kot frajera wyczuje na kilometr...

14.11.14, 21:26
Ta złota myśl MacArthura wciąż pozostaje aktualna. Dzisiaj ja zostałam wyczuta. Jako frajer. Konkretnie dzisiaj na giełdzie warzywnej o szóstej rano w mojej czasoprzestrzeni pojawiło się kocię. Bez namysłu złapałam na ręce i zaniosłam do samochodu. Chop westchnął, popatrzył na mnie z lekką naganą i równie lekkim politowaniem, po czym zabrał się za szykowanie kartonu dla znaleziska, coby znalezisko nie uciekło.

W sklepie znalezisko nakarmiliśmy i strzeliliśmy pierwszą fotkę.
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/bJTwO9RNlW8X4CWj9X.jpg

Znalezisko zawiezione na przegląd do weta okazało się dwumiesięczną dziewczynką, z pchłami, kleszczami i świerzbowcem, ale generalnie w nienajgorszej kondycji. W dodatku było ufne, łagodne i spokojne.
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/z6cCTO0cEUsCtmZ1IX.jpg

W domu oczywiście zwierzaki rzuciły się do oglądania znaleziska. Obyło się bez jakichkolwiek zatargów i łapoczynów. Badyl tylko oprychał małą, żeby nie czuła się zbyt pewnie. Ale jak przystało na opiekuna, stąpał za nią krok w krok, gdy zwiedzała mieszkanie. Fraszka i Amurka pomogły jej się umyć. Duszka zachowywała dystans, ale ona w ogóle jest człowiekolubna, a przedstawiciele własnego gatunku średnio ją interesują.

Oto kilka fotek z domu.
Z Amurką:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/yIEgREfPdPP7VxOIfX.jpg

Z Fraszką:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/ge0hEjWTHkhTCo7IFX.jpg

Z Chopem:
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/9vZI0LLXVIO9K2idQX.jpg

I oczywiście z Badylgłardem wink

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/NnIRdNFgXNyxnmlg2X.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/0urwvbnw2YGYZyQLeX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/GtMcymKCjQnDTzb29X.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/GNqbM8onbk4puQK6IX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/DxA7ilAyaALbRuTowX.jpg

Imienia maleństwo jeszcze nie ma, czekamy aż coś się samo nasunie. Na razie jest to sama słodycz
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/IdFC5vVxIqziD2GYYX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/Uu6bcyifMRnlqklWdX.jpg

Chop mnie szalenie wzruszył, bo przytulił i powiedział "dobrze zrobiłaś".
    • barba50 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 14.11.14, 21:36
      Macie piątego kota! Macie piątego kota! La la la la la...............
      • olinka20 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 14.11.14, 21:41
        Poplułam sie ze smiechu big_grin
        W tym tempie to za rok Barbo cie przegonią big_grinbig_grinbig_grin:
        A kotka wyglada słodko, Mufinka? Krówka?
        • zielistka00 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 14.11.14, 22:03
          Oj przegonią, tym bardziej, że przestrzeń do rozwoju jest smile
          Kocinka śliczności.
          • olinka20 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 14.11.14, 22:08
            Hehe az sie boje co u mnie bedzie.
            A przestrzenia przeganiam Pi wink
          • niutaki Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 14.11.14, 22:10
            Asia Ty kochana "frajerko", ale masz ladnego, nowego kotkakiss Imie pewnie przyjdzie z czasemsmile
            Ale Chop tez widze zdrowo zafiksowany, pozdrawiamsmile
            • esimona Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 14.11.14, 22:22
              Piękne kocie dziecko - taka PółFraszka.
    • aankaa Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 01:06
      Pi, pogoń Rumcajsa
      w takim tempie do wiosny przegonicie rekordzistki (ilości kotów) zakątkowe







