mysiulek08 01.08.14, 23:11 Nawyzsza Wysokosc Kicia.Yoda panuje niepodzielnie w domu, ogrodzie i naszych sercach Oboz StarWars - servicio i dom Padme/Kluska Luk/Grubson Pierwszy Leia/Miki Bractwo Kurnikowe Grupa I - pokoj MD i czesciowo dom Kudlaczek Bialas/Aramis Bursztyn/Ambar KlonGrubson/UmpaLumpa/JackBauer/d'Artagnan Pingwin/Alicja Bractwo Kurnikowe Grupa Druga -Atak Klonow kociniec Kolorysia zwana Marysia z mamuska Obrozkowa/Celinka zdjecie jeszcze z czasow krzaka Szarysia/Jodyna (Kicia.Yoda dorabia sie niemal sobowtora) Grubson Drugi/Portos, Grubson Trzeci/Atos, Celinka i pupsko Chestera- kociniec Chester kociniec widzicie jak sie usmiecha I na koniec najsmutniejszy przypadek Krawaciarz Nie ma go z nami. Zwial z DT wodzac na pokuszenie trzy koty, ktore z nim byly. Nie wrocil, nie dalo sie go odnalezc. Nawet nie wiemy czy zyje. Ale byl czescia Bractwa Kurnikowego wiec jest w spisie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
yvi1 Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 01.08.14, 23:24 Ja wiem,ze to wydatki i klopoty i zmartwienia itd.,ale Mysiulku .... Tyle kociego piekna!Co jedno to sliczniejsze/ piekniejsze/ slodsze i cudowniejsze! Jestescie wspanialymi ludzmi! Slow brak na tyle zaangazowania i serca,ktore to w opieke nad tymi cudami wkladacie! Ale jest i sprawiedliwosc na tym swiecie,bo jak sie na nie popatrzycie/ podotykacie/ pomiziacie....,to przeciez nie mozna inaczej niz byc szczesliwym . Klaniam sie do ziemi i dziekuje za tak wspaniala inwentaryzacje. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 01.08.14, 23:28 Coz, wydatki sa czescia bycia kocim zbieraczem Odpowiedz Link
mitta Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 09:18 Chylę czoła. Koty są piękne, odżywione i dopieszczone i to wszystko dzięki Wam - jesteście wielcy. Czy w ogóle możecie tam liczyć na jakąś pomoc finansową? Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 18:44 Pomoc jaka otrzymalismy to wsparcie funduszu Zakatka i moja mama , ktorej serce skradl UmpaLumpa i zostal na odleglosc adoptowany. Lokalnie to szkoda slow. Na poczatku bylo duzo szumu wsrod tubylczych animalistow, chcieli przyjezdzac, lapac koty(golymi rekoma), operowac je na miejscu, mialy byc miejsca w przytuliskach. Po drodze wszyscy odpadali, czasami pare godzin przed umowionym dowiezieniem zostawiajac nas z kociakiem po sterylce w aucie. Ostal sie jeden DT, ktory okazal sie skrajnie nieodpowiedzialny i ostatecznie zgubil nam Krawaciarza. Pisalam nie raz o tym. Potem przy budowie kocinca bylo podobnie: duzo mowienia, deklaracji, a w koncu jak to zwykle tutaj bywa: rozeszlo sie po kosciach. Pewnie i troche z naszej winy, bo zbyt wybrzydzalismy z domami. Tylko trafialy nam sie same w stylu "jak ten niebieski to jest kotka, a nie kot to nie chce bo... costam costam". Odnosze wrazenie, ze chyba nie rozumiemy lokalnego srodowiska kocich aktywistow, albo my jestesmy przybyszami z innej planety. Chocby i taki przyklad: wiadomo, ze utrzymanie bandy kociej kosztuje, a ze sprzedajemy zwirek to przygotowalismy dla aktywistow dobra oferte, okolo 40% taniej niz ceny na rynku. Nie ukrywalismy, ze to swoisty 'prezent' od firmy i kasa trafi do kotow. I zero, abosolutne zero odzewu. Co najwyzej jakies "krzywe spojrzenia" jakbysmy sie naciagactwem zajmowali. Wola kupowac sporo drozej, gorsza jakosc. Ale oczywiscie nie braklo maili w stylu: 'nam pomozcie, nam dajcie'. Podobnie bylo jak oferowalismy kilku przytuliskom dobudowanie jakiejs przestrzeni, zeby nie budowac kocinca u nas, na wynajetej parceli gdzie nie wiadomo jak dlugo zostaniemy. Nie pojmiesz dlaczego tak sie dzieje. Kasa na utrzymanie jest potrzebna, wiadomo. Sterylizacja pochlonie jakies 100000 peso, tyle samo idzie miesiecznie na samo zarlo. Jednak najbardziej potrzebne sa domy. Chwilowo temat domow sobie odpuscilismy przede wszystkim ze wzgledu na brak czasu zeby taka operacje przeprowadzic. Wczesniejsze doswiadczenia tez nie dzialaja motywujaco, za duzo bylo frustracji, innych czynnikow rowniez. Moze faktycznie zmontujemy pocztowki albo koci album w pdf i bedziemy go w necie sprzedawac za co laska Odpowiedz Link
