Czego już nie mamy:

23.09.14, 19:22
1. Kubeczków - ok 5
2.Szklanek - praktycznie żadnych, odbudowujemy kolekcję
3. Klapek gumowych, ukochanych + jeden nieszczególnie lubiany
4. Drukarki
5. Torebki damskiej, mało używanej
6. Pędzla do golenia (zaginiony)
7. Korka do wanny - zaginiony czterokrotnie, obecnie wielki nieobecny
8. Etui do ibooka - niby jest, ale w stanie agonalnym
Mamy za to dwa młode koty


    • zwiatrem Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 19:43
      A macie jeszcze kwiatki, kabelki od ładowarek, słuchawek, tudzież szelki do plecaków, paski od płaszczy, wtyczki, buty, a w szczególności sandałki, nie-podgryzione rękawy prania na suszarce, gąbki i w miarę cały wąż do prysznica ?
      • verdana Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 21:57
        Kwiatków nie mamy od dwóch kotów temu.
        Wtyczki , ładowarki są. Pranie jest. Sprzątnęliśmy tylko całą półeczkę pod lustrem, bo baliśmy sie, że się zawali i kotek sie pokaleczy, cholera jedna.
        • zwiatrem Re: Czego już nie mamy: 24.09.14, 00:21
          Co one z dracenami mają ...
          Przypomniałaś mi, zabytkowe, kryształowe lustro w przedpokoju poszło sobie ot tak po skosie, łapałam w locie, żeby koteczka gilotyna nie siekła.
          Młode żre wiszące ogony współbratymców smile, a nawet palce stóp, gdyby spod kołder wystawały smile, plus owija się chodnikiem łazienkowym, ciumkając frędzle na brzegach.
          Znaczy się młode koty nas odmładzają, zasoby można zregenerować smile.
          I git, byle kręćka nie dostali.
    • lisek.chytrusek Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 19:48
      Ale macie drzwi! Bo my po 3 tygodniach z psem nie mieliśmy smile
      • verdana Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 21:58
        O przepraszam, nic nie pisałam o psie. Przez psa nie mamy tapczanu i szafek kuchennych, oraz paneli w jednym pokoju.
    • kubona Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 20:00
      ojej jakie fajne macie kotki.... dbają by w domu było wszystko nowe, łądne i żeby słuzba odkładała wszystko na miejsce....
      mój nic nie niszczył. a tak marzę o nowych firankach
    • yenna_m Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 21:05
      Część wyliczanki i u nas występuje.
      Plus powyciągane kratki wentylacyjne od drzwi łazienkowych - gady potrafią je wyciągać i ochoczo korzystają z tej umiejętności.
    • ortolann Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 21:30
      Nie macie też nudy.
      • olinka20 Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 21:55
        O to to, Ortolann ma 100% racji smile
      • niutaki a co mamy: 23.09.14, 22:07
        corka ma nowe sluchawki, bezprzewodowe, chyba nie musze tlumaczyc...tongue_outsuspicious
      • zwiatrem Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 22:10
        Dzisiejszy znajdek właśnie rozprawił się z moskitierami próbując wejść oknem do domu, żal ale nie mogę.
    • aankaa Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 22:37
      wyliczyłaś ledwie 8 pozycji a dom pewnie niejedną niespodziankę (dla kociejstwa) jeszcze kryje tongue_out
    • saga55-5 Re: Czego już nie mamy: 23.09.14, 23:08
      U mnie nie tak źle chyba, bo figurkę, 2 doniczki z kwiatami ( jak mała była ) ale kwiaty dalej rosną i jeden wazonik.
      Najbardziej uparła się na drzwi wejściowe, czymś tam obite........tu jest dramat, ale chyba będę zmieniała mieszkanie więc..........obojętne mi już.
    • jaszczur.ka_87 Re: Czego już nie mamy: 24.09.14, 09:27
      Ja już nie mam pamiątkowej szklanki... a ozdobna filiżanka nie ma ucha sad
    • gadziulinka Re: Czego już nie mamy: 24.09.14, 10:23
      O... to ja tak nie mam... zegarka jednego na bransoletce szukałam tydzień, ale okazało się, ze wpadł do niedomkniętej szuflady z męskimi skarpetami (pewnie kota się bawiła na meblach), więc to się pewnie nie liczy.
      Ale za to nie mam kota wchodzącego na ławę w pokoju
      https://lh5.googleusercontent.com/-pWRwPCQDrCA/VB8C6lf7Q4I/AAAAAAAAEG0/8Dvg2PL9vXc/w887-h499-no/DSC_0334.JPG
      Bo przecież kota tu nie widać (nie trzymam długopisów na talerzach, musiały się zsunąć z serwety
      • esimona Re: Czego już nie mamy: 24.09.14, 11:08
        Przez 8 lat pobytu kotki dużo się w mieszkaniu zmieniło:
        - nie mam tapicerowanych foteli, które pełniły funkcję drapaków,
        - nie ma kwiatów doniczkowych,
        - pusta jest półka pod sufitem w przedpokoju - stały tam ozdóbki, teraz poleguje kotka,
        - stare tapicerowane skórą krzesło zakryte jest grubą tkaniną,
        - boazeria w kilku miejscach pokryta jest drzazgami od kocich pazurów,
        - przybyły balustrady na zewnętrznych parapetach i wykładzina dywanowa (tarasy dla kotki),
        - na boazerii w kilku miejscach wiszą drapaki, całkowicie ignorowane przez kotkę,
        - na balkonie znajduje się tzw. platforma, punkt widokowy dla kotki.
        Tyle w skrócie, jest jeszcze mnóstwo innych zmian, ale przyzwyczaiłam się do nich i już nie pamiętam, że było inaczej.
        Uważamy, że kotka jest zupełnie wyjątkowa,doskonale przystosowała się do naszego trybu życia i mamy dużo szczęścia, że jest taka właśnie a nie inna.
        Milka - najwspanialsza kotka na świecie.

    • triismegistos Re: Czego już nie mamy: 24.09.14, 11:38
      1 Kieliszków
      2 Ślicznego kuberczka i pysznej herbaty z sokiem malinowym z tego kubeczka
      3 Jasnej dukienki, w której polismy pyszną malinową herbatę
      4 Dwóch lampek nocnych
      5 Miliona kolczyków- chociaż tutaj sytuacja jest niepewna- bo niby ich nie ma, ale czasami okazuje sie, że jednak gdzieś sa. Prawdziwe kolczyki Schroedingera)
      6 Kilku rolek papieru toaletowego nie liczę, bo to i tak efemeryczne przedmioty.
      7 Mnóstwa kotletów, kawałków kiełbasy, szynki, masła na kanapkach, cisteczek, itepe nie liczę, bo jak wyżej.
      8 Ślicznych tiulowych firanek, co to tak ladnie miały pasować do sypialni
      9 Silikonowego zegarka z pięknym odcieniu turkusu- co to tak ładnie pasował do garderoby
      10 Poduszki z pierza, co to obsikaną była i po wypraniu uparcie nie chciala wrócic do satysfakcjonującego kształtu
      Dłuuugo by wymieniac.
    • izabella350 Re: Czego już nie mamy: 24.09.14, 17:58
      I zapewne na urodziny nie zyczymy sobie kwiatów cietych bo to grozi powodzią smile
    • mysiulek08 Re: Czego już nie mamy: 25.09.14, 01:13
      Najwyrazniej za duzo macie na wierzchu smile

      O dziwo, zarowno przy SW jak i obecnej szaranczy wielkich strat nie notujemy, firanki szczesliwie wymienione, a poszarpane kanapy i tak sa i tak sa smile

      Poza tym zero zniszczen.
      • jaszczur.ka_87 Re: Czego już nie mamy: 26.09.14, 10:06
        Dlatego ja już teraz nic nie zostawiam na noc na stole [nauczyłam sie przez to sprzątać big_grin Bo lubiłam sobie to zostawiać "na później" tongue_out]. "Durnostojek" nie ustawiam, kwiatów nie mam, do pracowni nie wpuszczam. Ryzyko ograniczone do minimum big_grin
    • ardzuna Re: Czego już nie mamy: 28.09.14, 00:34
      verdana napisała:

      > Mamy za to dwa młode koty

      A widzisz? Trzeba było wziąć dwa dorosłe koty i zachować o wiele więcej dóbr wink
      • verdana Re: Czego już nie mamy: 28.09.14, 16:47
        Z przyjemnością poświęcę drukarkę i noce, aby mieć w domu kociątkosmile
        • ardzuna Re: Czego już nie mamy: 29.09.14, 00:23
          Każdy ma jak chce, ja mam inny kontakt z dorosłymi i wolę dorosłe.
        • emigrantkaaa Re: Czego już nie mamy: 30.09.14, 05:57
          > Z przyjemnością poświęcę drukarkę i noce, aby mieć w domu kociątkosmile

          O, takie podejście lubię smile I podzielam!

