Behemocik:)

17.10.14, 04:27
plus.google.com/photos/108357800510985952578/albums/6070892973309632673/6070893001286218226?banner=pwa&pid=6070893001286218226&oid=108357800510985952578
Najnowszy , drugi kot mojego Bratostwa. Przyszedl dwa dni temu i zostanie o ile sie nie znajda wlasciciele. Wyglada jednak na to ze jest bezpanski. Przyszedl do ogrodka , wlazl mi na kolana a potem pomaszerowal do domu. Jest cudny , je wszystko chetnie , z miejsca uzyl kuwety , bawi sie i biega. Rezydentka syczy ale futro niee lata wpowietrzu.
    • czarna.kotka.psotka Re: Behemocik:) 17.10.14, 07:46
      Jest cuuuudnyyyy!! Piękne futerko, elegancki krawacik - sama kocia słodycz. A już to zdjęcie, gdzie wsadza główkę do mleka/śmietanki (?) i najwyraźniej dzieje się to za przyzwoleniem Pańciostwa, rozwaliło mnie zupełnie. Niech się zdrowo chowa i daje Wam maksimum radości.
      • jan.kran Re: Behemocik:) 17.10.14, 12:52
        Moje Bratostwo bylo najpierw psie. Meili jeden po drugim , dwa labradory .Przy drugim labradorze zakocili sie w postaci dwoch rasowych kotow , burma.
        Ojciec i syn , niewychodzacy we wroclawskim blokowisku , wychodzacy na podwroclawskiej wsi gdzie Bratostwo sie przeprowadzili.
        Najpierw zginal pierwszy , kilka lat temu.
        Kilka miesiecy temu zginal ukochany kot Brata , domyslamy sie w jakich okolicznosciach ale nie chce o tym pisac.
        Rezydent zostal sam ale kilka lat temu Alicja gabarytow Behemocika weszla Bartostwu do domu i zostala , dzis jest dorosla kotka.
        Reszta potem bo musze leciec smile
        • jan.kran Re: Behemocik:) 17.10.14, 16:55
          C.dsmile
          Nastepuje zmiana imienia bo Brat stwierdzil ze to taki snobizm iz wszystkie czarne koty nazywaja sie Behemot wiec jako ta ktora im kota sprowadzila nadaje mu imie Asasselo.
          Kot skorzystal wielokrotnie z kuwety , je jak maszyna , traktorek i mizianie smile
          Wczoraj Bratu snil sie jego ukochany , zaginiony kot.
          Powiedzialam ze Asasello jest darem od tamtego ...
          Kot lezy generalnie i chetnie na mojej Mamusi , sparalizowanej po wyleeie i ni wstajacej i az serce rosnie widzac jak ta kruszyna i Starsza Pani sa zadowolenismile))
          • olinka20 Re: Behemocik:) 17.10.14, 21:10
            smile
            Kototerapia pełną gębą smile
            Fajnie, ze kolejny siersciuch znalazł dom smile Sliczny jest, taki malusi.
          • aankaa Re: Behemocik:) 17.10.14, 21:20
            brat jest fanem Mistrza i Małgorzaty ? smile
            • jan.kran Re: Behemocik:) 18.10.14, 02:27
              Ja jestem fanem M i M smile Jednak Asasello nie przeszedl i bedzie Pan Kleks. Wszyscy uwazaja ze to chlopczyk ale nie wiadomo na pewno.
              Rezydentka jest wymiziana i podsuwamy jej najlepsze kaski ale karcimy za syczenie. Jednak widac ze jest lepiej.
              Malutki bardzo chce sie z nia zakolegowac.
              Wczoraj bylo 10 razy siku i dwa razy qupatongue_outPP Je jak maszyna , trzeba pilnowac zeby nie objadal Mamusi smile
              Weterynarz w planie , ale na szczescie oczka zdrowe i kotek wyglada na wulkan energii.
              Bratu wczoraj snil sie jego ukoczhany , niedawno zaginiony kot.
              Ja jestem pewna ze Kleks to przesylka od niego ....
              • zmija_w_niebieskim Re: Behemocik:) 18.10.14, 22:40
                Pan Kleks to można tak ładnie zdrabniać - Kleksik, Kleksio, Kleksiunio...a w razie czego może być Panna Kleksia...Niech się zdrowo chowa smile
                • yvi1 Re: Behemocik:) 18.10.14, 23:20
                  Sliczny czarny Kleks!
                  Niech duzy i zdrowy rosniesmile.
                  • jan.kran Re: Behemocik:) 19.10.14, 06:57
                    Jak bedzie tak jadl to urosnie blyskawiczniesmile Fakt ze duzo spala , jest bardzo wesoly , bawi sie kawalkiem papieru , drewienkim , znalazl pileczke z dzwonkiem ktora pogardzila Rezydentka.
                    Daje sie chetnei wziasc na rece , jest kontaktowy i ufny.
                    W nocy sypia na koldrze mojej Mamusi albo blisko jej szyi.
                    Mama jest 10 lat po udarze, na szczescie mimo inwalidztwa fizycznego jest bardzo sprawna umyslowo.Serce rosnei patrzac jak Kleksik i Mama sie rozumiejasmile
                    Problem jest tylko ze wyzera jej z talerza ale ja i opiekunka go gonimy , mam nadzieje ze sie nauczy.
                    Bratostwo jest zakochane w kocie po uszy. Rezydentka przychodzi do misek , maja na razie wspolne i je bez problemu . Ale posykuje na niego z tym ze sie nie zbiza ani nie atakuje.
                    Bratostwo maja za soba mega traumatyczne dokocenie i sie obawiaja jak bedzie teraz.
                    Poprzedni kot, ten zaginiony , przyjal Rezydentke agresja . Bratowa znalazla ja pod drzwiami , byla wtedy wielkosci Kleksa.
                    Nigdy sie nie polubili i terytorium bylo podzielone a bitwy i to ostre na porzadku dziennym.
                    Koty wychodzace wiec jakos to funkcjonowalo.
                    Teraz nie jest dramatycznie ale przyjazni nie widac.
                    Co nas zastanawia to to ze Kleks od razu zaczal bez przyuczania korzystac z kuwety.
                    Moze ktos go z domu wyrzucil albo sie zablakal i wlasciciel bo szuka ?
                    • wiesia.and.company Re: Behemocik:) 19.10.14, 19:19
                      Śliczny! I dosyć zaradny wink już zrobił rozeznanie terenu i osób a podejście ma właściwe smile
                    • olinka20 Re: Behemocik:) 20.10.14, 10:07
                      Z mojego mikrego doswiadczenia- koty uliczne są mądre i szybko łapią, ze kuweta słuzy do kuwetowania wink
                      U mnie wpadki nie było, wszytkie od razu łapały.
Pełna wersja