Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren

17.11.14, 09:53
Pisałam tu na forum niedawno o przygarniętej przez nas kotce, 5 m-ej szylkretce (Koli), do 8 letniej rezydentki (Tigry).
Po całkiem pozytywnych i miłych początkach dokocenia przyszła pora na pokazanie charakterku i pazurków u małej. Wynika to pewnie trochę z faktu że to młode i się chce wyszalec, wybawić, rano jest akcja 'atak' na rezydentkę, to samo wieczorem. Na początku wyglądało to troche jak zabawa, zaczepki małej, Tigra sobie z nią radziła a mała trochę starszej słuchała. Ale teraz jakby rezydentka straciła swoją wyższość a młoda regularnie ją napada i nie wygląda to już na zabawę... Najostrzejsze walki odbywają się o łózko, nasze łózko, na którym zawsze Tigra spała koło mnie, to miejsce było święte a teraz mała widać chce je sobie przywłaszczyć siłą uncertain zaczyna to wyglądać coraz gorzej. I nie wiem czy to ciągle zabawa ale młoda wygląda na wojowniczo nastawioną i coraz bardziej pewną siebie.
Zastanawiam się teraz czy wcześniej nie ciachnąć młodej (pod koniec listopada będzie miała jakies 6 m-cy). Jest bardzo charakterna i próbuje zdominowac starszą w taki raczej nie fajny sposób. Napada na nią jak ta jest w kuwecie, w efekcie starsza własciwie rzadko korzysta, woli wyjść na dwór, tyle że w deszcz nie wychodzi i jest troche zestresowana obecnościa młodej.
Czy sterylka małej troszkę ją ułagodzi? może to chodzi o terytorium. Pamiętam, że starsza po sterylce złagodniała, idealnie trzyma się domu odkąd wychodzi. Z drugiej strony, nie chciałabym Koli 'odbierać dzieciństwa' i miałam ciachnąć ją około stycznia jak będzie miała 8 m-cy.
A może niepotrzebnie się przejmuje, może tak ma być? ale jak patrzę na starsza kocicę troche mi jej szkoda że małą zaczyna nią tak poniewierać, jakby chciała przejąć panowanie w domu...
    • wladziac Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 17.11.14, 10:51
      skoro Tigra się nie broni i nie przywali łapką młodej to młoda nabiera pewności siebie i chce rządzić,niby nie powinno się ingerować w układanie stosunków między kotami ale ja też bym tego nie zniosła żeby rezydentka była zestresowana szczególnie jak chodzi o załatwianie się w kuwecie,kiedy u mnie jeden kot przeszkadza w tych chwilach drugiemu to sama przeganiam intruza i gonie ze ścierą,nie ma zmiłuj porządek musi być żeby w grupie kotów żaden nie był zestresowany,jak jest taka sytuacja to może młodą ciachnąć wcześniej,poziom hormonów stopniowo opadnie po zabiegu bo na razie to stopniowo wzrasta bo młoda dojrzewa
      • kkk Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 17.11.14, 11:07
        Czasem mała dostanie ale to takie lekkie klepnięcie 'z liścia'. Najbardziej przykro jest patrzeć jak młoda napada na nią na łózku sad tu już dochodzi do ostrzejszych starć obie machają łapami, na razie na krótko a mała robi sie coraz bardziej pewna siebie.
        Myślałam, że Tigra jest taką samica Alfa (i omega też) a tu Kola robi się uuu, jeszcze bardziej charakterna i to postępuje dość szybko. Zaczęłam zamykać sypialnię (z tajgerkiem w środku) na noc. Ale wiecie same, nie jest to docelowe rozwiązanie. Co ciekawe Kola bardzo się nie dobija, przyjmuje do wiadomości, poza tym przeważnie sypia docelowo gdzies w drugim pokoju, w kuchni.
        Szylkretki/tricolorki w ogóle są mocno charakterne, a Kola moze ma naleciałosci takiej wiejskiej rozbójniczki? hhmm, chociaż tam nie była w skupisku kotów...
        Kiedy najwcześniej wasze kocice szły pod nóż? wcześniej miałam obawy, teraz dla dobra wszystkich zastanawiam się nad sterylką już w tym roku. Az strach pomyśleć, co będzie jak mała dostanie rujkę (!) ja sama chyba też dostanę bo nie wytrzymam chyba big_grin
        • aniak68 Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 17.11.14, 11:59
          Moja miała 4,5 miesiąca ,super zniosła zabieg i wyrosła na zdrową pannicę,zresztą taka była sugestia weta bo brytki wcześnie dojrzewają.To jest mój pierwszy kot sterylizowany,wcześniej miałam koty jako dziecko ,a w latach 80 to nie było takie popularne.W hodowli twierdzili,że jak chcą uniknąć rozmnażania przez nieodpowiedzialnych właścicieli to kotki do towarzystwa ,a nie na wystawy wydają później i sami sterylizują ,więc chyba wszystko ok. Większość wetów z którymi miałam do czynienia mówiło,że sterylkę powinno się robić przed 1 rujką.Może Dziewczyny znają inne zasady, ale tu również czytałam takie opinie.
          Warto też bardzie dowartościować starsza kicię i pokazać młodej,ze nie tolerujesz takiego zachowania,np.spryskiwaczem do wody ,to dobry egzekutor zasad w domu,ja miałam taki malutki z wodą termalną zawsze pod ręką.
    • zielistka00 Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 17.11.14, 12:43
      Temat dla mnie interesujący, sama mam bardzo podobną sytuację. Młoda przegania starszą z jej ulubionych legowisk, skacze jej na głowę jak ta się tego zupełnie nie spodziewa, np. podczas mycia futerka. Pilnowałam od początku, żeby nie było ataków w czasie pobytu w kuwecie.
      Tarmoszą się niestety codziennie, mają sesje poranną i wieczorną. Zwykle młoda jest prowokatorką. Ingerencja ostrożna, jak przesadzą, to krzyknę "nie wolno" "dosyć", nie rozdzielam ich rękami.
      Wieczorami staram się wybiegać młodą, jak polata za zabawkami, to ma mniejszą ochotę na atakowanie starszej. Młoda tak samo jak u Ciebie jeszcze nie wysterylizowana.
      • kkk Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 17.11.14, 12:51
        Może po prostu - młodość musi się wyszaleć? a ja dramatyzuję ? smile
        Nie jestem też w stanie pilnować ich cały czas, pracujemy oboje, wiadomo. Od początku też ich nie rozdzielałam, biegają po całym domu, a drzwi są tylko w sypialni i w łazience.
        Nie ingeruję w ich zapasy, na razie obserwuje, jedynie podczas karmienia pilnuję żeby dawac starszej pierwszej, jednocześnie mam miskę dla małej. No i przytulam i głaszcze rezydentke jak dawniej, poza tym wydaje mi się że jakaś drażliwa się zrobiłauncertain jęczy i kwęczy jak ją przytulam...
        Kola jeszcze jest przed drugą szczepionką, ma miec na początku grudnia, wtedy popytam weta o sterylkę dokładniej. I chyba nie będe zbyt długo zwlekała.
        • ajaksiowa Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 17.11.14, 14:58
          Mnie się wydaje że wszystko unormuje się jak Kola będzie starsza,a póki co robiłabym to samo co Ty do tej pory-dopieszcza\c Tigrę i słownie temperować Kolę.Co do tej sterylki to nie mam pojęcia czy ona wpłynie aż tak na wojowniczość Koli. smile
    • jehanette Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 20.11.14, 10:59
      Rozwiązaniem może być... drugi (w sumie trzeci;P) kot w wieku młodej. Wtedy Młoda będzie miała kompana do naparzanek i mizianek, a Królowa będzie miała spokój, i tylko będzie z dystansu kontrolować towarzystwo big_grin serio, znam historie gdy rozwiązanie było właśnie takie.

