Ile za wynajem kota :-)

24.10.14, 19:26
Moja mama,zakochana w Lolci wracając do W-wy rzuciła hasło,że zapłaci za "wynajem" Lolci - jak myślicie ile "krzyknąć" babci za wynajem ukochanego kota ???
Oczywiście nie wynajmę,ale potencjalne dochody trzeba brać pod uwagę wink
    • aankaa Re: Ile za wynajem kota :-) 24.10.14, 19:51
      to zależy (stawki miesięczne)

      > za samo posiadanie - min. 300
      > za przyjemność zabawiania + 200
      > za posiadywanie zwierza na kolanach + 300
      > za przywilej spania z futrzakiem + 600
      • zulka01 Re: Ile za wynajem kota :-) 24.10.14, 20:10
        nie wiedziałam że mogę zarobić tyle kasy wink
        • olinka20 Re: Ile za wynajem kota :-) 24.10.14, 20:19
          big_grin
          • panna_beata Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 20:30
            Mam ciekawostkę w temacie. smile

            Do mojej siostry napisał niedawno jej znajomy (na fejsa), z pytaniem, czy nie ma jakiegoś kota, który mógłby mu pozować. Miał wizję sesji. (Początkujący fotoartysta). Kot miał nie tylko BYĆ, ale też odpowiednio paczeć, być konkretnie umaszczony i zasadniczo aktywnie realizować kolejne pomysły fotoartysty. <lol> Po jej odmowie (siostra opowiadała mi to przy okazji, obie wiedziałyśmy, że Kocio NIE będzie pozował nikomu, a Fruzi jeszcze na świecie nie było) znajomy wrzucił tę samą prośbę na swoją tablicę. Ktoś w komentarzach poradził mu poszukać pod linkiem:

            www.wypozyczalniakotow.pl

            Chwilę potem poszukujący kota znajomy napisał, że link nie działa, może jakiś błąd w adresie? tongue_out Nie wiem, jak szybko skumał żart i co wyszło z sesją.

            Ale niezły ubaw był. big_grin
            • olinka20 Re: Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 20:55
              Beata big_grinbig_grinbig_grin
              Nie wierze, ze są tacy ludzie, no nie wierze big_grin
              • mysiulek08 Re: Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 21:52
                Olinko,

                Nie ma sie czego dziwic. Pan fotograf mial pewnie jakies zlecenie, a ze nigdy sam z kotami nie mial do czynienia to wymyslil rzecz najprostsza (dla niego) czyli pozyczy kota, pstryknie pare fotek i bedzie ok.

                Gdyby udalo mu sie kota 'pozyczyc' szybko by sie przekonal, ze to nie takie proste jak myslal tongue_out

                A tak na marginesie.Ostatnio mielismy z MD maly ubaw. MD sprawdzal czy ktosnie szuka Wasika i przy okazji poprzegladal 'znajomych' w tym fundacje, ktora za nic nie chciala taniego zwirku tongue_out Pokazaly sie nowe foty kociakow. Widac, ze pani (fundacyjny dizajner po odpowiednich studiach) je robiaca wziela sobie do serca foty MD. Sprawila sobie jak nic budke softboxa, wymoscila ja wypelniaczem do poduszek, w to posadzila kociaki, ze niby takie aniolki na chmurkach smile. Ale zabraklo swiatla/umiejetnosci/cierpliwosci i najwyrazniej pomimo posiadania kotow i pomocy w fundacji, znajomosci kociej psychiki. Efekt wyszedl zalosny.

                • panna_beata Re: Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 21:55
                  mysiulek08 napisała:

                  > Olinko,
                  >
                  > Nie ma sie czego dziwic. Pan fotograf mial pewnie jakies zlecenie, a ze nigdy s
                  > am z kotami nie mial do czynienia to wymyslil rzecz najprostsza (dla niego) czy
                  > li pozyczy kota, pstryknie pare fotek i bedzie ok.
                  >
                  > Gdyby udalo mu sie kota 'pozyczyc' szybko by sie przekonal, ze to nie takie pro
                  > ste jak myslal tongue_out


                  To nie było zlecenie, tylko jego wizja (wiem na pewno). Z kotami na pewno nie miał do czynienia, skoro coś takiego wymyślił. tongue_out

                  Sam pomysł pożyczenia kota jest zrozumiały, ale uwierzyć w istnienie wypożyczalni kotów to już dla mnie wyższy level wink
                  • ortolann Re: Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 22:30
                    Czy ja w
                    No ni wiem, ja tam bym uwierzyła, to całkiem zgrabna ściema była. A wiesz, jeśli ludzie są w stanie uwierzyć (i jeszcze zamówić!!!) pizzę na cieście z karpia, no to wiesz-rozumiesz....
                    (Z tą pizzą na cieście z karpia to sama prawda: kiedyś mieliśmy numer tel. b. podobny do pizzerii i pomyłki były częste, oj częste. Więc jak zaczęli dzwonić ludzie wieczorem w pierwszy dzień świąt bożego narodzenia, to samo się wymyśliło....)
                    • ortolann Re: Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 22:31
                      Edit: coś mi się popitoliło na początku posta.
            • lisek.chytrusek Re: Wypożyczalnia kotów 24.10.14, 22:14
              Oglądałam kiedyś japoński film o dziewczynie, która prowadziła wypożyczalnię kotów, więc we wszystko jestem w stanie uwierzyć smile
              • yvi1 Re: Wypożyczalnia kotów 25.10.14, 08:54
                Sa na swiecie rzeczy w ktore trudno uwierzyc i chcialabym tego nieustraszonego zobaczyc,ktory by " zalozyl" taka wypozyczalnie.
                Nasza Gina po tygodniu urlopu " nie odzywala " sie do nas pare dni,trzeba miec mocna psychike,zeby to zniesc od paru kotow na raz smile.
                A ceny? Mruczenie kota jest bezczenne,wiec nie wiem - 1000 na dzien? smile,smile,smile
              • dzedlajga Re: Wypożyczalnia kotów 25.10.14, 11:20
                Taka wypożyczalnia to mogłaby działać w ten sposób, że zbierasz bazę kociej służby. Strzelasz fotki i wrzucasz na stronę. Jak zgłaszają się chętni to bierzesz kota z domu i pośredniczysz w wypożyczeniu. Słaby punkt takiego rozwiązania: nie wiem, czy ktoś by się zdecydował na pożyczanie kota. No chyba, że na sesję poszedł by razem z nim. Z tego co wiem, tak się czasem zatrudnia psy do filmów

