lisek.chytrusek
18.11.14, 14:32
Ja tam zwierzaków z wyra nie wyganiam, ale czarna już zaczęła przesadzać.
Zmagam się z bezsennością i naprawdę sprawy nie ułatwia, jak ktoś mnie spycha z poduszki, łazi po plecach albo kładzie mi się na głowie i poddusza.
Ostatniej nocy poszłam wreszcie po rozum do głowy i przyniosłam trzecią poduszkę. Uff... Wprawdzie zrobiło się nieco ciasno (śpimy na wersalce), ale i tak o niebo lepiej. Usnęłam spokojnie wtulona w mruczące futerko.
Martwię się tylko, co będzie, jak Mizia i Tola zażądają podobnych luksusów