Kot nie brudzi, a uczy porządku :)

08.11.14, 20:49
Kupił chłop gruszki na bazarze, wrócił do domu i o nich zapomniał. I tak sobie leżały w siatce na podłodze w kuchni, aż się nad nimi zlitowałam. Podnoszę torbę, a z niej coś cieknie, zaglądam do środka, a gruszki... pływają w żółtej cieczy smile
Czarna małpa ma wyjątkową fantazję, jeśli chodzi o wybór "kuwety" smile

P.S. Oczywiście nic nie przebije mojego ukochanego, nieodżałowanego jamnika Hipolita, który był łaskaw nalać na półmisek z ciastem przygotowanym dla gości.
    • aankaa Re: Kot nie brudzi, a uczy porządku :) 08.11.14, 22:00
      ani jedzenia, ani torebki nie kładzie się na podłodze
    • czarna.kotka.psotka Re: Kot nie brudzi, a uczy porządku :) 10.11.14, 07:40
      Skoro żółte (zapewne) gruszki pływają w żółtej cieczy, to pewnie po prostu puściły sok wink.
      A Ty tu kicię o jakieś niecne sprawki podejrzewasz. Oj, nieładnie!
    • olinka20 Re: Kot nie brudzi, a uczy porządku :) 10.11.14, 12:26
      Ja juz dawno mowię, ze koty nauczyły nas porzadku. Po przygotowaniu jedzenia nic nie zostaje na blacie, wszystko jest chowane do lodówki/szafki smile
      Ba! Kotałki nawet nauczyły mojego chłopa opuszczac deske toaletową big_grin Mi sie tyle lat nie udało, a Pinusia hop siup nauczyła big_grin
      • wiesia.and.company Re: Kot nie brudzi, a uczy porządku :) 11.11.14, 14:29
        Hehehe! Tu nie gruszki zostały potraktowane zalewą, tylko siatka! Oj, mój Miluś lubi postrzykać na siatki zakupowe, pewnie mu się dźwięk przy tej czynności podoba, ma chłopak słuch muzyczny, to i lubi ten szelest deszczu na liściach drzew (jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma wink
Pełna wersja