                Szczerze mówiąc - mnie w dzisiejszym świecie już absolutnie nic nie zdziwi. Jak usłyszałam, że niedługo kobiety będą zamrażać zarodki a potem chodzić osobiście w ciąży na emeryturze, kiedy w końcu znajdą czas na dzieci to już jestem w stanie uwierzyć absolutnie we wszystko
                • wiesia.and.company Re: Wypożyczalnia kotów 25.10.14, 14:05
                  Hm... całkiem poważnie się zastanowiłam nad tematem. I właściwie to znajomy mógł uwierzyć, bo przecież ludzie robią takie zdjęcia-kartki z życzeniami imieninowymi lub na karty kalendarza - takie słodziuchne focie z kwiatuszkami na różowym tle i koszyczkami. Są takie zdjęcia, bo ktoś to kupuje. (nawiasem mówiąc: nie cierpię takich kalendarzy, brrrrr.... ale to ja tak mam, bo mam normalne koty, to nie muszę sobie poprawiać samopoczucia mówiąc, że lubię zwierzęta to wieszam takie kalendarzowe malutkie, bezradne kocie maskotki... wrrrrr, wrrrrr )
                  Ale są koty, które wytrzymują fotograficzne katusze. Koty wystawowe. A może i koty w celach terapeutycznych odwiedzające pacjentów w domach opieki społecznej, czy dzieci autystyczne (ale czy w Polsce?)...
                  A w zasadzie to każdy kot, który zasnął przejedzony... każdy kot może być cudownym obiektem dla fotografa (wystarczy niezły fotograf, na pewno nie ja wink Każdy kot smile Kto z nas nie zna takich obiektów wink
                  • panna_beata Re: Wypożyczalnia kotów 25.10.14, 14:10
                    wiesia.and.company napisała:

                    Nieno, na pewno są koty do fotografowania. Natomiast kolega fotograf nie znał w ogóle kociej natury, po prostu wymyślił sobie sesję, do której potrzebował kota. Kot miał byc aktywny. I to moim zdaniem potwierdza moją tezę. smile

                    > A w zasadzie to każdy kot, który zasnął przejedzony... każdy kot może być cudow
                    > nym obiektem dla fotografa (wystarczy niezły fotograf, na pewno nie ja wink Każd
                    > y kot smile Kto z nas nie zna takich obiektów wink
                    >


                    Koty nie są łatwym obiektem do robienia zdjęć, nawet takie zaśnięte... wink Słyszałam o aparacie fot. (może to powszechne, ale osobiście nie wiem), który ma ułatwiający robienie zdjęć tryb: "dzieci i zwierzęta". Najwyraźniej była potrzeba big_grin
                    • pi.asia Re: Wypożyczalnia kotów 25.10.14, 19:40
                      Słyszałam o aparacie fot. (może to powszechne, ale osobiście nie wiem), który ma ułatwiający robienie zdjęć tryb: "dzieci i zwierzęta".

                      Mój aparat ma taką funkcję. Chodzi o fotografowanie szybkich, ruchomych obiektów.

                      A co do wypożyczalni kotów - czytałam, i to chyba na Zakątku, że są takie wypożyczalnie, tyle że w Japonii.
                      Co do pozowania - cóż, tak np. Kicia.Yoda.Superfotomodelka na sam widok aparatu zamienia się w gwiazdę filmową.

                      A reklama Sheby i kot występujący tam z Evą Longorią to już absolutne cudo.



                      Może kolega to zobaczył, i myślał, że każdy kota tak ma? Nie widział, jak to wyglądało "od kuchni" i nie wiedział, że kot był przygotowany przez profesjonalnego trenera (cokolwiek to znaczywink)
                      • mysiulek08 Re: Wypożyczalnia kotów 26.10.14, 05:31
                        Czy sprzet MD ma taka funkcje pojecia nie mam smile nie tykam, ale wiem, ze do dobrej foty kociej potrzeba i sprzetu (aparat, obiektywy, swiatlo itp) i kota i fotografa i ogromu cierpliwosci i setek pstrykniec czasami w proznie smile i szczescia i tej magicznej chwili/wiezi fotografujacego z kotem.

                        Czego wlasnie dowodem jest Kici.Yoda na fotach MD, jak slusznie Pi zauwazyla smile
Pełna wersja