      Ja też mam aktualnie młodą-wojowniczą, która męczy i naparza starszego, ale starszy ma zaledwie 1,5 roku, więc włącza się raczej chętnie do naparzanek, no i on waży 4,25 a ona 2,2 póki co, więc mimo jej zaciekłości, on ma przewagę. Ale był okres w pierwszym miesiącu po dokoceniu, gdy on wyraźnie schodził jej z drogi, uciekał, mniej przychodził do nas. Teraz już się dogadały.
      • niutaki Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 20.11.14, 15:08
        U mnie jest to samo z Cieciora, ona katuje mi Ryska straszniesad doszlo do tego, ze Rysiek spi w osobnym pokoju z kuweta i miseczkami....
        • kkk Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 20.11.14, 21:06
          O nieee... mam nadzieję że po prostu z tego wyrośnie wink ehh
          • kkk Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 21.11.14, 11:20
            Przyznam, że jak wychwalałam moją trzódkę że tak fajnie się zapoznała na początku to potem było gorzej, jak narzekałam że mała niedobra - na drugi dzień była cudowna i słodka smile big_grin
            Także po prostu karuzela kocia trwa wink
            p.s.
            Moja druga ludzka połowa orzekła, że nie zakłada powiększenia rodziny o 3 kocie dziecko big_grin więc na razie poprzestaniemy na 2 wink
            ...gdzie ja bym te kuwety ustawiała ?? big_grin
    • mary_ann Re: Dwie kocice - dwie królowe i walka o teren 22.11.14, 14:27
      Ja mam przygarniętą drugą koteczkę do starszej rezydentki.
      Mała w momencie adopcji miała ok. 9-10 tyg. i mimo młodego wieku (teraz ma 5 mies) całkowicie starszą zdominowała. Starsza jest wychodząca, więc niestety ucieka z domu. Teraz, kiedy jest zimno, wraca częściej i na dłużej, ale jest wyraźnie sytuacją zestresowana. Nie dziwię jej się - też bym była, gdyby ktoś biegał za mną krok w krok, urządzał zasadzki i skakał mi na plecy nawet kiedy jem. Prawdopodobnie ze strony Cesi (młodszej) nie ma w tych zachowaniach elementu agresji, tylko chęć zabawy, ale Estera odbiera je bardzo źle. Z jednej strony odpowiada prychaniem i warczeniem, potrafi lekko pacnąć Cesię po pysku, z drugiej - zaraz po takiej nieśmiałej obronie zaczyna uciekać, a Cesia niczym nie zrażona kontynuuje pościg. Niestety specjalnie postępu nie masad Feromony nie poprawiły sytuacji - te do kontaktu ani trochę, obróżka - może minimalnie, ale też na granicy placebo.

      Myślałam, że skoro drugi kot w momencie adopcji jest taki mały, to nie będzie kłopotu. Tymczasem mamy chyba do czynienia z niekompatybilnymi osobowościami. Ceśka jest potwornie ekspansywna (prawdopodobnie jako jedyna z miotu przeżyła w lesie), Estera z kolei zawsze była kotem ogromnie terytorialnym (np. oznaczała teren na zewnątrz zupełnie jak kocur).
Pełna wersja