      <taki żarcik>
      • wiesia.and.company Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 12:28
        Pierwsze Wasze wspólne dziecko (kocie) smile
        I jak kolorystycznie trafione pod stadne białe tło z plamkami smile Widać, że to Wasze dziecko! wink
        No i małe (a nie dorosłe) od razu może się wpasować w stado, bo dorośli to jeszcze od lat rezydujący, znający swój teren i meble, krzaczki, zakątki - ot, po prostu - nie zwiedzili wszystkiego, nie odkryli wszystkiego i proszę... niespodzianka, której nie zauważyli. Zatem szybko zaakceptują jako należącą do nowego otoczenia. smile Błyskawiczna adopcja smile
        Olinka, Ty się poważnie zastanów - masz możliwości przestrzenne, i coś w tym jest, że hahaha taka myśl Ci wpadła do głowy - znaczy gotowa jesteś wink
        • salimis Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 12:36
          Darzy ci się pi.asiu, darzy. Darz bór wink
          Ja takie darzenie miałam dwa lata temu smile
    • dzedlajga Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 13:35
      Chop niech się nie oburza. Już nie pamięta co na torcie napisał? Więc teraz Pi musi kombinować, żeby życzenia się spełniły. Jeśli ktoś nie pamięta to napisał 18 Kici Kici. A tu dopiero 5, więc Pi musi wziąć się ostro do roboty. Ale jak widać - robi co może big_grin
      • arim28 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 13:41
        Kocie slodkie ale Chopa masz naprawde SUPER. Wspolpracuje wink
        Pi masz w swoim otoczeniu bardzo zyczliwe istoty.
        • dorcia1234 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 14:03
          nie frajera tylko dobrych ludzi kotecek wyczuł. Macie z Rumcajsem wielkie serca. I całe wasze kocio-psie towarzystwo też
      • olinka20 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 20:12
        Dzedlajga big_grinbig_grinbig_grin
        Wiesiu ja moje metraze nadal tworze wink wiec kto wie w przyszłosci, kto wie? wink
    • mysiulek08 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 15.11.14, 20:29
      Jakie fajowskie kocie smile

      a mysl faktycznie aktualna...
      • pi.asia Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 16.11.14, 19:50
        Chop niech się nie oburza. Już nie pamięta co na torcie napisał? Więc teraz Pi musi kombinować, żeby życzenia się spełniły. Jeśli ktoś nie pamięta to napisał 18 Kici Kici

        Dzedlajga, na rany gorzkie, chop napisał 25 Kici Kici, więc przyszłość jawi się wstrząsająco wink
        Kicia otrzymała imię Frutka (znaleziona na giełdzie owocowo-warzywnej), roboczo mówi się na nią "małe g...o" wink

        Najnowsze fotki:

        Bawi się z Badylem, przed chwilą łapała go za łapki które wsuwał pod drzwiami
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/5xtuywYFQOBmPlgaWX.jpg

        Na bujaku
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/kc2X9n6XsgNu03tWNX.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/9JqLr4sFQr9S6XYtWX.jpg

        Wczoraj mieliśmy parapetówkę, maluch wcale się nie stresował, podbijał serce za sercem, spał na kolanach gości, nadstawiał się do mruczenia i generalnie demonstrował daleko posuniętą towarzyskość.
        • esimona Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 16.11.14, 20:54
          Szczęściara, a właściwie dziecko szczęścia. Frutka bałamutka już przyjaźni się z Badylem, śpi na fotelu, jest przyjazna, towarzyska i już się na dobre zadomowiła.
          Kocie cudo. Wspaniałe kociątko.
    • czarna.kotka.psotka Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 17.11.14, 10:20
      Jak to napisał Koci Poeta p. Franciszek Klimek - "Gdzie jest dom szczęśliwych kotów, tam jest dom szczęśliwych ludzi"
      Niech Wam się szczęści w nowym domu, Pi.Asiu. Kicia cudowna!
      • aniak68 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 17.11.14, 12:07
        no brak mi słów jesteście wspaniali a Frutka urocza i taka milusińska.
        • mist3 Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 17.11.14, 22:28
          Śliczności i gratulacje.
          Oraz pytanie poboczne - gdzie się znajduje takich facetów... Bo koty to wiem, że wszędzie.
          • lisek.chytrusek Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 17.11.14, 22:34
            Podobno w warzywniaku smile
            • niutaki Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 17.11.14, 22:37
              to lubie najbardziej u kotkow, ze wszedzie sa u siebiebig_grin zupelnie jak jezykisuspicious
              • mitta Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 18.11.14, 12:50
                Hemingway, posiadacz 50 kotów, na pytanie, dlaczego tyle ich ma, odpowiedział, że jeden kot prowadzi do następnego.
                Dlatego lista nigdy nie jest zamknięta.
                Powodzenia na włościach.
                • klaryma Re: kot frajera wyczuje na kilometr... 18.11.14, 20:07
                  jejku, ale jak tu obdarzyc wszystkich jednakowo uwaga i czuloscia? a mam z tym problem juz przy dwoch kotach...
Pełna wersja