lisek.chytrusek 16.11.14, 23:54 W Czechach to nawet kotek musi zarabiać na chrupki. Znalezione w sieci: Kot jest prawdziwy! Wolno mu spać na wystawie. Proszę nie stukać w szybę! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czarna.kotka.psotka Re: Kot pracujący. 17.11.14, 09:19 Ten kot nie ma metki - jest Bez-cenny . BTW. W kilku księgarniach w Warszawie też były takie koty służbowe. M. in. kot Docent na Nowym Świecie (dostąpiłam kiedyś zaszczytu pogłaskania go po grzbieciku) i podobno na ul. Bagatela (tego kota nie widziałam, bo jakoś dawno nie miałam okazji tamtędy przechodzić). Nie wspominając już o kotach w różnych bibliotekach. Odpowiedz Link
lisek.chytrusek Re: Kot pracujący. 17.11.14, 09:26 Po Docencie mam ślad na ręce (siedział mi na kolanach i mruczał, a ja postanowiłam wstać, to się kotek wkurzył). Już go tam nie ma, przeszedł na emeryturę. A przed Docentem była śliczna bura Kicia. Na Bagateli był rudzielec, ale dawno mnie tam nie było i nie wiem, co z nim. We Wrocławiu mają kota w antykwariacie. Dobrze się kombinuje - kot + książki Odpowiedz Link
olinka20 Re: Kot pracujący. 17.11.14, 11:40 A to kotek spotkany w kawiarni na katowickim Nikiszowcu ( taka dzielnia ) Odpowiedz Link
hek_sa Re: Kot pracujący. 18.11.14, 00:44 A tutaj kot Dante z Wrocławia. www.digart.pl/praca/5102596/kot_Dante.html Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Kot pracujący. 18.11.14, 12:15 No ale ten Dante to chyba import od Mysiulka Odpowiedz Link