kkk
28.10.14, 16:40
Pora zakończyć poprzedni wątek bo aż wstyd mi że tak nie wierzyłam w swoją kocicę

nie taki diabeł (Tigra) straszny jak go malują

Dokocenia dzień 4 dzień i ma się bardzo dobrze, idzie ku lepszemu. Panikarrra ze mnie straszna, na szczęście zwierzęta są mądre i maja wrodzony instynkt.
Dzięki że mnie wspierałyście dziewczyny. Dzisiaj twierdze z pełnym przekonaniem - co dwa koty to nie jeden

Dwupak to szczęście do kwadratu, a jak pomyśle że niektóre z Was mają jeszcze wicej - zazdroszczę.
Gdybym to wiedziała... Kola nie była by bezdomna od początku sierpnia, wtedy kiedy ją zoboczyłam pierwszy raz. Chudą, zabiedzoną sierotę z pchłami, bidule ważącą chyba tyle co dobry kotlet (słowa mojego W.)