Pchły w mieszkaniu...

24.10.14, 13:21
Nie potrafimy zwalczyć pcheł u naszych futer. Dwukrotne odpchlenie Frontline (duży: dwa razy na kark, mała: raz spryskana, raz na kark). Równolegle uprany dywan, koce, pościel, narzuty z kanap, poduchy z kanap, ręczniki naparapetowe... pchły wciąż są, mniej niż na początku, ale czasem jakąś dojrzymy w białym futrze małej kotki sad koty niewychodzące, mały kot w DT był odpchlony, ale mieliśmy psa i to ona chyba przynosiła pchły - pies odeszła w polowie sierpnia, dwa tygodnie po tym wzięliśmy drugiego kota, bo duży cierpiał w samotności. Gdzie te paskudy mogą siedzieć?? czym z nimi walczyć???
    • ajaksiowa Re: Pchły w mieszkaniu... 24.10.14, 15:46
      Odpchlić koty przy jednoczesnym mocnym odkurzaniu wszystkich zakamarków ,za każdym razem zmieniając worek w odkurzaczu.smile
      • jehanette Re: Pchły w mieszkaniu... 24.10.14, 15:50
        No właśnie już to robiliśmy - za pierwszym razem uprany dywan + materiały, odkurzanie i mycie podłogi po całości oczywiście w pakiecie. Za drugim razem dywanu już nie praliśmy, ale też odkurzanie, prane koce, pościel, jak coś większego - wywalone na balkon na zimnicę. A te paskudy dalej się kryją w kocie uncertain nie wiem, może jest coś do "odpchlenia" mebli, żeby np. kanapę popryskać?
        • mysiulek08 Re: Pchły w mieszkaniu... 24.10.14, 16:57
          No to mamy wspolny problem, z tym ze kotow u nas wiecej a o przytarganie pchel z zewnatrz latwo.

          Nie pomogl proszek na pchly i obsypanie miejsc kocich, nie pomogly obrozki, frontline ma u nas ceny z kosmosu, na fiprokila Kicia.Yoda ma uczulenie. Koniec koncow w ruch poszedl advantage bayera (a potrzebujemy tego 16 pipet).

          Odkurzanie, pranie, trzepanie itp wiadomo. Jednak najwazniejsze jest powtarzanie kropelkowania co 3 tygodnie, az do czasu przerwania lancucha rozrodu pchel.

          W Polsce jest dostepnych o wiele wiecej srodkow niz u nas i z checia w domu bym wyprobowala np:

          www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=8393&cat=56
          www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=12259&cat=56
          w polaczeniu ze wspomnianym advantage.

          Co jest wazne, to czesanie futer grzebieniem p/pchelnym, takim najzwyklejszym z drogerii:

          https://uradka.pl/img/c558ebca97920b6ae845e720e043fec0.jpg

          wyczesujesz nie tylko pchly ale tez gnidy i pchle odchody. Potrzeba i cierpliwosci u obu stron (nasza banda uwielbia smile), jak i szybkosci w zgniataniu insektow badz ich topieniu w miseczce. Ja tluke, bo woda w poblizu np Bursztyna grozi zalaniem smile

          Czesanie jest wazne glownie w czasie przejsciowy, gdy kociaste zakroplone, wtedy pchly sa bardziej sniete, latwiej je wyluskac, jest ich mniej i szybko mozna sobie z problemem poradzic.

          Za mniej wiecej trzy tygodnie(powinnien juz do nas dojsc) powiem Ci jak sprawdzil sie ten produkt:

          www.selectahtc.com.pl/produkty/produkty_przeciw_ektopasozytom/krople/max_spot_on_krople_przeciw_pchlom_wszom_komarom_itp._dla_kotow_i_psow_malych_ras/
          Jesli bedzie ok, to sprawa pchla przestanie istniec.

          Olejek neen jest chwalony za dzialanie przeciw insektom. Ale i tak najpierw trzeba je z kotow zlikwidowac.

