Przyznam się Wam...

13.11.14, 22:08
Całe życie byłam psiarą. Psy u mnie w domu były zawsze i zajmowały zawsze ważne miejsce w rodzinie. Oprócz psów przez mieszkanie przewinęły się świnki morskie, chomiki, żółwie, rybki i jedna kota - znaleziona w kartonie zaklejonym taśmą... Kota jednak pojawiła się na wylocie mojego mieszkania z rodzicami, wyprowadziłam się do innego miasta i tak na prawdę kontakt z nią miałam taki nijaki.
Od samego początku swojego małżeństwa walczyłam o zwierzę w domu. Mąż nigdy nie miał w domu zwierząt i przekonanie go było wyzwaniem. Zgodził się na królika - jedyna opcja posiadania futrzaka w leżącej ciąży. Franek był super - latał luźno po mieszkaniu, wpierniczał nasze książki jeśli uznał, że za mało go głaszczemysmile Niestety - gdy miał 3 lata musiałam znaleźć mu nowy dom bo pierworodny mógł mu zrobić krzywdę (brak poczucia siły w rączkach wynikający z problemów zdrowotnych). I potem 9 lat posuchy i zdecydowany sprzeciw małżonka odnośnie futrzanych przyjaciół. Po długich bojach zamieszkała z nami Milka - west. Wreszcie miałam to co chciałamsmile Bo pies jest taki kontaktowy, przyjacielski, wierny.... Nie to co kot... kot jest wredny, chodzi własnymi ścieżkami itp....utarte obiegowe opinie....
Dwa lata temu chyba, może trochę mniej prasowałam a w tv leciał jakiś serial. Leciał bo leciał. W ucho wpadł mi wątek poszukiwań domu dla kota bo właściciele wyjeżdżają za granicę. Spojrzałam.... I moje życie się zmieniłosmile Od tamtej chwili wiedziałam, że MUSZĘ mieć brytyjczyka. Niebieskiego! Cała rodzina pukała się w czoło. Kot???? Po co to komu???? Takie dzikie, psa przecież masz, kot nie daje żadnej radości...
Dziś patrząc na moje potwory uświadomiłam sobie coś zupełnie oczywistego.... jeśli kiedyś zabraknie Milki, nie zamieszka ze mną czarny spaniel wystawowy... bede miec drugiego kotasmile Mało mismile
    • aankaa Re: Przyznam się Wam... 13.11.14, 22:48
      Aga, ludź raz wkręcony już nigdy nie zamieszka sam / z jednym zwierzem
      a jeśli już, to na niedługo
      • kkk Re: Przyznam się Wam... 14.11.14, 09:18
        ...bo przecież DOM bez Kota to tylko mieszkanie smile
        • pi.asia Re: Przyznam się Wam... 14.11.14, 21:02
          Koty mają w sobie coś niezwykłego, coś nieuchwytnego, coś, co wrażliwych ludzi łapie i przywiązuje do kota za zawsze.
          • salimis Re: Przyznam się Wam... 15.11.14, 12:41
            Zazwyczaj od jednego kota się zaczyna a z biegiem czasu wpada w kotoholizm wink
            • kkk Re: Przyznam się Wam... 15.11.14, 15:33
              ,,...z biegiem czasu wpada w kotoholizm'' - wiecie, kiedyś tego nie rozumiałam, dopiero teraz jak mam drugiego kota to wiem smile że im więcej tym lepiej. Nawet te dwa, to już ubaw do kwadratu i jeszcze więcej szczęścia, a kłopotów...jakby mniej tongue_out bo się sierście nie nudząąąą.
Pełna wersja