Dodaj do ulubionych

Karmiciele, dokarmiacze, pomagacze

18.11.13, 22:39
Jest na czerwono. Kopiuję więc z przyszpilonego wink

wadera3 napisała: godnie z sugestią Aankii, poproszę o przedstawianie się w tym wątku działkowo - podwórkowych pomagaczy i ratowaczy kotów niczyich.
Oraz przedstawianie podopiecznych, chętnie ze zdjęciami smile


pi.asia napisała: NIUTAKI
uzasadniać nie trzeba, bandy którą karmi i oporządza już sama nie potrafi policzyć, a właśnie pojawiły się następne bidy.
Obserwuj wątek
    • saga55-5 Re: Karmiciele, dokarmiacze, pomagacze 18.11.13, 22:56
      Nie wiem czy powinnam się wypowiadać, bo wpłaciłam raz i to grosze ale......niutaki jak najbardziej bo niezłą gromadke ma. Ale też.........se tak myslę o naszej admince w czerwonej sukience wink
      Kotów ma od..... i ciut ciut a jakby nie patrzeć, zmaga się z chorobą, która też pochłania niezłą kasę.
    • zwiatrem mój debiut 19.11.13, 08:02
      Od niedawna nasz kot przyplątany. Na całego już śpi na naszej posesji, pilnuje chałupy i kręci fikołki z radości, że dostaje jeść. Dzisiaj rozpoczniemy odrobaczanie. Wiem, że to mało i w globalnym rozliczeniu tylko 1 sztuka, ale 1 szt więcej.
      Mamy jeszcze podmarketowego kilka wsi dalej. Tam Też jest kot z potrzebie, mieszka na parkingu, ogrzewa się pod samochodami, grzeczny, bardzo wdzięczny za każdy kąsek.
      Jego zdjęć nie mam, więc wklejam tylko przydomowego.

      https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2013/11/dsc_8764.jpg?w=300&h=199

      https://byzwiatrem.files.wordpress.com/2013/11/dsc_8770.jpg?w=600&h=582
    • menard44 Re: Karmiciele, dokarmiacze, pomagacze 19.11.13, 09:07
      Ja wam chetnie przedstawie swojesmile aktualnie mam trzy kobitkismile ale dopiero jutro, własnie zjadły i udały sie na spacersmilesmile przyjda po południu na kolejna miseczke ale razem najlepiej je fotografowac rano bo bardzo wdziecznie wygladaja przy sniadaniu.... Póki co chowaja sie zdrowo, dwie młodsze sa trzy trygodnie po sterylce i jeszcze świeca ogolonymi boczkamismilesmile Pomocy nie potrzebuje zadnej więc sie tylko przedstawimysmilesmile
    • ewa_anna2 Pan Pyza 19.11.13, 23:27
      Rok temu zafundowaliśmy operację
      Tak wyglądał przed operacją:
      https://3.bp.blogspot.com/-N-teMkxtApo/UaYJbVnhkBI/AAAAAAAAAjs/DroHwF2cjjM/s320/Canon+2294.jpg
      Tak wygląda po:
      https://1.bp.blogspot.com/-f19XYBOwukE/UaYKf3Jws-I/AAAAAAAAAkQ/TOn3jv8PkFE/s320/Canon+2302.jpg

      Pan Pyza żyje i w miarę dobrze się miewa. Przychodzi na karmienie. Jest kotem dzikim. Wypoczywał u nas przez noc (niestety, w klatce). Gdy się wydostał z klatki (podczas próby podania posiłku) to skakał na okno. A mieszkam na 3 piętrze. Miałam go wypuścić wieczorem, wypuściłam rano.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka