panna_beata 15.10.14, 15:17 Gadziulinka, co u Was się dzieje? Jak sikanie Furii? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gadziulinka Re: Co u Furii? 16.10.14, 11:35 No właśnie nic nie wiemy. Mocz w porządku, niby jeszcze nie rujka, ale silkanie jest co dwa dni - kuweta, a co dwa kanapa. Wet stwierdził, że ona po prostu musi czuć tam swój zapach - rozłożyliśmy ją na drobne części do czyszczenia, ale tak przesiąkła siuśkami (widać kicia wceśniej zaczęła z niej korzystać, niż zauważyliśmy), że postanowiliśmy sie jej pozbyć. W sobitę kanapa idzie na śmieci, nie da się jej po prostu doczyścić. I zobaczymy wtedy, Szczególnie że o naprawdę jedyne miejsce, gdzie ona włazi poza kuwetą. Postanowiliśmy dać sobie jakiś czas zanim nabędziemy nową kanapę, żeby poobserwoać kotę. Pozas tym podjęłam decyzję, że zamienię miejsca, tam gdzie stała kanapa, postanwimy stół, a kanapę na miejsce stołu i zobaczymy. A co do inszych nowości - dzisiaj zaglądam mojej szałaputce w paszcze, a tam już widać nowe kły - chyba dlatego ostatnio pozwala sobie więcej jeśli chodzi o gryzienie chłopa mojego, po prostu ją dziąsła swędzą Odpowiedz Link
panna_beata Re: Co u Furii? 16.10.14, 11:41 Ja zasikane rzeczy czyściłam Urine Off. Może warto spróbować? Czyli wet wykluczył rujkę? No to ciekawe, co się z panną dzieje. W każdym razie życzymy - ja i Fruzia - powodzenia i duuużo zdrowia. Odpowiedz Link
gadziulinka Re: Co u Furii? 16.10.14, 11:56 Też próbowaliśmy środkami wywabiającymi zapach amoniaku, ale obie poduchy są przesiąknięte aż na wylot, więc w zasadzie niewarto próbować. Przynajmniej będzie pretekst do wymiany kanapy, T i tak stara była Odpowiedz Link
wladziac Re: Co u Furii? 16.10.14, 12:16 stare kanapy mają swoje życie zapachowe i być może kota próbuje zdominować te zapachy bo są dla niej nie miłe,kanapę wywal [ja tak wywaliłam starą wersalkę i mam święęęęęęty spokój] i odczekaj z nową do czasu aż kicia będzie po sterylce Odpowiedz Link
gadziulinka Re: Co u Furii? 16.10.14, 12:27 No właśnie ta kanapa zdobyczna była, mimo że praktycznie nieużywana (my jej zresztą też nie używaliśmy, była na wypadek gości), to czasem leżał na niej pies poprzednich właścicieli i też pomyślałam, ze to mógł być jeden z powodów tego siuśkania. Decyzja o wywaleniu zapadła, nawet nam żal nie jest, Kocica jest warta takiego niewielkiego poświęcenia Odpowiedz Link