elzbieta.24 20.11.14, 11:06 Wczoraj minął miesiąc od znalezienia małego.Mamy za sobą jedną nie udaną adopcję.Maluch rośnie,szaleje i zamęcza starsze koty.Wszędzie go pełno,nie ma miejsca w mieszkaniu w którym by go nie było. Do zabawy nadaje się dosłownie wszystko,nawet śpiąca psica. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jehanette Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 11:36 Wygląda na zadomowionego } Fajne zdjęcie dwóch "krówek" i jak poddusza tego burasa na trzeciego kota (kiedyś) też bym chciała ciekawie umaszczoną "krówkę" - moja ma np. czarną bródkę, a Sprytek z białymi uszkami jest boski Odpowiedz Link
salimis Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 11:53 Ostatnia fota : Jak ja Cię kocham ( wujcio, ciociu ) Sorry nie pamiętam czy szaraczek to chłopak czy dziewczyna Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 11:56 Jaki słodziaczek Bardzo mi się podoba jego imię Odpowiedz Link
olinka20 Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 12:34 Jehanette, Sprytek moze byc twoj Odpowiedz Link
jehanette Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 12:45 Nie kuś Niestety na razie muszę podziękować i trzymać kciuki za domek dla pięknisia. Moja młodsza jest z nami niecałe 3 miesiące, jest po silnym kocim katarze - aż do tego stopnia, że ma usunięte jedno oczko - i zanim cokolwiek nowego do domu przywleczemy, to ona musi podrosnąć i nabrać odporności, bo jedna wycieczka na szczepienie albo za długie wietrzenie i kot kicha Odpowiedz Link
aankaa Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 12:10 widziałam gałgana w niedzielę - to nie kot a wulkan energii Odpowiedz Link
niutaki Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 14:56 Piekny Sprytek, a wszystkie fotki cudowne U mnie Cieciora od sierpnia mialam dwa telefony w jej sprawie: 1. kotki bierzemy, nie sterylizujemy, wychodza kiedy chca, mieszkanie w bloku jedna kotka, jak to pani ujela: odeszla, bo tak sama zdecydowala...okna bez zabezpieczen... 2. "kotka dla dziecka bym chciala" dziecko lat 5, pierwszy kotek w zyciu. Echhhh. Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 15:15 U mnie też okna niezabezpieczone a kotek jest. Poza tym, u mnie też dziecko chciało. Miała co prawda 7 lat, ale wzięłam kotka ze względu na nią bo wolałam psy. No i to też pierwszy kotek w domu. Niektórych argumentów nie rozumiem. Odpowiedz Link
niutaki Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 15:20 Pieciomiesieczny, gryzaco-drapiacy kot dla pieciolatki... sorry, ale co do okien, to mam jasno okreslone wymagania. Bez urazy Sago, nie bierz tego do siebie. Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 15:28 Żeby latem móc otworzyć balkon, mam w jednym skrzydle siatkę. Jak sie chcemy wylegiwać na balkonie czy otworzyć cały, Puśce zakładamy smycz. Co prawda moje dziecko było 2 lata starsze, ale sierścina jest z nami od 3 m-ca życia, ( kota oczywiście ) czyli też była maleńka. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 16:49 Właśnie wróciłam z wizytacji, Sprytek, to nawet nie wulkan energii, to energia w czystej postaci. Aż dziw bierze, że jeszcze nie zdołał sprzedać Eli wraz z mieszkaniem i kotami, a kaski przehulać. Ale obawiam się, że może do tego dojść. Odpowiedz Link
aankaa Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 18:49 Aż dziw bierze, że jeszcze nie zdołał sprzedać Eli wraz z mieszkaniem i kotami, a kaski przehulać. Ale obawiam się, że może do tego dojść. ja też, ja też... Odpowiedz Link
pi.asia Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 21:25 Jaki on podobny do mojej Frutki!!! A na widok ametystu zaparło mi dech na dłuuuugo... Odpowiedz Link
verdana Re: Sprytek - to już miesiąc. 20.11.14, 21:29 Powinien poznać mojego Maksa. Razem mogliby założyć interes, na przykład pracować jako niszczarki dokumentów. I wszystkiego innego też. Odpowiedz Link
yvi1 Re: Sprytek - to już miesiąc. 21.11.14, 06:28 Z przykroscia musze stwierdzic,ze jako policyjny fotograf ,dalas plame ,,. Na zdjeciach Sprytek wyglada jak sama Niewinnosc. Ta slodka mordka,te oczy i te slodkie plamki przy uszach! W kazdym procesie bym go uwolnila od wszystkich zarzutow. Odpowiedz Link
elzbieta.24 Re: Sprytek - to już miesiąc. 21.11.14, 17:08 Ta niewinność genialnie się maskuje.Jakiś tydzień temu leżę sobie i czytam książkę,jest godzina 23.Nagle na mnie i pościel spadają dwie wielkie doniczki z kwiatkami,wszędzie pełno mokrej ziemi i szczątki roślin.Sprytuś zobaczył na suficie biedronkę i postanowił się do niej dostać wieszając się na wiklinowym kwietniku.Sprzątałam do północy.Rano zastałam całą kuchnię zasypaną ziemią z dużego pojemnika w którym wysiewam mieszankę żyta z owsem dla kotów.No ale to wszystko moja wina. Odpowiedz Link
niutaki Re: Sprytek - to już miesiąc. 21.11.14, 17:22 elzbieta.24 napisała: >>No ale to wszystko moja wina.<< dobrze Eluniu, ze masz ta swiadomosc Odpowiedz Link
verdana Re: Sprytek - to już miesiąc. 21.11.14, 17:35 Kotu nie dałaś sie pobawić. On by sobie na pewno chwalił trochę ziemi w łóżku. Mój kotek wrzucił szczotkę do ubrań do ubikacji. I też żałował, zę woda juz sie nie leje, bo tak fajnie sie lała. Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: Sprytek - to już miesiąc. 22.11.14, 19:32 A ten rudzielec to kto? Wygląda jak mój Samulek... Odpowiedz Link
elzbieta.24 Re: Sprytek - to już miesiąc. 22.11.14, 20:56 Ten rudzielec to Tajek.Kocur z anielską cierpliwością do maluchów. Odpowiedz Link