nagrałam Gada

29.10.14, 23:01
Znalazłam ostatnio program do nagrywania w kompie i jak wychodziłam nagrałam Benka, bo chciałam wiedzieć czy płacze i jak długo. I jestem bardzo miło zaskoczona. Tuż po wyjściu delikatnie zaskomlał a przez resztę godziny było cichutko jak makiem zasiał. W piątek będę nagrywać przez 3 godziny i ciekawa jestem jak pójdzie. Fakt, że dostanie wielką tchawicę do gryzienia, ale to wystarczy góra na 15 minut, no może na pół godziny. To takie małe przekupstwo - na krótsze wyjścia dostaje jakiś drobiazg typu żwacz. A na dłuższe coś większego.

Dodam tylko, że na początku jak go wzięłam płakał nawet jak się zamknęłam w łazience. Dlatego prawie godzina bez wycia tak mnie cieszy big_grin
    • panna_beata Re: nagrałam Gada 30.10.14, 10:43
      A co to za program? smile Bym chętnie moje kociaste czasem obejrzała...
      • dzedlajga Re: nagrałam Gada 30.10.14, 11:30
        Ale to tylko dźwięk. Musiałabyś coś poszukać w necie - np nagrywanie filmu online albo download/pc. Ja mam taki rejestrator dźwięku w win8 ale nie obrazu
        • panna_beata Re: nagrałam Gada 30.10.14, 13:06
          dzedlajga napisała:

          > Ale to tylko dźwięk. Musiałabyś coś poszukać w necie - np nagrywanie filmu onli
          > ne albo download/pc. Ja mam taki rejestrator dźwięku w win8 ale nie obrazu
          >

          Okej, dzięki. W sumie... może lepiej żebym nie wiedziała, co one robią, gdy mnie nie ma wink Ale po miskach sądząc, zazwyczaj śpią. wink
          • dzedlajga Re: nagrałam Gada 30.10.14, 14:35
            Wiesz, jeśli nie ma większych oznak działalności w domu to pewnie rzeczywiście śpią. Mój tylko jeden raz spał (to była bardzo wyjątkowa sytuacja i był okropnie zmęczony, głównie ze stresu) - jak przyszłam to zszedł z kanapy i się przeciągał. Normalnie to siedzi pod drzwiami i pilnuje, żeby przypadkiem nie przeoczyć jak wracam, tylko ciekawa byłam czy nadal popłakuje. Ale dzielny chłopak jest. Jestem z niego dumna.
            • panna_beata Re: nagrałam Gada 30.10.14, 15:33
              dzedlajga napisała:

              > Ale dzielny chłopak jest.
              > Jestem z niego dumna.
              >

              Pewnie! Gratulacje i pochwały kiss
    • niutaki Re: nagrałam Gada 30.10.14, 11:35
      dzedlajga to swietniesmile madry piesekkiss
    • dzedlajga serce mi się kraje 31.10.14, 23:38
      Właśnie odsłuchuję dzisiejsze nagranie. Płacze tylko od czasu do czasu. Ale jak słucham tego zawodzenia, to samej chce mi się płakać. To jest takie rozpaczliwie żałosne skomlenie. Brak słów. Jeszcze trudniej będzie mi go zostawiać samego. Tyle na plus, że 99% czasu jednak jest cicho, ale on i tak tęskni rozpaczliwie, tylko w ciszy. Najbardziej to bym chciała zawsze go zabierać ze sobą...
      • emigrantkaaa Re: serce mi się kraje 01.11.14, 03:29
        Kochana, doskonale Cię rozumiem, ponieważ problem nadmiernego przywiązania dotyczy też mojej kotki, na szczęście nie jest on nasilony. Obawiam się jednak, że sama nieświadomie przyczyniasz się poniekąd do lęku separacyjnego swojego psa. Na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, że pies wyczuwa twój stan emocjonalny i udziela mu się on. Im bardziej Ty martwisz się i stresujesz tym, że Twój pies zostaje sam i będzie tęsknił, tym bardziej on przeżywa swoją samotność. Bądź dzielna, a wtedy i Twój pies będzie bardziej dzielny smile
        • dzedlajga Re: serce mi się kraje 01.11.14, 11:12
          Może i masz rację, ale w sumie to podejrzewam jednak, że to dzięki mnie jest tak jak jest. Naprawdę osiągnęliśmy wielki sukces w porównaniu z tym co było na początku. Mam jednak pewien pomysł - kolejny już. Bo jak wychodzę na dłużej to dostaje większy smakołyk (np. tchawicę 35cm) a jak na krótko to tylko jakiś drobiazg. I chyba tu tkwi błąd, bo się nauczył, że duży smak = długie wyjście i zaraz po zjedzeniu zaczyna płakać i najwięcej płaczu jest na początku właśnie. Jak będę jechać na cmentarz to dostanie tylko coś małego. Zobaczymy jak będzie. Szkoda tylko, że zrobiłam duży zapas tchawic specjalnie na takie okazje. Normalnie mu nie daje takich dużych bo ma po nich lekkie rozwolnienie na drugi dzień. Trzymajcie kciuki
          • jottka Re: serce mi się kraje 01.11.14, 13:32
            ja się nie znam, ale czytałam poradnik psiego wychowania, gdzie autorka mówi o tym, żeby właśnie nic nie dawać psu, wychodząc z domu, a za to dawać coś dobrego po powrocie. żeby pies skojarzył, że niejako wychodzisz na polowanie i żeby czekał na jego pozytywne efektysmile bo inaczej w jego przekonaniu pani zostawia go nie wiadomo po co. z tym że ona pisała o szczeniakach, nie wiem, jaką historię ma za sobą twój pies.
            • jottka Re: serce mi się kraje 01.11.14, 13:33
              iskry.com.pl/poradniki-albumy/318-rozmowy-z-psem-czyli-komunikacja-miedzygatunkowa-.html

              o tę książkę chodzi
            • dzedlajga Re: serce mi się kraje 01.11.14, 16:01
              O tej teorii nie słyszałam. Za to większość behawiorystów mówi, żeby nie witać się zbyt wylewnie a właśnie zostawiać coś, żeby się tym zajął. Ja niestety witam się z nim bardzo czule bo nie umiałabym odrzucić jego radości. Zresztą ja też się cieszę, że go znów widzę. Za to ukróciłam awantury, bo zdarzyło się, że normalnie naszczekał na mnie, że śmiałam wyjść. Teraz tylko się żali. A z wychodzeniem, to swego czasu zostawiałam mu wyżerkę ale pozwalałam ruszyć dopiero jak wyjdę, żeby cieszył się, że wyszłam i że może się dobrać do smakołyków. Ale może poczytam tę książkę. Do tej pory w zasadzie sama sobie radzę i nie chwaląc się całkiem dobrze nam to wychodzi. Bo na początku to była naprawdę tragedia. Przyszedł do mnie jak miał pół roku i nie był w ogóle socjalizowany, znał tylko kojec, matkę i rodzeństwo i pewnie ze dwie osoby, które podrzucały jedzenie.
Pełna wersja