Poradzcie / kociniec

19.05.14, 02:27
Budowla jest skonczona w stanie tzw surowym zamknietym, brakuje wykonczen, jeszcze nie ma pradu (to akurat czesc latwa) i nie ma jeszcze wybiegu przed budka, ani tez ograniczenia w srodku.

Dzisiaj nastapilo wielkie otwarcie, ale bez kotow sad tzn Obrozkowa weszla bez problemow, ale ona caly czas pilnowala budowy smile i nawet sie umoscila na krzeselku. Proba skuszenia maluchow watrobka sie nie udala. Owszem wlazly i Rudas i Biszkopt nr 2 i plochliwa Szaraczek. Zjadly, troche polazily, pogrzebaly w zwirku ale (czego sie mozna bylo spodziewac) przy najmniejszym ruchu zwialy. Cykor Biszkopt nr 1 zwany Wyblaklym Grubsonem trzymal sie na dystans, podobnie najbardziej plochliwa Kolorowa.

Kicia.Yoda tez nie byla pomocna.

Slonce po malu chylilo sie ku zachodowi, wiec zostawilismy lekko uchylone drzwi. Zostawienie otwartego kocinca na cala noc nie wchodzi w rachube glownie ze wzgledu na obce koty, ktore noca nawiedzaja parcele, no i ze wzgledu na psy.

Po ciemnosci, jak zwykle, poszlismy zebrac miski spod kurnika i to co zostalo w altance. I zonk, w srodku byla Szaraczek, ktora zwiala na lebnaszyje sad

Pierwotny plan zakladal, ze te odwazne czyli Biszkopt nr 2 i Rudas (daja sie glaskac, mrucza) zasiedla jako pierwsi a reszte dokoptujemy lapiac w lapke. Opcja jednak nie wypali, musza byc albo wszystkie od razu albo bawimy w kotka i myszke, otwieramy budke w ciagu dnia, wykladamy zarlo i czekamy az sie zadomowia. Z tym, ze wersja druga w naszych warunkach przy Kici.Yodzie jest trudna do wykonania. Z uwagi na pogode, czas (sterylka Obrozkowej pilna, Biszkopty zaczynaja strzasac ogony), stan psychiczny Kici.Yody, nasze lydki i kilka innych czynnikow, operacja musi byc szybka i precyzyjna.

Klatke lapke musimy, naprawde musimy oddac max w srode, czyli zostaly nam dwa dni na wylapanie towarzystwa.

Mam taki pomysl, by zamkniecie lapki zrobic na sznurku, zanecic je zarlem, jak wejda wszystkie i wtedy zamknac i zaniesc do altanki. Czy to sie uda pojecia nie mam i obawiam sie jednak, ze przy moim wychodzeniu jeden z drugim zwieje. Pierwej bedzie wiec trzeba zaimprowizowac jakies przepierzenie.

Kociniec widac, ze sie im podoba smile ciekawskie sa, ale jak na koty urodzone pod krzakiem i znajace czlowieka glownie jako malpy dostarczajacej zarlo, byle co powoduje ucieczke w poplochu.

Od srody zapowiadaja deszcze sad koty sie pochowaja i tyle z naszych staran. Budy nie uzywaja.
    • mysiulek08 A tak wyglada 19.05.14, 02:29
      Kociniec im Kici.Yody. Dzikiej.Krakena, pod jej patronatem lub przeklenstwem tongue_out

      https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/845/27ii7.jpg

      https://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/836/6u8ku.jpg
      • yvi1 Re: A tak wyglada 19.05.14, 05:34
        Mysiulku,dech mi zaparlo,
        Jestescie wspanialymi ludzmi!
        Kociniec jest imponujaca budowla i mam nadzieje,ze futrzaste to docenia.
        Wow,ile to musialo byc roboty!
        Trzymam mocno kciuki,zeby tak wspaniala willa jak najszybciej zapelnila sie mieszkancami smile.
        • ajaksiowa Re: A tak wyglada 19.05.14, 13:19
          Coś mi się wydaje że ,,pod,,będzie bardziej zamieszkane niż rezydencja.wink
          • mysiulek08 Re: A tak wyglada 19.05.14, 14:14
            ´pod´ bedzie zabudowane ze wzgledu na wszedobylskie kroliki, ale nam na te chwile materialu zabraklo
        • mysiulek08 Re: A tak wyglada 19.05.14, 14:23
          Budowla spora, od dawna pomysl takiej budki nam po glowach chodzil smile Glownie jako studio dla MD, po wykonczeniu i takie zastosowanie bedzie.