hek_sa Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 11:50 Mysiulku jesteś WIELKA! Wszystkie Wasze koty cudowne, zadbane i kochane. Mnie najbardziej za serce chwyciła Kudłaczek, ma taką cudownie zdumioną minkę, ze chętnie wydłubała bym ją z monitora i potłamsiła Odpowiedz Link
ajaksiowa Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 14:13 Są tak przepiękne że ja bym na jakichś pocztówkach ich widziała i chętnie kupiła te pocztówkowe cudeńka ! Odpowiedz Link
olinka20 Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 14:30 Tyle piekna w jednym domu! Naprawde co jeden to piekniejszy. A co do fot na pocztówce to ja tez bym kupiła Nie mysleliscie o wykorzystaniu jakos waszych kotów w reklamie? Serio mowię. Niech zarobią same na te pełne miski Odpowiedz Link
pi.asia Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 16:56 Tyle piękna naraz to za dużo! Gdyby mi ktoś powiedział, że jeden z tych kotów może być teleportowany do mnie, to nie wiem którego bym wybrała, chyba bym losy ciągnęła. Dopiero ta inwentaryzacja uświadamia, ile pracy, zaangażowania i pieniędzy wkłada Mysiulek w swoje stado. CHAPEAU BAS! Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 17:38 > Dopiero ta inwentaryzacja uświadamia, ile pracy, zaangażowania i pieniędzy wkła > da Mysiulek w swoje stado Nie sam Mysiulek. Podzial obowiazkow podzielony na trzy osoby, w tym jedna z kocia alergia, ale nie zwazajac na nia dzielnie bawi sie z kotami i je wychowuje zeby kabli nie gryzly Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 17:43 Olinko, wiesz ile cudnych kotow jest na swiecie? I ile doskonalych fotek? Zreszta przy perfekcjonizmie naszego artysty robienie pocztowek odpada. Koty reklamuja i owszem, zwirek Nosilismy sie z zamiarem streamingu w kocincu, donacje paypal, wirtualne adopcje itp wsiowy internet nie nadaje sie jednak do takich projektow, nie ta wydajnosc. I kociniec by trza bylo w srodku wykonczyc. Pomysl jednak zostal zasiany. Odpowiedz Link
klaryma Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 02.08.14, 18:17 alez one piekne! W Polsce chyba by znalazly dobre domy w jeden dzien. Mnie sie najbardziej podobaja klony Grubsona i Chester. Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 04.08.14, 15:26 Czy ja jestem w stanie ogarnąć? No... nie wiem, nie wiem.... Oczywiście rzucił mi się w oczy UmpaLumpa, bo patrzy na mnie Milusiem. W ogóle piękne, jak to koty, z założenia. A one wszystkie takie nieźle ofutrzone, i raczej w kolorze stepów, spalonych słońcem traw, barwy kryjące. Poza niektórymi szarymi lub czarnymi - jakby nie z tej bajki. Mamusie do zidentyfikowania, tatusiowie dali swoje geny i kolory. Gdzieś jest jakiś czarniawy tatusiek - musi być taki z silnymi genami gdzieś w sąsiedztwie... może jego wykastrować, bo to dzieciorób ale nieźle gdzieś ukryty Oj dobra, dobra, tak sobie kombinuję z tego gorąca... myśli trudno pozbierać to i gadam jak poparzona Odpowiedz Link
aankaa Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 19.11.14, 23:50 Moze faktycznie zmontujemy pocztowki albo koci album w pdf i bedziemy go w necie sprzedawac za co laska Mysiulku, święta idą, czas na kalendarze mogę kupić luźne kartki, sama sobie zbinduję Odpowiedz Link
aankaa Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 20.11.14, 01:09 ps - na październik proszę o fotkę BiŚki Odpowiedz Link
zwiatrem Re: Inwentaryzacja u Mysiulka /foty :) 20.11.14, 14:56 Na fb są aukcje, normalnie po prostu na utrzymanie kotów. Nawet jeśli nie fb, to faktycznie tapety (albo do druku na arkusz) są niezłym pomysłem, bo primo - liczy się każdy grosz, a dwa - szkoda zmarnować potencjał, tak koci, jak i zdjęciowy. Wszystkie zadbane, piękne, na bogato, a Krawaciarz wprost mnie chwycił za serce. Odpowiedz Link