nie ma już naszego "diabełka"

06.11.14, 14:39
miesiąc temu (28 września) odszedł nasz Mefi, miał zapalenie płuc i wątroba odmówiła stanowczo współpracy. Syn, który od jakiegoś czasu mocno związał się z Nim emocjonalnie walczył o Niego aż do smutnego końca. Długo byliśmy w żałobie, bo wbrew imieniu, Mefi miał anielskie usposobienie, a dla mnie najtrudniej było pocieszyć 30-tolatka udając, że nie widzę jego łez..no i zasypać grobik, bo syn wykopał ale zasypać nie miał już siły.. Pozostałe koty pożegnały się z Nim i przez kolejne dni były nieszczęśliwe bardzo, szukały, wzywały.. a ponoć to tylko "bezrozumne zwierzęta".. Niech mu będzie dobrze za Tęczowym Mostem
    • salimis Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 14:45
      o kurcze, bardzo, bardzo współczuję .
    • peonka Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 15:03
      Bardzo mi przykro..
      Mój kot odszedł 2 października, może się gdzieś na Moście spotkali.
      Nasz drugi kot też bardzo przeżył śmierć kolegi, to chyba normalne, zawsze byli razem... Trzymajcie się.
      • ewa_anna2 Re: nie ma już naszego "diabełka" 09.11.14, 11:19
        Mój kot też odszedł w nocy z 2 na 3 października. O czwartej nad ranem odszedł sad
        I Całka jest niepocieszona. Do tej pory chodzi i rozpacza. Pirat był dla niej opoką. Jest z nami ~6 lat (Całka) i do tej pory nie dała się nam pogłaskać.
        Przykro mi z powodu straty Kociusia.
    • olinka20 Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 17:38
      Bardzo mi przykro.
    • aankaa Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 17:41
      pewnie spotkał się z moją kicią, która odeszła 2 miesiące temu
      my (ja, synowie 28) nawet nie usiłowaliśmy ukrywać łez - byliśmy ze zwierzem prawie 18 lat
    • dzedlajga Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 17:54
      Bardzo Wam współczuję, ale kicio spotkał się tam z mnóstwem nowych kolegów i sobie wesoło hasa. Tęsknota pozostałych kotów jest normalna. Jak odeszła Łatka, która była u nas tylko kilka dni to Tiger po powrocie z dworu szukał jej. A co dopiero zwierzaki, które wiele lat przeżyły razem
      • mist3 Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 20:09
        Współczuję sad [*]
    • zmija_w_niebieskim Re: nie ma już naszego "diabełka" 06.11.14, 21:46
      Bardzo współczuję...nam po siedmiu miesiącach zdarza się jeszcze zapłakać na wspomnienie naszego kotka...trzymajcie się sad
      • kotapsota Re: nie ma już naszego "diabełka" 07.11.14, 00:58
        Przytulamy mocno, mocno.....
        • niutaki Re: nie ma już naszego "diabełka" 07.11.14, 07:18
          wspolczuje (*) niech tam za TM biega swobodnie...
          • grazyna1605 Re: nie ma już naszego "diabełka" 07.11.14, 10:59
            Tak szybko odchodzą, tak krótko z nami są... nasze kochane cztery łapki. Współczujemy.
            • wiesia.and.company Re: nie ma już naszego "diabełka" 11.11.14, 14:51
              Bardzo Ci współczuję. Ja się nie mogę pozbierać...
              Moja Grosia odeszła 21 lipca, Wikcia odeszła 1.października, jestem na świeżo...
              Bardzo mi przykro i nawet nie wiem, co powiedzieć... ostatnio dotknęło to tyle osób. sad Ciągle boli...
Pełna wersja