeście.
        Zatem nie wiem dokładnie co z tym fantem zrobić, bo nie mam pojęcia czy ktos
        pomoże kocince w chorobie, jestem przerażona no bo nie możemy przestać chodzić
        do pracy, niestety, a ona w sumie potrzebuje opieki z doglądnięciem i w ciągu
        dnia, no jak trzymać ją w transporterze przez 9 godzin non stop?! Ludzie,
        poradzcie co robić, skąd mieć nianię do kota?
        A termin wyjazdu o który pytasz, to od 18 sierpnia do 29 sierpnia, mieszkam w
        Wawie.
        Czuję się okropnie, nie przypuszczałam że spadnie bo raz z innego balkonu
        spadła i bardzo bała się wychodzić na balkon prawie przez 3 lata! Myślałam że
        skoro tak to pamięta... no i właśnie koleżanka mnie uświadomiła, że pewnie jako
        zwierzątko łowne polowała na ptaka. No a to jest bardzo prawdopodobne,
        pozbawiała już 2 wróble życia..
        Oj...czuję się okropnie. sad(((
        -
        Żyj pełnią życia - nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.

        Odważni nie żyją wiecznie, Tchórze nie żyją wcale.
    • goc.jola Re: Opieka nietypowa 11.08.04, 08:35
      Kachax, zwróć się ze swoim problemem na forum miau.pl, tam jest dużo tego typu
      ogłoszeń i kotki bardzo szybko znajdują tymczasowych dochodzących opiekunów,
      doświadczonych kociarzy. Myślę, że Tobie też ktoś szybko pomoże, szczególnie że
      mieszkasz w Warszawie.
      Jeśli tam poszperasz, znajdziesz też wiele rad, jak zabezpieczyć balkon, bo
      nawet dwa upadki nie gwarantują, że kotka znów się nie zagapi, polując na
      wróbla.
      Miałam kiedyś kotka, którego potrącił samochód. Od tego czasu na sam dźwięk
      zbliżającego się samochodu zmykał gdzie pieprz rośnie. Pół roku później zginął
      przejechany przez samochód...
      --
      Jola
      • kachax Re: Opieka nietypowa 11.08.04, 09:17
        Dzięki!!!
Pełna wersja