          Co kotki zniszczyły, tego nie macie, ale za to macie radość z posiadania kotków - bezcenne!
          A za wszystkie straty zapłacicie kartą, jaką tam macie. Jeszcze macie wink
    • triismegistos Re: Czego już nie mamy: 28.09.14, 11:01
      Subwoofera nie mamy sad Kotecek chciał sobie naostrzyć pazurki na membranie. Rudy kuta... fon ebany sad
      • usia44 Re: Czego już nie mamy: 29.09.14, 18:59
        A my nie mamy stolnicy / posłużyła za drapak / .
        • hek_sa Re: Czego już nie mamy: 29.09.14, 21:42
          A ja już nie mam suchych bukietów, secesyjnego wazonika i cissusa na pół ściany, za to mam dziury w nowej firance. Oczywiście nie zrobiła tego Heksa, ona na takie żarty sobie nie pozwala. Zrobiły to dwa białe diabelce mojej córy kiedy przyjechały z wizytą.
          Na szczęście nie mam też juz śladów pazurów na plecach, Jeden z diabelców wskakiwał mi na plecy przy każdej okazji przez co zmuszona byłam nosić stale grubą polarową kurtkę, latem ;-P
        • niutaki Usiu:) 29.09.14, 22:03
          przeczytalam: slonicy i pomyslalam od razu: jejku ta Usia to ma prawdziwy zwierzyniecbig_grin
          • usia44 Re: Usiu:) 30.09.14, 08:57
            Słonicy jeszcze nie nie big_grin big_grin big_grin Ale wszystko się może zdarzyć ... big_grin
    • ewik1976 Re: Czego już nie mamy: 02.10.14, 19:47
      Nie mamy:
      - kaktusa, inne kwiatki w fazie schyłkowej,
      - perfum od diora
      - kanapy
      - dużej ilości pomidorów
      - śmieci na miejscu czyli w śmietniku

      Więcej strat na razie nie odnotowano wink
      • dorcia1234 Re: Czego już nie mamy: 02.10.14, 21:56
        jednej zarąbistej doniczki z prezentu ślubnego
        paru utopionych i nie mających szansy na zakorzenienie fiołków
        łózka bez śladów pazurów
        i świętego spokoju
        na chwilę obecną nie mam też spokojnej kotki, tylko roztrzęsione coś
    • aankaa co będę mieć :) 02.10.14, 22:24
      humorzastego (jedzeniowo) kotecka
      kocie kłaki w jedzeniu, na ubraniach i wszędzie gdzie się da
      obłęd w oczach, sercu, umyśle jak dogodzić zwierzowi, który poznał najlepsze co mogło go (dotychczas) spotkać - konfrontację z rajem na ziemi = mieszkaniem u Eli

      trzymajcie kciuki żeby mi się powiodło big_grin

      • klaryma czego juz nie mam 12.11.14, 18:55
        niestety nie mam juz krzesla drewnianego, pieknego, ktore temi rencamy przytargalam kiedys ze smietnika, wlasnorecznie zeszlifiwalam papierem sciernym do zywego drewna i polakierowalam. Nieznany sprawca zrzucil dzis na to krzeslo wielka donice z kwiatem stojaca na regale sad
        Mam za to obrazonego meza, ktory uwaza, ze to wszystko moja wina...
        • ortolann Re: czego juz nie mam 12.11.14, 19:09
          Aha, czyli, że mąż zrzucił, a teraz udaje niewiniątko oraz - żeby oddalić od siebie zarzuty - prewencyjnie się obraził? A to drań...
          • klaryma Re: czego juz nie mam 12.11.14, 19:29
            big_grin dzieki, wlasnie bylo mi trzeba trzezwego spojrzenia na sprawe!
            • ortolann Re: czego juz nie mam 12.11.14, 20:01
              No, a za karę przyczep mu dzwoneczek do szyi, żeby następnym razem było wiadomo gdzie się plącze....
          • aankaa Re: czego juz nie mam 12.11.14, 19:54
            ano, najlepszą obroną jest atak !
    • agamama123 Re: Czego już nie mamy: 13.11.14, 10:03
      Serdecznie dziękuję za ten wątek - dopiero teraz zrozumiałam co się stało z rękawami bluzek moich dzieci....A tu taka banalna odpowiedź: pranie na suszarce nie jest bezpiecznesmile

      Po miesiącu i 2 dniach mieszkania z kotem mogę zrobić następujący bilans:
      nie mam:
      - kwiatów na parapecie w salonie - zamieszkały w pokojach dzieci,
      - jednej ślicznej osłonki od storczyka
      - 2 kabelków od ładowarek
      - ślicznych fioletowych krzeseł w ekoskórze - tzn, krzesła są ale nie ślicznesmile
      - poduszki na własność w nocy,
      - miejsca na zaplanowana od 3 lat szafke na buty - kuweta tam stacjonujesmile

      mam:
      - męża, który udaje, że nie lubi kotasmile
      - autystyczne dziecko, które na widok głupot wyczynianych przez Emersona śmieje się w głos - nie słyszelismy tego dźwięku od 10 lat....

      będę mieć:

      NOWE ZASŁONYsmile
      • lisek.chytrusek Re: Czego już nie mamy: 13.11.14, 11:08
        > - autystyczne dziecko, które na widok głupot wyczynianych przez Emersona śmieje
        > się w głos - nie słyszelismy tego dźwięku od 10 lat....

        Super! A wszystkie tam kwiatki, kabelki i krzesła to przy tym pikuś.
Pełna wersja