Łapy w smarze lub czymś podobnym...

12.11.14, 11:58
Dzień dobry,
choć dla mnie zaczął się właśnie tak: z porannego spaceru starsza kotka wróciła z tylnymi łapami dokumentnie umazanymi w smarze, ropie - paliwie czy czymś podobnym - czarne i tłuste - koszmar,
W pierwszym odruchu powycierałam papierowymi ręcznikami a potem do wanny i mydło, płyn do naczyń oraz psi szampon - histeryczne wrzaski na całą okolicę.
Ale ciepły prysznic na brzuszek nawet chwilowo się spodobał...
Wydaje mi się że znaczną część tego syfu udało się zmyć choć łapkom jeszcze daleko było do wyjściowej bieli.
Niestety musiałam wyjść z domu i cały czas się martwię: co jak ona sobie te resztki pozlizuje?
Zapachu już nie było tylko ta szarość brudna..


    • wiesia.and.company Re: Łapy w smarze lub czymś podobnym... 12.11.14, 14:44
      Skoro szybko zareagowałaś, to pewnie już zmyłaś najgorsze wodą i mydłem, płynem do naczyń i psim szamponem. Reszty toalety dokonała na pewno kotka. Nie musiała brać na język całego trującego obrzydlistwa. Dobrze będzie
    • babcia47 Re: Łapy w smarze lub czymś podobnym... 12.11.14, 14:56
      talk lub ewentualnie mąka ziemniaczana na wysuszone futerko i dokładnie wyczesać, w razie potrzeby powtórzyć..jeden z moich kotów ma na imie Oli..poznałam go i przygarnęłam po tym jak dwa razy w moim garażu jako kocie mocno nieletnie, wykapał się po szyjke w przepalonym oleju silnikowym. wyczesać można grzebyczkiem lub szczotką z nabitymi na zęby, druciki kłaczkami waty, co łatwiej usunie resztki talku/maki nasiakniete tłuszczem
      • babcia47 Re: Łapy w smarze lub czymś podobnym... 12.11.14, 15:03
        ps. oczywiście przed czesaniem Oli był trzykrotnie prany (bez wykręcania)..przy suszeniu suszarką włączyło mu się meeegamruczenie i tak mu zostało do dziś..a potem było czesanie, czesanie ..ale i tak jakiś czas pachniał jak stara maszyna do szycia smile)), jednak przeżył zarówno kąpiele w oleju jak i późniejsze zabiegi bez uszczerbku na zdrowiu
        • ragutka Re: Łapy w smarze lub czymś podobnym... 12.11.14, 17:34
          Dzięki wielkie za miłe słowasmile
          Sprawdzone - kocica w dobrej formie, obiad zjedzony, łapy wyglądają nie za ciekawie - jak mokra kura. Futro poklejone ale bez zapachu, tylko nieco lepkie.
          Sposób z mąką i wyczesywaniem trzeba będzie wypróbować.
Pełna wersja