          Roboty i kosztow bylo (duzo zwirku sie musi sprzedac) sporo, fachowcy wycenili robote drozej niz materialy wiec sami zrobilismy sie budowniczowie.

          A lokatorzy, coz spac nie moglam to wstalam o siodmej, otworzylam budke, wstawilam miski i pod kurnikiem zachrupalam wink wyszly trzy zaspane maluchy i Obrozkowa, ktora od razu poszla do kocinca jest.

          Ale obudzila sie tez Kicia.Yoda, a to oznacza spaxer i pewnie bedzie je znowu gonic sad
          • margo.4 Re: A tak wyglada 19.05.14, 19:21
            No to juz wiem gdzie odbyla sie przeprowadzka nie calkowicie udana. Kociniec jest imponujacy i jestem przekonana, ze Twoja akcja klatkowa sie powiedzie czego zyce z calego serducha. Mysle, tez , ze kotom potrzeba troche czasu na zaakceptowanie nowych warunkow.
            • ajaksiowa Re: A tak wyglada 20.05.14, 14:19
              A może by drzwi otwierać sporadycznie/żarełko/ a dla kociambrów zrobić wejsciowkę -otwór?Narzucać szmat, chociaż w Twoim klimacie to narazie za gorąco na mieszkanie w środku? smile
              • mysiulek08 Re: A tak wyglada 20.05.14, 14:36
                Drzwi maja otwarte od godz 7 rano smile do mniej wiecej 20 (wtedy to juz u nas ciemna noc teraz jest). Obrozkowa wlazi bez skrepowania i nawet mosci sie na krzeselku ze spiworem. Jeden z Biszkoptow (szef grupy jak nic) tez sie przekonuje, bywa Rudas a wczoraj na laserek skusilam nawet najwiekszego cykora czy Biszkopta nr1 zwanego Wyblaklym Grubsonem. Szaraczek sie boi, ale jak jest cicho i nie ma nikogo to wlazi. Tylko najbardziej plochliwa Kolorowa chciala by ale sie boi sad

                Maja w srodku zarelku, wode, kuwety, duzy karton wymoszczony kocykami, jak bedzie prad dostana koc elektryczny zeby im pupska grzal), troche powycinanych kartonow dla zabawy, pileczki itp.

                Na noc musimy zamykac, za duzo kotow z osiedla sie kreci (ech ta glupia pojeta szczesliwosc wolnych kotow) i moglyby byc walki a co gorsza zasmrodzenie kocinca obcymi zapachami (nawet juz Kici.Yodzie nie wolno tam wchodzic), no i psy sasiada (wstrzymam sie od epitetow).

                Na klatke lapke raczej sie dadza zlapac wszystkie od razu, klatka duza. Wczoraj sie nie udalo zmontowaz siatki wewntrz, dzisiaj MD troche do jezdzenia po miescie, najpewniej jutro cos wymodzimy (dzien wolny smile).

                Goraco to u nas bylo, teraz mamy jesienna pogode, w ciagu dnia jak jest slonce to grzeje, ale noce sa juz bardzo chlodne (7-8 stopni) a widze, ze od czwartku w okolicach 2-3 sad. Stad pospiech w ulokowaniu futer pod dachem.

                U progu zimy andyjskiej jestemy, niestety.

                Najwyrazniej czworka spedzila noc pod kocincem.
                • mysiulek08 Re: A tak wyglada 20.05.14, 17:05
                  Robia podchody smile Tylko Kicia.Yoda im w tym wybitnie nie pomaga.
                  • pi.asia Re: A tak wyglada 20.05.14, 21:11
                    O rany. Nic innego mi nie przychodzi do głowy. Nieprawdopodobny Kociniec. Wielki szacun!
                    • mist3 Re: A tak wyglada 20.05.14, 22:29
                      Chylę czoła!!! I życzę powodzenia w zasiedlaniu smile
Pełna wersja