        • mitta Re: Pchły w mieszkaniu... 24.10.14, 17:18
          90% pcheł bytuje w formie jaj i larw poza zwierzęciem - więc masz z czym walczyć. Odkurzanie zwalcza ok. 30 % jaj i larw, resztę musisz wytrzepać, wytruć. Są trutki do mieszkania w aerozolu i zasypce - niestety, wszystkie znane mi mają w składzie permetrynę toksyczną dla kotów (dla psów już nie) - kupiłam kiedyś jakieś środki firmy pess i wszystkie z permetryną. Wiem, że weci sprzedają różne środki, przy mnie kobieta kupowała Puralyl do sporządzenia roztworu na oprysk mieszkania, ale nic więcej na ten temat nie wiem.
          • mysiulek08 Re: Pchły w mieszkaniu... 24.10.14, 17:33
            I niestety wiekszosc srodkow szybko dzialajacych jest toksycznych dla tyle, ze trzeba robic oprysk w maskach, przy wyprowadzeniu zwierzakow/dzieci/.

            Stosowany u nas np cyprokill stosowany do opryskow likwidujacych jadowitego pajaka (malo co na niego dziala) wymaga duzych srodkow ostroznosci, ale wybija wszystko.
          • jehanette Re: Pchły w mieszkaniu... 27.10.14, 11:00
            Masakra sad Mam dwa koty i dziecko w mieszkaniu ok 50 m., nie mam ich gdzie izolować podczas toksycznych oprysków... zaopatrzę się w grzebień i będziemy kropelkować , odkurzać i prać do skutku. uncertain
            • mysiulek08 Re: Pchły w mieszkaniu... 27.10.14, 15:35
              Potwierdzam, masakra na maxa. Po raz pierwszy widzimy cos takiego. Po zastosowaniu advantage zawsze byl spokoj na dluuggooo. Teraz po dwoch dniach niebytnosci pchel na kotach, a Aramisa wyczesalam naraz chyba z 10. Tak jakby sie wyroily sad On mial najwiecej, bo z nim tez klopot z zakrpalaniem. Koce wyprane, wszystko odkurzone, ki diabel. Po kilka trafia sie na kazdym kocie. Wczoraj bylo juz pchel mniej i sporo truchel na kolderce na fotelu. No i znowu pranie itp. Ale ciagle sie pokazuja. Jak nic to musial byc jakis wysyp ledwo wyklutych, bo male zarazy byly.

              Na zastosowanie cyberkila szans teraz nie mamy, po prostu nie ma gdzie przeniesc bandy zeby nie wdychali.

              Poczytalam troche o wspomniamym olejku neem i wyglada to bardzo obiecujaco. Nawet znalazlam lokalnie. Oprocz zakraplania i dyfuzora polecaja tez zmywanie czy spryskiwanie powierzchni. Jesli bedzie skuteczne, to jest to najbezpieczniejsze wyjscie i dla ludzi i dla kotow. Tylko ponoc zapach jest malo przyjemny i dobrze dodac jakis inny aromatyczny olejek np cytronelle, lawende. Zaleta tez jest cena, skoro u mnie kosztuje 125ml 45 zl, to w Polsce musi byc taniej smile

              pl.wikipedia.org/wiki/Olej_z_miodli_indyjskiej
              www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olej-z-miodli-indyjskiej-ORGANICZNY/143
              Wprawdzie nie wybije to pchel ale jesli sie wyniosa, zastana usuniete i nie wroca, to jestemy skorzy nawet zapach wytrzymac. Mamy kilka pustych dyfuzorow po feliwayu i olejkach wick, bedzie w sam.

              Nie jestem ekooszolomem, ale nemm wydaje sie byc najlepsza droga poza truciem zwierzakow, bo o ile raz na jakis czas pipeta jest ok, tak stosowania co dwa-trzy tygodnie moze sie niemilo skonczyc. O drenazu kieszeni nie wspomne.

              • ajaksiowa Re: Pchły w mieszkaniu... 27.10.14, 16:36
                Szkoda że nie wymyślili/jeszcze/bezdzwiękowego odkurzacza do pcheł-a póki co lobby,, odpchle ,,ma się dobrze wink
Pełna wersja